Dodaj do ulubionych

BŁONA DZIEWICZA.... taka CIENKA?! :-|

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.04, 23:55
Mam takie pytanie... Otóż jestem jeszcze dziewicą (i mam zamiar przez jakiś
czas nią jeszcze pozostać).. ale ostatnio często uprawiamy różne formy
pieszczot z moim chłopakiem. On stwierdził że nie mam błony dziewiczej... czy
jest to możliwe bym uszkodziła ja tamponem lub by on ją przebił palcem?
Przecież powinna być wyczuwalna... chyba... a moze się mylę i jest dużo duzo
głębiej (zakładając że sięga się na odległość 7 moze 8 cm..)?
Dziękuję...
Obserwuj wątek
    • the_kami Re: BŁONA DZIEWICZA.... taka CIENKA?! :-| 02.11.04, 09:48
      Mylisz się. Mogłaś fizycznie nie mieć błony dziewiczej, mogłaś ją rozerwać
      tamponem, podczas ćwiczeń, bądź pieszczot. A poza tym małe są szanse na to,
      żeby Twój partner - bez wykształcenia ginekologicznego, jak rozumiem - był w
      stanie ją wyczuć.
      Dziewictwo to bardziej stan ducha/psychiki, niż kawałek skóry.
      • Gość: kobietka Re: BŁONA DZIEWICZA.... taka CIENKA?! :-| IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 02.11.04, 17:20
        a na jakiej podstawie twierdzisz Saskia że Mlodsza już dawno nie jest dziewicą? :0

        jak by na to nie patrzeć pieszczoty ..nawet dotykanie miejsc intymnych to nie jest stosunek w pełnym tego słowa znaczeniu..

        i ten PIERWSZY RAZ.. ta niepowtarzalna uczta zmysłów jest jeszcze przed nią wink

        co do samej błony to z tego co czytałam nie jest bardzo delikatna..i bywa bardzo różna..ale pewnie więcej informacji w tym temacie można uzyskać od lekarza
        • Gość: Młodsza zaraz zaraz...??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.04, 19:57
          Ja chciałabym powiedzieć, że nie chodziło mi o mój stan psychiczny, bo z nim
          wszystko ok i naprawdę to czy jestem dziewicą czy nie bo mam kawałęk błonki
          albo nie jest dla mnie naprawdę mało istotny... Nie widzę sensu tego rozważać
          (tym bardziej na forum). Zwłaszcza ze nie uważam ze czyjeś poczzucie czy jest
          dziewicą czy nie mogło kogokolwiek obchodzic.
          ja byłam ciekawa czy to mozliwe.. ciekawiło wiec spytałam. i moja psychika nie
          ma chyba za wiele do rzeczy... bardziej pytam nawet po to by sie zorientować
          czy bedę dodatkowo cierpieć przy pierwszym czy nie...
          Ale dzieki za odpowiedź.
          Ja.
          ps. podobno bardzo mały % kobiet nie ma błony od uurodzenia..
          • annuczek Re: zaraz zaraz...??? 02.11.04, 22:26
            Ale też i jakieś straszne bóle, krwawienia i problemy pojawiają się rzadko.

            A przed tym pierwszym pełnym zbliżeniem - najlepiej wybrać się do ginekologa.
            Lekarz powie Ci jakich odczuć możesz się spodziewać (w sensie - silnego bólu,
            krwawienia - wiele kobiet w ogóle czegoś takiego nie odczuwa, co nie oznacza, że
            nie były dziewicami), doradzić pozycję, aby zmniejszyć jakikolwiek dyskomfort.

            A Twój chłopak - cóż, podpisuję się pod słowami the_kami - jeżeli nie jest
            lekarzem, to jego "badania" i osądy, włożyć możesz raczej między bajki wink
            • Gość: młodsza NIE O TO MI CHODZIŁO!!! INNE PYTANIE.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.04, 23:28
              No ok.... w takim razie inaczej sformuuję swoje pytanie.... JAK DALEKO ZNAJDUJE
              SIĘ BŁONA DZIEWICZA? (dalkeo od wejścia do pochwy).... mniej wiecej. Czy jest
              wyczuwalna jeśli włożyłoby sie palec albo powiedzmy tampon?
              Ja

              Ps. chciałam dodać ze mój post nie dotyczył pierwszego razu etc. bo nie mam
              zamiaru go narazie przeżywać.. jestem tylko ciekawa jak to jest z tą błoną. A
              tego co mówi mój chłopak nie wsadzam między bajki.. on tylko zapytał, znaczy
              zasugerował. I tyle.
              • lilith76 Re: NIE O TO MI CHODZIŁO!!! INNE PYTANIE.... 03.11.04, 11:12
                podobno jakieś 4 cm wgłąb.
                tak jak i dziewczyny, uważam, że domysły chłopaka możesz brac z przymróżeniem
                oka. mam koleżankę która kilka razy była "dziewicą" i żaden z chłopców nie miał
                zastrzeżeń.
                bolesność pierwszego razu nie zależy chyba od elastycznośći i rozciągnięcia
                błony dziewiczej, tylko od nastawienia psychicznego, rozluźnienia (wtedy nic
                się w środku boleśnie nie zaciska). wiele dziewczyn przechodzi przez to gładko
                i bez wcześniejszych wprawek palcami i tamponami smile
    • Gość: marlenka26 wyjaśnienie IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 03.11.04, 13:55
      Zatem po raz kolejny (bo na tym forum co chwilę się tego typu wątek pojawia)
      wyjasnienie tej kwestii:
      1. Błona dziewicza to nie jest coś co zarasta wejście! Gdyby tak było kobieta
      nie miałaby ujścia dla krwi w trakcie okresu. Błona znajduje się na ściankach i
      w środku może mieć albo jeden otwór, albo siateczkę z mniejszymi otworkami,
      albo kilka otworków - zależy od budowy. Błony całkowicie pozbywamy się dopiero
      przy porodzie.
      2. Błona jest rozciągliwa. Oznacza to, że gdy często jest rozciągana (np.
      podczas pieszczot, wkładania tamponu, a nawet w trakcie badań
      ginekologicznych), to w trakcie stosunku może się zdarzyć sytuacja, że członek
      wejdzie bez problemu o do żadnego pęknięcia nie dojdzie.
      3. To pęknięcie błony dziewiczej wygląda różnie, w zależności od budowy. Po
      kolei:
      a) błona z jednym otworem w środku - wyobraź sobie że masz okrąg i na ściankach
      okręgu błonę, która tworzy jakby mniejszy okrąg w środku (najlepszy byłby tu
      rysunek, ale nie ma jak tego zrobić). Gdy wprowadzisz (bez wcześniejszego
      przygotowania) w otwór na środku podłużny przedmiot (grubszy niż sam otwór),
      wtedy dojdzie do pęknięć na samej błonie. Jeżeli jednak wcześniej kobieta tą
      błonę systematycznie rozciągała (np. mężczyzna najpierw wkładał jej jeden
      palec, potem dwa...) to otwór jest większy i wtedy nie dojdzie do pęknięcia.
      b) błona z wieloma drobnymi otworkami w środku. Taka błona, jak siateczka, jest
      bardzo delikatna i łatwo ją uszkodzić, nawet przez zwykłe ćwiczenia czy
      wprowadzanie tamponu. Często jej uszkodzenie objawia się drobnym (!)
      krwawieniem i brakiem bólu.
      c) błona z kilkoma otworami - tu niestety prawie zawsze przy wprowadzaniu
      członka dojdzie do jej uszkodzenia. Można ją naruszyć tamponem, ale niewiele to
      zmieni przy samym stosunku.

      Są jeszcze inne rodzaje błon, ale te powyżej są najczęstsze.

      4. Błona jest osadzona bardzo blisko wejścia (żadne 7-8 cm!) i można ją nawet
      zobaczyć biorąc lusterko. Ale trzeba też wiedzieć czego szukać.

      5. Szanse na to, że facet wyczuje brak błony są nikłe. No, chyba, że często
      bawi się w pieszczoty z dziewicami i ma wprawę.

      6. W ogóle tekst, że nie masz błony dziewiczej świadczy o tym, że facet nie ma
      za dużej wiedzy. Jak już pisałam - błony pozbywamy się dopiero przy porodzie!!!
      Rozdzeiwiczenie to nie pozbcie się błony, ale jej uszkodzenie, aby członek mógł
      dostać się do środka.

      Jak masz jeszcze jakieś pytania to pytaj. Mam sporą wiedzę, bo mam siostrę
      ginekologa smile

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka