Choroby kobiece-mam serdecznie juz dość!!

IP: *.jedwab.net.pl 02.11.04, 21:13
Musze się tym z kim podzielić, bo już chyba wpadłam w depresję przez to.
Mam 25 lat. Dzisiaj byłam właśnie u onkologa w sprawie piersi, zbadał mnie i
narazie jest ok. Niestety muszę tam chodzić co pół roku, bo mam mastopatyczną
budowę piersi, gruczolakowłókniaki i torbiele. Nie ma prawie dnia żebym o tym
nie myślała. Zawsze myślę co będzie na kolejnej wizycie? a moze to już coś
poważnego? no normalnie już padam psychicznie.
Oprócz tego mam nadżerkę, niby małą ale jest. Grzybicy już pół roku wyleczyć
nie mogęuncertain
I jak tu normalnie funkcjonować psychicznie?? Ja już mam dość!!
Moja mama mówi mi, że teraz to jakieś dziwne czasy, dawniej takie młode
kobiety jak ja w życiu nie myślały o raku piersi czy jakiś nadżerkach czy
rakach szyjki macicy!! A teraz co?? Co druga moja koleżanka ma nadżerke,
grzybicę itp. Czym to jest spowodowane, może ktoś odpowie mi na to pytanie???
Co mam robić żeby wkółko nie myśleć o tych wszystkich dolegliwościach??
    • Gość: olivia Re: Choroby kobiece-mam serdecznie juz dość!! IP: *.stock9.one.pl 02.11.04, 21:47
      Ja mam podobne objawy a moze i gorsze. Dziś podobnie jak ty mam doła, własnie
      wrócilam od gina. Nadżerka od 5 lat i diagnozy - robić, nic nie robic, robić,
      nic nie robić....sad(((Koszmarne uplawy, ciągłe infekcje grzybiczne, nadmiar
      prolaktyny wiec okropnie bolące piersi przez 30/31 dni/miesiąc, nie małe
      torbiele w nich, co rok kontrola u onkologa w szpitalu na Grenadierów, zakaz
      antykoncepcji hormonalnej - a tak naprawdę każdy lekarz mówi co innego na ten
      temat(zzzzzzz):/, koszmarne tyłozgiecie macicy, i do tego niedawno sie
      dowiedziałam, że być może bedę miala problemy przez to z zajściem w ciąże, a
      ze względu na sporą wadę wzroku (-6,5) być może cesarskie cięcie o ile do ciązy
      dojdzie. Tylko sie zastrzelic...Nie martw sie nie jesteś samasad
      • Gość: Aga Do Niny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.04, 22:21
        Bardzo Ci wspólczuje bo wiem co znacza te problemy sama z nimi nie jestes.Ja tez
        miałam operacje piersi i co rok robie mammografie,USG i inne badania
        ginekologiczne profilaktycznie .Otóż powiem Ci tak jesli chodzi o grzybice jesli
        nie wzmocnisz organizmu musisz sie liczyc z tym ze grzybica bedzie powracac.Ja
        jestem od jakiegos czasu na Ecomerze i pije caly czas jogurt naturalny Bakoma
        poniewaz tylko on zawiera te bakterie ktore niszcza grzyby.Czuje sie teraz
        bardzo dobrze.Trzeba tez panowac nad nerwami spokoj jeszcze raz spokoj.To moj
        przepis na pozbycie sie grzyba.Sprobuj moze sie uda.Pozdrawiam
    • annuczek Re: Choroby kobiece-mam serdecznie juz dość!! 02.11.04, 22:20
      Powiem Ci rzecz banalną i może nawet naiwną, ale postaraj się zrelaksować.
      Powiedznie w zdrowym ciele, zdrowy duch - działa też i w drugą stronę.
      Podejrzewam, że trudno Ci jest uwolnić się od tych myśli, skoro dolegliwości
      fizyczne dają Ci o sobie znać. Nie mniej - postaraj się.

      Nadżerka - rzeczywiście zdecydowana większość kobiet je ma, miała lub będzie
      miała i nei jest to nic, czym należałoby się przejmować. Tylko kontrolować i to
      u rozsądnego lekarza, który nie będzie CI od razu kazał wykonywać nie wiadomo
      jakiś zabiegów.

      Piersi - to pewnie większy problem, ale też nie możesz się cały czas tym
      zamartwiać. Chodź na kontrole, skoro tak radzą CI lekarze. Ale też pamiętaj -
      najlepszy jest złoty środek i każda przesada jest zła. Latanie co pięć minut do
      lekarza jest tak samo złe, jak chodzenie do niego raz od święta.

      A skąd grzybice... tu niestety wiele zasługi środków piorących, higienicznych
      (np. wkładki higieniczne czasami lubią się do grzybicy, jeżeli nie przyczynić,
      to z pewnością ułatwić jej rozwój). Srodki do higieny intymnej - tez w nadmiarze
      moga zaszkodzic, tym bardziej te nie sprawdzone. Paradoksalnie nadmierna higiena
      tez moze doprowadzic do patologicznych sytuacji, gdy organizm pozbedzie sie
      dobrych bakterii.

      Tak wiec - glowa do gory! Uwazaj na siebie, ale i nie zadreczaj sie myslami o
      swoim zdrowiu. Dbaj o nie, oczywiście. Ale nie przesadzaj. Będzie dobrze smile
    • Gość: nina25 Re: Choroby kobiece-mam serdecznie juz dość!! IP: *.jedwab.net.pl 02.11.04, 23:00
      Dzięki dziewczyny za dobre słowa. Wiem, że nie jestem z tym sama i ludzie mają
      jeszcze gorsze problemy, bo z tym co ja mam da się żyć. Złapałam dzisiaj doła
      chyba przez tą wizytę u onkologa, bo nie mało się stresowałam. I jeszcze ta
      przygnębiająca pogoda. Ale coż życie toczy się dalej i będzie dobrze.
      Pozdrawiam Was wszystkie i oby tych naszych kobiecych dolegliwości było jak
      najmniej!!!!
    • gusia18 Re: Choroby kobiece-mam serdecznie juz dość!! 12.11.04, 13:34
      ja nauczyłam się życ z gruczolakowłókniakiami, mam teraz 24 lata, mam 8 guzów,
      mam je już od ośmiu lat.
      • Gość: barka Re: Choroby kobiece-mam serdecznie juz dość!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.04, 13:59
        Podstawą sukcesu w walce z choróbskami jest dobre samopoczucie i nie
        poddawanie się lękom i stresowi. To trudne ale możliwe. Odwaga,uśmiech i
        cieszenie się każdą chwilą uaktywnia olbrzymie siły obronne organizmu, który
        sam potrafi się naprawiać. Trzeba tylko dać mu szanse. Ludzie uśmiechnięci i
        szczęśliwi dłużej żyją. To stara i sprawdzona prawda.
        Życzę wam wszystkim jak najwięcej uśmiechu i radości. smile)))) i nie dawajcie
        się choróbskom.!!!
        Zchorowana ale uśmiechnięta kobietka.
        • Gość: ja Re: Choroby kobiece-mam serdecznie juz dość!! IP: *.tvp.pl 13.11.04, 14:27
          Ja sobie myślę, że kobiety kiedyś też chorowały tylko tyle się o tym nie mówiło
          albo nawet nie zdawały sobie z tego sprawy-nie było badań profilaktycznych,
          kobiety rzadziej się leczyły, itd. Te wszystkie dolegliwości, o których piszesz
          są fatalne, ale spróbuj spojrzec na to z pozytywnej strony-dzięki temu, że sie
          o tym pisze, mówi i Ty chodzisz do lekarza-wszystko jest pod kontrolą i nie
          powinno mnieć negatywnych skutków. A wpływ cywilazacji na choroby-fakt- tym
          bardziej trzeba sie kontrolować! Więc się nie dołuj tylko ciesz, ze możesz sie
          leczyć!
    • Gość: Iza Re: Choroby kobiece-mam serdecznie juz dość!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.11.04, 19:43
      Hej Nina, powiem szczerze, ze zdziwil mnie twoj list..bo ja mam podobne
      problemy..prersi (choc male wink ) to maja jakies wlokniaki, nadzerka jedna
      usuniete kilka lat temu, mam nastepna od jkichs trzech lat i te nieustajace
      grzybice i towarzyszace tym uplawy juz od wielu lat...I tez mam podwyzszony
      poziom prolaktyny. Mam 27 lat. A jednak mozna zyc...wlokniaki w piersi
      odkrylam po przejsci przez pwewne stresy..tylko dlatego ze mialam jakies
      bole..to bylo ze 4 lata temu..tez bylam u onkologa..od jakiegos roku jest ok -
      tzn nie boli. I przestalam myslec kiedy mnie rak czeka.. A grzybic tak mam
      dosc...ze przestalam je leczyc skoro i tak maksymalnie po dwoch tygodniach to
      wracalo...Ale zamierzam jakies specjalistyczne badania porobic..
      Trudno powedziec skad to sie bierze..pewnie nie raz od lekarza slyszalac "taka
      Pani uroda"..tak naprawde to oni chyba tez nie wiedza...Jezeli chodzi o
      prolaktyne i wlokniaki to byc moze jest to zwiazane znaszym uposobieniem -
      czytaj nerwowym. Nadzerek chyba lepiej jest nie usuwac - tak ostanio slyszalam
      od lekarza. I jeszcze jedno zalecenie - ciaza..
      Funkcjonowac mozna..trzeba patrzec w przyszlosc i systematycznie robic badania.
      I robic swoje. Moze czesc problemow minie, a na reszte znajdziesz dobrego
      lekarza (mnie sie jeszcze nie udalo)
      Pozdrawiam
      iza
    • mamkaz Re: Choroby kobiece-mam serdecznie juz dość!! 13.11.04, 23:00
      wiesz, ja też mam 25lat i w rok po porodzie moja pani ginekolog stwierdziła u
      mnie nadżerke - również małą, ale zaleciła wykonanie zabiegu. z grzybem od
      czasu do czasu też mam problem, nawet w ciąży mnie atakował.
      czasami myślę, że sprawa tych nadżerek u tak sporej liczby kobiet wynika z
      czystej chęci zarobienia przez ginekologów.może i w Twoim przypadku lekarz
      również chce zarobic. kiedyś w rozmowie z moim ginekologiem dowiedziałam się,
      że każda kobieta ma nadżerkę i nie jest ona grożna, dopiero gdy zaczyna
      przybierać na rozmiarach może powodować zagrożenie.
      jesli jeszcez nie byłaś postaraj się zasięgnośc porady innego lekarza
      ginekologa, niech zbada Cię i opowie o tej Twojej nadżerce. może się sprawdzą
      moje domniemania.
      poza tym zgadzam się że zdrowie to najważniejsza rzecz w życiu, ale pomyśl też
      o najbliższych ich zarazasz swoja chorobą i ciągłym przygnębieniem. jest tyle
      ciekawych i radosnych spraw, może też masz za dużo wolnego czasu i nie
      potrzebnie się zapędzasz w swoje problemy. postaw na pozytywne myślenie - może
      będzie lepiej.
      ja grzybicę z powodzeniem (jak na razie)wyleczyłam Pimafucinem w globulkach
      oraz stosuję płyn do hugieny intymnej Laktacyt - na bazie kwasu mlekowego.
      pozdrawiam. trzymaj sie mocnosmilesmile
    • marcepanna NADZERKA !!! 14.11.04, 10:11
      absolutnie leczyc ! to sie da leczyc a nie czekac
      ci ginekolodzy to jakies szarlatany kompletne
      badanie w kolposkopie a potem wymrozic cieklym azotem i minie raz na zawsze
    • Gość: P Re: Choroby kobiece-mam serdecznie juz dość!! IP: 195.94.201.* 15.11.04, 15:25
      Ja też mam kupę problemów ginekologicznych (zespół policystycznych jajników,
      hyperprolaktynemia) i moja mam też mówi, że kiedyś tak nie było.
      Miałam nawracające grzybice i zapalenia pochwy przez 2 lata i ciągle brałam
      jakieś globulki dopochwowe, czopki i antybiotyki doustnie. Myślałam, że
      zwariuje! Ostatnią infekcję miałam w kwietniu 2004 i po zakończeniu kuracji
      zaczęłam brać Lactovaginal, który biorę do tej pory (2 razy w tygodniu) i
      myślę, że mi pomaga, skoro od kwietnia wszystko jest ok.
      Jeżeli chodzi o nadżerkę, to jak jest mała, należy brać jakieś globulki
      dopochwowe, ale jak jest większa, to trzeba ją koniecznie usunąć i nie ma to
      wpływu na przyszłą ciążę. Ja też miałam małą nadżerkę, która się rozrosła, więc
      ją usunęłam 3 lata temu (mam 27 lat).
      Któraś z was wspomniałą o cesarce, bo ma wadę wzroku (-6,5) dioptrii. Ja też
      mam podobną wadę wzroku (-8,00) i rzeczywiście lekarze w Polsce mówią, że z
      takim wzrokiem trzeba mieć cesarkę. Natomiast lekarze w Wielkiej Brytanii czy
      USA uważają, że z taką wadą wzroku można rodzić naturalnie beż żadnych
      przeciwskazań, a pogląd o cesarce z powodu wady wzroku pochodzi z lat 80 XX
      wieku...
    • Gość: beci Re: Choroby kobiece-mam serdecznie juz dość!! IP: 212.14.1.* 17.11.04, 19:03
      ja też mam mastopatyczną budowe piersi. leczyłam się przez pół roku hormonami,a zaraz potem zaszłam w ciążę. ale nikt mnie do onkologa nie wysyłał. teraz zmieniłąm lekarza i musze isc z kolejnym usg. nie panikuj, tylko kontroluj swoje zdrowie

      a co do nadżerki, to miałam ją ok 7 lat (bałam się zabiegu). w tym czasie miałam bardzo dużo grzybiczych zakażeń. odkąd wyleczyłam w 2000 roku były może 3 razy (zawsze po przyjeździe z wakacji).

      tak więc radzę wyleczyć nadżerkę i kłopot powinien zniknąć
Pełna wersja