Dodaj do ulubionych

mięśniaki, obfite miesiączki, żelazo...

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.11.04, 08:45
Pani Doktor, proszę o radę. Zastanawiam się nad zmianą lekarza, ale nie
chciałabym działać pochopnie bo obecny leczy mnie od lat, opiekował się mną
(dobrze) w czasie obu ciąż itd.
Mam 40 lat i od kilku lat duże mięśniaki macicy. Nie mam żadnych dolegliwości
z tym związanych poza bardzo długimi i dość obfitymi miesiączkami. Od kilku
lat biorę cyclonaminę i hemorigen. Nie ma żadnej poprawy, ale może bez tych
leków byłoby jeszcze gorzej? Mój lekarz sugeruje radykalne rozwiązanie czyli
usunięcie macicy. Ja mam wątpliwości. Czy nie dałoby się jednak jakoś tego
leczyć niechirurgicznie? W tej chwili moim głównym problemem jest to, że cały
czas muszę brać tabletki żelaza (hemofer), jeśli nie biorę natychmiast wpadam
w ostrą anemię. Zastanawiam się czy takie długotrwałe wykrwawianie się
i "łatanie" tego za pomocą brania żelaza nie odbije się jakoś negatywnie na
moim zdrowiu.
Czy może mi Pani coś doradzić?
Pozdrawiam

Obserwuj wątek
    • Gość: pola Re: mięśniaki, obfite miesiączki, żelazo... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.04, 08:59
      Ty się dłużej nie zastanawiaj bo te mięśniaki ci się raczej nie cofną,dziwię
      się lekarzowi,że skoro od paru lat masz mięśniaki/które się
      powiększają/,anemię,obfite miesiączki to nie wiem na co on czeka?Aż dostaniesz
      krwotoku wewnętrznego? Zmień lekarza i to jak najszybciej.Nie chcę Cię straszyć
      ale nie bagatelizuj tego.Jestem po usunięciu macicy z tych samych powodów /pół
      roku temu/ i wszystko jest O.K.Jeśli masz 40 lat i dzieci to wcale się nie
      zastanawiaj.Pozdrowienia.
      • Gość: Aga Do Anity IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.04, 09:07
        Usunięcie macicy w wieku 40 lat to jest ostatnie rozwiazanie na ktore trzeba sie
        zgodzic jesli nie bedzie innego rozwiazania.Poszukaj jakiegos lekarza ktory moze
        ci jeszcze pomoc bo w wieku 40 lat przechodzic przekwit to troche za wczesnie.Ja
        mam ten sam problem od 1995r i obecnie mam 48 lat.Biore to samo co ty ale zelazo
        o nazwie Resoferon ktory jest przeznaczony dla kobiet z tymi problemami i półki
        co radze sobie z tym ze Cyklonamine zazywam od 1-go dnia miesiaczki i trwa wtedy
        ona tylko 4 dni.Teraz czuje sie dobrze i chce to tak utrzymac.Musi sie udac.W
        ostatecznosci dopiero sie zgodze.Acha czy ty robiłaś USG ktore wypowiada sie na
        temat grubości endometrium.Bo to wazne czasami krwawienia sa nie z mięśniakow a
        właśnie z przerostu endometrium???.Napisz
    • Gość: pi Re: mięśniaki, obfite miesiączki, żelazo... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.11.04, 09:10
      moja mama miala swego czasu podobny problem. niestety nie znam szczegolow, ale
      na pewno byly to miesniaki, okres trwal strasznie dlugo i doslownie sie z mamy
      lalo i zawsze byla na skraju anemii.. wiem tez, ze jeden lekarz dosc dlugo
      probowal mame leczyc, ale bez rezultatow i w koncu wysylal juz mame na
      operacje. i wtedy ktos polecil mamie dr zalewska (bylo tu o niej pare skrajnych
      opinii) i ona mame z tych miesniakow wyleczyla. nie wiem niestety nic na temat
      przebiegu leczenia, jakie brala leki, ile to trwalo..
      nie chce ci tu robic zludnych nadziei, bo wiadomo, ze kazdy przypadek jest
      inny, ale to, co opisalam to fakty.
      przepr za niezbyt skladny styl, ale troche sie spiesze..
      pozdrawiam
    • Gość: kobietka Re: mięśniaki, obfite miesiączki, żelazo... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 16:17
      Jestem w trakcie leczenia mięśniaków, a tak dokładnie to polipów macicy. Moje
      problemy były podobne do twoich. USG robione kilkakrotnie jednoznacznie mówiło o
      mięśniakach. Lekarz prowadzący skierował mnie na leczenie szpitalne. Zrobino mi
      histerioskopię (łyżeczkowanie) macicy,oraz badanie histologiczne ,które
      jednoznacznie pozwoliło postawić diagozę i podjąć leczenie, w moim wypadku
      farmakologiczne. W szpitalu razem ze mną na zabiegu łyżeczkowania przebywało
      kilka kobiet z rozpoznaniem mięśniaków i silną towarzyszącą anemią. Jak sądzę
      łyżeczkowanie jest częstym zabiegiem pozwalającym postawić jednoznaczną
      diagnozę, chyba że wielkość i szybki rozrost twoich mięśniaków kwalifikuje cię
      do usunięcia macicy.
      Myślę że warto żebyś poprosiła o konsultację innego lekarza jeżeli masz
      wątpliwości co do proponowanej ci metody leczenia.
    • Gość: agrafka11 Re: mięśniaki, obfite miesiączki, żelazo... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.04, 18:56
      Od zawsze miałam krwotoczne miesiączki. Kilka lat temu zdiagnozowano u mnie
      mięśniaki macicy. Pierwsze leczenie polegało na założeniu Mireny ( wkładki ) -
      był to cudowny okres mojego życia, gdyż nie miałam miesiączek. Niestety
      musiałam ją wyjąć, zrobiłam biopsję i byłam w Lublinie na embolizacji. Bez
      efektu. Teraz przygotowuję się do operacji, boję się, że lekarz zadecyduje o
      operacji chociaż liczyłam na możliwość laparoskopii. Jednak jak czytałam tu
      posty od dziewczyn duże mięśniaki ( a mój ma 10 cm ) nie dadzą się tak usunąć.
      Boję się też, że będzie chciał mi usunąć macicę a z tym wiążą się różne
      komplikacje ( nietrzymanie moczu ? i inne o tórych nie wiem dokładnie ale
      chętnie bym się dowiedziała ). Może napisze tu ktoś, kto miał taką operację i
      podzieli się wrażeniami? Czekam i pozdrawiam smile))
      • Gość: effka Re: mięśniaki, obfite miesiączki, żelazo... IP: *.kom / *.kom-net.pl 07.11.04, 16:06
        Od 12 roku życia zawsze miałam obfite i bolesne 7-dniowe miesiączki; mimo
        zapewnień licznych lekarzy - po porodzie nic się nie zmienilo do ubiegłego
        roku, kiedy miesiączki ustały. Mam 53 lata i amputowany w marcu br. trzon
        macicy - z powodu dużego mięśniaka. Czuję się świetnie od 4 dnia po operacji,
        wykonanej w Szpitalu na Ołbińskiej przez świetnego lekarza, p. Mariusza Wojaka
        (Przych. Kolejowa na Joanitów oraz SANUS na Sztabowej, oczywiście we
        Wrocławiu). Nie mam najmniejszych problemów z trzymaniem moczu, jedyne, co
        uległo zmianie po zabiegu, to znacznie dłuższy czas, który potrzebny jest
        mojemu pęcherzowi na wysłanie sygnału, że jest pełny (gdyż obecnie pęcherz ma w
        jamie brzusznej więcej miejsca i dużo dłużej trwa zapełnienie go do tego
        stopnia, aż poczuję parcie na pęcherz.
        Dr M.Wojak proponował mi leczenie farmakologiczne, uprzedzając jednak, że to
        doraźny sposób na mięśniaki, uprzedzając, że wg niego i tak skończe na sali
        operacyjnej. Zdecydowałam się na operację i nie żałuję, choć bywało różnie z
        moim stanem psychicznym w tym czasie, od stycznia (kiedy dowiedziałam się o
        stanie mojej macicy), przez operację w marcu, po dzień dzisiejszy. Być może mi
        było łatwo podjąć decyzję o operacji, gdyż nie musiałam rezygnować z
        ewentualnego przyszłego macierzyństwa, bo od roku nie miesiączkowałam i
        wiedziałam, że w ciążę już nie zajdę.
        Przestrzegam przed nadmiernym zwlekaniem ze zoperowaniem mięśniaków, to bywa
        groźne w skutkach - jak mi wiadomo z opowiadania koleżanki.
        Trzymam kciuki za Ciebie - wiem, że podejmiesz s p o k o j n i e
        najwłaściwszą dla siebie decyzję. Pozdrawiam ciepło.
      • Gość: miami Re: mięśniaki, obfite miesiączki, żelazo... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.04, 10:27
        Ja też od kilku lat mam zdiagnozowane mięśniaki macicy. Leczenie jakie podjęto
        w stosunku do moich mięśniaków, to podawanie tabletek antykoncepcyjnych. Od
        kilku lat przyjmuję pigułki, nie mama anemii, miesiączki mam regularne i
        trwające 3-4 dni. Dwa lata temu na okres około 7-8 miesięcy przestałam brać
        pigułki i moje mięśniaki urosły około 1 cm. Teraz poza świadomością, że mnie
        czeka operacja nie mam żadnych innych objawów. Nie wiem, czy to właściwa forma
        leczenia, ale jak na razie czekam. Mam 40 lat i wydaje mi się, że na usunięcie
        macicy jest jeszcze czas.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka