Jak przekonać do tamponów...... mamę?? :)

24.11.04, 22:32
No właśnie smile Chcę przekonać do tamponów mamę, nie do noszenia, ale do
zaakceptowania tego że nie są złe. Mam już 20 lat i mama mi nie zabrania
(zresztą nigdy nie zabraniała smile, ale co jakiś czas słyszę jakie to one są
niezdrowe, że to niezgodne z fizjologią 'zatykać się' tamponem, że powodują
one niepłodność, wszelkiego rodzaju choroby które mnie od czasu do czasu
nawiedzją (ostatnio zapalenie przydatka) spowodowane są przez tampony -
zresztą podobne zdanie moja mama ma o stringach, wszystko co złe to przez
stringi big_grin. Nie wiem jak mam to mamie przetłumaczyć, do tej pory po prostu
użwyałam, bo jest mi wygodniej, ale chciałabym dowiedzieć się jakich poważnych
argumentów mogę użyć. Z góry dziękuję.
    • very_martini Re: Jak przekonać do tamponów...... mamę?? :) 25.11.04, 11:29
      Naukowych argumentów za tamponami nie mawink Są po prostu wygodne i tyle. Tampon
      nie zatyka, bo przeciez jest z materiału chłonącego wilgoć. Tylko jest też
      kwestia tego, że tampony trzeba często zmieniać, a mnie ciężko jest wymyśleć
      coś, żeby ja w higienicznych warunkach zmienic poza domem. Nawet, jeśli w
      publicznej toalecie umyjesz ręce przed, to i tak jakoś musisz sobie otworzyć
      drzwi do kabiny, a na klmace różne rzeczy siedzą, wystarczy, że ktoś nieumytymi
      "po sprawie"smile rękoma otworzył drzwi. Są niby takie żele antybakteryjne do rąk,
      ale ja mam po nich przez 2 dni skórę suchą i szorstką jak tarka
      Natomiast ze stringmai problem jest taki, że są cieniutki i mogą powodować małe
      obtarcia, które są pokusą dla bakterii.
      No i nie oszukujmy się - za ciepło to w nich nie jest... A tak na marginesie -
      może jestem zacofana, ale stringi wcale mi się nie podobają, tym bardziej, że
      niewiele kobiet ma aż tak genialne pośdlaki, żeby je nosić. Ja z moimi miałabym
      dyskomfotr, choć nikt tego przecież nie widziwink
      A mama się o Ciebie martwi i tyle

      16%VOL
      22%VAT

      takie tam sobie forum homeopatia
    • Gość: ktostam Re: Jak przekonać do tamponów...... mamę?? :) IP: *.localdomain / *.wi.tuniv.szczecin.pl 25.11.04, 11:45
      tampony sa bee i tyle, widac (napisze wrednie;p) mamusia ma wiecej od ciebie
      rozumu...

      ech jeszcze raz przewalkujmy...

      maly forward:

      calosc pod:
      glinki.com/?l=7fbnng
      Użytkownik "AsiaS" napisał w wiadomości
      news:bd7j71$if8$1@news.onet.pl...
      > Użytkownik "Sowa"
      > Kontakt z krwią mam jedynie podczas kąpieli, przez resztę doby w ogóle nie
      > pamiętam że mam okres, szczęśliwie wynaleźli też tampony z aplikatorem,
      > które pozwalają w ogóle nie mieć kontaktu z krwią.

      A wyjmujesz z zamknietymi oczkami?

      Porozmawiaj z ginekologiem na ten temat - mają dość konkretne zdanie na
      temat tamponów - zwłaszcza stosowanych w nocy i podczas dni o mniejszym
      krwawieniu. Wnętrze pochwy nie jest sterylne, więc co z tego że tampon jest,
      krew miesiączkowa to nie tylko płyn. I teraz proste dodawanie jakim uraczyła
      mnie pani doktor : krew, złuszczone części naskórka i inne "zużyte" atrakcje
      + różne bakterie zamieszkujące nasze wnętrze + ciepło naszego ciała + korek
      uniemożliwiający naturalne wydostawanie się tego na zewnątrz oraz
      wysuszający(zasysający) naturalną dla ścianek pochwy wilgoć i tym sposobem
      ogałacający ją z "mikroklimatu" korzystnego dla przyjaznej flory bakteryjnej
      = ? Raczej mało higieniczny wynik.

      Tampony są wygodne, ale nie powinny być stosowane ciągle - raczej rzadziej.
      Często też powodują wzmożona bolesność.
      Ja nie żartuję - można sobie krzywdę zrobić, w najlepszym wypadku wyhodować
      drożdżycę - poczytaj ulotkę, zwłaszcza przeciwwskazania i ostrzeżenia z
      włączona opcją - że starają się pisać jak najkorzystniej dla siebie i nie
      wierz ślepo w reklamy.

      >Tak jak nasze pokolenie z miesiączką, która stała się niezauważalna,
      > jedynie sznureczek może przypominać o jej istnieniu.

      Asia nie dobijaj mnie - naprawdę myślisz że wszystkie kobiety w Twoim wieku
      używają tego co Ty. Przyszło Ci do głowy, że nie wszystkie są tak zbudowane,
      że tampon im odpowiada?
      I chyba nie łączy się tamponu ze spiralką.

      Sowa
      • Gość: martini niezalog. Re: Jak przekonać do tamponów...... mamę?? :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.04, 11:54
        I teraz proste dodawanie jakim uraczyła
        > mnie pani doktor : krew, złuszczone części naskórka i inne "zużyte" atrakcje
        > + różne bakterie zamieszkujące nasze wnętrze + ciepło naszego ciała + korek
        > uniemożliwiający naturalne wydostawanie się tego na zewnątrz oraz
        > wysuszający(zasysający) naturalną dla ścianek pochwy wilgoć i tym sposobem
        > ogałacający ją z "mikroklimatu" korzystnego dla przyjaznej flory bakteryjnej

        Zgazam się, ale wymieniając tampon co 2-3 godziny można uniknąć tej tragedii.
        Mój ginekolog uważa, że za to, co jest napisane na ulotkach, ich autorzy powinni
        iść do więzienia - on jest przeciwny trzymaniu tamponu w pochwie więcej niż 2
        godziny i zaraz potem aplikowaniu sobie następnego.
    • Gość: starlette Re: Jak przekonać do tamponów...... mamę?? :) IP: *.acn.waw.pl 25.11.04, 11:58
      Twoja mam oczywiście trochę przesadza, ale większośc ginekologów których
      odwiedziłam przestrzegało mnie przed używaniem tamponów i stringów jeśli ma
      się skłonności do infekcji. Stringi noszę nadal, z tamponów korzystam
      sporadycznie latem .
    • an_ni Re: Jak przekonać do tamponów...... mamę?? :) 25.11.04, 12:57
      ja nosze tampony od jakis 15 lat i nigdy nic mi nie bylo
      nie zmieniam co 2 godziny a czasem nawet i 8 - w nocy
      zmieniam je w toaletach po umyciu rak oczywiscie - zawsze mozna pomoc sobie
      lokciem lub druga reka przy klamce
      uzywam pigulek (co zwieksza ryzyko grzybicy)
      nie uzywam zadnych intymnych zeli tyko zwykle mydlo
      nosze stringi latem
      nigdy nie mialam problemow z infekcjami
      nie umiem uzywac podpasek, po prostu niedobrze mi z nimi
      jesli juz to tylko na bardzo skape krwawienie a i tak sie podmywam przy
      zmianie, nie wyobrazam sobie ufajdanego krocza i zmieniania podpaski w pracy
      bez podmycia sie feeeee
      z tamponem nie mam tego problemu jestem czysta na zewnatrz i nie ma bakterii
      • fumcia84 Re: Jak przekonać do tamponów...... mamę?? :) 25.11.04, 13:03
        Bardzo dziękuję, ja stringów nie noszę, ale kiedyś owszem. Tampony stosuję tylko
        jak wychodzę z domu, głównie z wygody. Bardzo dziękuję za wszystkie odpowiedzi.
      • Gość: starlette Re: Jak przekonać do tamponów...... mamę?? :) IP: *.acn.waw.pl 25.11.04, 14:32
        Ja też sobie nie wyobrażam ufajdanego krocza jak raczyłaś się wyrazić, więc
        dlatego korzystam z husteczek do higieny intymnej, słyszałaś coś na ten
        temat????
        • Gość: anni Re: Jak przekonać do tamponów...... mamę?? :) IP: 217.11.141.* 25.11.04, 14:39
          chusteczka to nie to samo co woda, ja tez uzywam i nadal czuje ufajdane krocze
          specjalnie sie tak wyrazilam bo tak piszcie o ufajdanym tamponie w srodku
          • starlette Re: Jak przekonać do tamponów...... mamę?? :) 25.11.04, 14:55
            > chusteczka to nie to samo co woda, ja tez uzywam i nadal czuje ufajdane
            krocze
            Może masz jakąś nerwicę?
            • Gość: anni Re: Jak przekonać do tamponów...... mamę?? :) IP: 217.11.141.* 25.11.04, 16:07
              no i po co sie czepiasz?
          • kingaolsz Re: Jak przekonać do tamponów...... mamę?? :) 25.11.04, 14:55
            Tez uwazam, ze tampony powinno sie uzywac w awaryjnych sytuacjach,
            okazjonalnie.
            A ufajdana wole byc od zewnatrz ( choc jakos uzywam podpasek i nie chodze
            pobrudzona, bo latwo jest utrzymac czystosc jak sie chce) , niz byc ufajdana w
            srodku i nosic niepotrzebny dodatkowy worek bakterii. Dla mnie taki tampon jest
            niehigieniczny.

            Kinga
            • Gość: ewcia1980 Re: Jak przekonać do tamponów...... mamę?? :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.04, 15:18
              super powiedzianesmile popieram
              ja tampony używam tylko okazjonalnie, bo faktycznie zapewniają duzy komfort,
              ale prawda jest taka, ze sprzyjają różnego rodzaju infekcjom.
              podpaski teraz to już nie są takie pieluch jak kiedyś, w które nic nie wsiaka,
              tylko faktycznie rozlewa sie po bokach.
              ja własciwie nie wiem o jakim ufajdanym kroczu mówicie. teraz podpaski są tak
              cieniutkie i tak chłonne, że nie jest to juz żaden problem.
              no i nie wyobrazam sobie jak mozna iść spać z tamponem. przez tyle godzin
              trzymać w sobie ...... własciwie nie bede pisała co, bo dziewczyny, które tak
              robią nie dadza mi zyć smile
              każdy robi jak uważa, ale czesto sami sobie szkodzimy
              pozdrawiam
              • Gość: mimi Re: Jak przekonać do tamponów...... mamę?? :) IP: *.72.1311O-CUD12K-01.ish.de 25.11.04, 15:24
                Ja wole uzywac tamponow, gdyz przy podpasce
                nie czuje sie dobrze, a juz wyprobowalam wszystkie
                rodzaje jakie sa na rynku i zawsze sie czulam mokra i
                nieswiezo.wiadomo na noc jesli sie jest w domu to mozna podpaski uzywac
                ale na dzien to sobie nie wyobrazam. Ale to zalezy od kobiety i odczuc.
                Ja uzywam tamponow wiele wiele lat i do tej pory (mysle ze tak zostanie) nie
                mialam zadnych skotkow ubocznych.
                Pozdrawiam
                • Gość: konim691 Re: Jak przekonać do tamponów...... mamę?? :) IP: *.lubin.dialog.net.pl 25.11.04, 16:08
                  Nie wyobrażam sobie dnia z podpaską,o lecie nawet nie chcę myśleć...Używam ich
                  tylko na noc,a i to jeszcze gdy jestem w domu.Też źle sie czuje z
                  popaską,jakbym miala basen w majtkach,a z tamponem jest czysto i suchosmile
                  A co wy podpaskowe fanki(nikogo nie chcę obrazicsmile robicie,gdy wyjeżzdacie na
                  wakacje i akurat zaczyna wam sie okres?Rezygnujecie z planów czy smażycie się
                  na plaży z podpaską i rezygnujecie z kąpieli?
                  A co do stringów,są dobre na ciepłe dni, nie wyobrazam sobie obcisłych spodni i
                  fig do tego!wink
                  Każda z nas ma swoje zdanie i nie sądze,aby wypowiedzi o niehigieniczności
                  tamponów na mnie podzialaly i sprawily ze przestane je używac..pozdr!!
                  • fumcia84 Re: Jak przekonać do tamponów...... mamę?? :) 25.11.04, 21:35
                    Ja stringów nie noszę, kiedyś owszem, ale mi przeszło smile Natomiast co do
                    tamponów no cóż lepiej sie w nich czuję, używam ich tylko jak wychodzę z domu.
                    Ja również nie mogę sobie wyobrazić noszenia podpasek w lecie, strasznie się
                    przylepiają i ten zapach... Muszę kiedyś sprawdzić jak to jest z tą dlugością
                    okresu przy podpaskach smile
                    • kingaolsz Re: Jak przekonać do tamponów...... mamę?? :) 26.11.04, 11:59
                      Nie wiem, ale u mnie nie ma jakiegos zlego zapachu ( moze kwestia higieny), a
                      przylepiaja sie jak sa zbyt "pelne" wiec moze czesciej zmieniac?
                      A z reszta, nie moje "majtki"...

                      Kinga
                      • Gość: moniqa Re: Jak przekonać do tamponów...... mamę?? :) IP: *.swic.dialup.inetia.pl 29.11.04, 11:13
                        ja nie mam wyboru-uprawiam intensywnie dosc kontaktowe sporty walki i nie
                        wyobrazam sobie tarzania sie po macie z facetem i np oplatania mu udami glowy w
                        czasie walki z podpaska w majtkach uncertain to samo jest ze stringami-zwykle jestem
                        tak przepocona,ze odczuwam koszmarny dyskomfort jak mi sie mokre majty lepia do
                        posladkow-zawsze nosze stringi oczywiscie niezbyt obcisle i 100% bawelny.poza
                        tym prowadze aktywne zycie seksualne-do tej pory nie mialam zadnych
                        powazniejszych problemow.staram sie szczegolnie dbac o higiene-czeste zmiany
                        tamponow,husteczki do higieny intymnej,zele,wkladki,itp. na temat stringow
                        ostatnio gadalam z moim gin. mowi,ze wiekszosc problemow sprawiaja
                        tanie,tureckie czy chinski bardzo obcisle koronkowe stringi z bazarow,ktore
                        kupuja sobie bardzo mlode dziewczyny i na dodatek nosza do bardzo obcislych
                        dzinsow z domieszka lycry sad
                      • Gość: anni Re: Jak przekonać do tamponów...... mamę?? :) IP: 217.11.141.* 29.11.04, 12:13
                        najczesciej nie czuje sie swojego zapachu .... niestety
    • szept_ciszy Re: Jak przekonać do tamponów...... mamę?? :) 29.11.04, 11:38
      po co ją będziesz przekonywać? a niech nosi sobie co chce, skoro nie narzeka na
      podpaski.
      • Gość: lilith76 Re: Jak przekonać do tamponów...... mamę?? :) IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 29.11.04, 13:05
        właśnie - na samym forum też zdania są podzielone.
        zamiast przekonywać mamę, uszanujcie swoje zdania i niech każda używa tego co
        jest dla niej najwygodniejsze. do wszystkich wyborów życiowych nie będziesz
        mamy przekonywać.
        • fumcia84 Re: Jak przekonać do tamponów...... mamę?? :) 30.11.04, 01:33
          Ale chyba mnie nie zrozumiałaś, napisałam że nie chodzi mi tu o przekonanie jej
          w sensie żeby zaczęła nosić, tylko o to żeby zmnieniła zdanie na ich temat, bo
          uważa że tampony są źródłem wszystkich chorób i dolegliwości intymnych, oraz
          powodem niepłodności.
          Poczytałam Wasze wpisy i w tym cyklu używałam podpasek, a właściwie zużyłam ich
          2-3 bo miałam jakąś dziwnie skąpą @, wystarczały wkładki smile
          • Gość: liliht76 Re: Jak przekonać do tamponów...... mamę?? :) IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 30.11.04, 09:17
            powiedz jej, że tampony używane z umiarem są pomocne i ty ten umiar znasz smile
    • Gość: mumiś Re: Jak przekonać do tamponów...... mamę?? :) IP: *.icpnet.pl 30.11.04, 13:03
      ciężko jakoś jest mi czytać te wszystkie posty o tym jakie to tampony są be.
      ginekolog to człowiek: jeden powie że są złe bo (i wymieni), a drugi powie, że
      gorsze są podpaski bo (i wymieni). jak dziewczyna dobrze się czuje w tamponach
      niech ich używa- jeśli woli podpaski- niech używa podpasek- ale niech ona to
      czuje a nie jej mama... zresztą: jak mama może ci mówić czego powinnaś
      używać?!! chore (z jej strony)- nie ma sie czym innym interesować?!!
      osobiście używam tamponów z paru powodów:
      -nie znoszę mieć wilgotno między nogami bo czuję się jakbym łaziła w pieluszce
      -nie znoszę plastikowych pokrowców na podpaskach bo czuję się jakbym miała
      siatkę z supermarketu między nogami
      -mam wrażenie że ciągnie sie za mną smuga rozkładającej sie krwi (b.
      specyficzny zapach- kobiety które używają podpaski wiedzą o jaki chodzi)- niby
      nikt go nie czuje, ale psy czują (te nosy między moimi nogami rozwalają mnie!)

      ps. tamponów używały egipcjanki i żyły (fakt: krócej ale to już z zupełnie
      innych powodów wink ).
      ps2. ze stringami jak z tamponami- kto czuje sie w nich fajnie nosi, kto nie
      nosi zwykłe i nie widzę powodu aby wymieniać za i przeciw
      smile
      • Gość: ktostam Re: Jak przekonać do tamponów...... mamę?? :) IP: *.ha.tuniv.szczecin.pl 30.11.04, 13:07
        tak jak z papierosami dla jednego bee a dla drugiego zbawieniewink
        kwestia podejscia...
    • nuuuda Re: Jak przekonać do tamponów...... mamę?? :) 30.11.04, 18:09
      Ja osobiście wiele bym dała, żeby móc wrócić do tamponów, bo mając okres i
      nosząc podpaskę mam wrażenie, że każdy ją u mnie widzi. NIe ważne czy jest
      supereźtra cieniutka czy nie, po prostu odczuwam cholerny dyskomfort. Ale
      niestety, zauważyłam, że nosząc tampony wzmagają się mohe bóle menstruacyjne.
      Więc nic mi innego nie pozostaje jak nosić długie swetry w "te" dni...;/
Pełna wersja