Siniak w miejscu intymnym, możliwe??

14.12.04, 07:51
Ja wczoraj zauważyłam u siebie guzek na wardze sromowej (tej na zewnątrz), na
skórze nieowłosionej. I boli tylko przy dotyku no i przy siadaniu.
Jest raczej malutki, no ale jest. I nie wiem od czego to, poczułam go wczoraj
zupełnie nagle, bo rano się goliłam i nic mnie nie bolało i nic tam nie
wyczułam. Na zewnątrz nic nie widać, jest tylko lekkie zgrubienie, nie ma
ropy, on jest raczej w środku tak jak np. węzełek chłonny na szyi czy pod
pachą. Mam wrażenie że kiedyś miałam coś takiego po siedzeniu na niewygodnym
siodełku od roweru, ale dokładnie nie pamiętam. Aha po naciągnięciu skóry
prześwituje na niebiesko-fioletowo. Czy to możliwe ze to siniak, a może na
skutek otarcia (może podczas golenia za mocno ścinęłam czy coś). Wizytę u gina
mam dopiero w czwartek i bardzo się denerwuję.Prosze pomóżcie !!
    • an_ni Re: Siniak w miejscu intymnym, możliwe?? 14.12.04, 08:54
      no prosze cie ! z siniakem czy guzkiem do ginia bedziesz leciec?? to zwykla
      potowka albo obtarcie!
      to ja rozumiem dlaczego oni nie maja cierpliwosci do pacjentow z POWAZNYMI
      problemami
      • naise Re: Siniak w miejscu intymnym, możliwe?? 14.12.04, 11:28
        No ale właśnie nie wiem czy to siniak. Nie wiem czy to możliwe. Nie jest to
        potówka ani obtarcie. Na zewnątrz nic nie widać, teraz to troche opuchło i boli
        w czasie chodzenia, może nie jakoś strasznie, ale troche dokucza. No i jak
        pochodzę a później stanę to mam takie uczucie jakby to puchło czy drętwiało.
        Generalnie tylko jak się dotknie można wyczuć tego guzka.
        • ghazal Re: Siniak w miejscu intymnym, możliwe?? 14.12.04, 11:34

          To moze byc tez zatkany gruczoł Bartholina. Ale siniak też mógłby sie zdarzyć
          jeśli w ogóle masz skłonnośc do siniaków.
          W obu przypadkach przejdzie za kilka dni (mozesz lekko rozgrzewac, ale nie
          koniecznie) jesli jednak w gruczole zrobił się stan zapalny to moze troche
          potrwac.
          Skoro i tak masz wizyte u gina to co szkodzi pokazac?
        • roberto26 Re: Siniak w miejscu intymnym, możliwe?? 14.12.04, 11:42
          Zgrubienie wewnetrzne na wardze sromowej nie ma zwiazku z siniakiem,bo siniak
          to nie zgrubienie.Jesli wyczuwasz cos podobnego rozmiarami do groszku ,to sa 2
          mozliwosci-albo jest to do usuniecia i pobrania probki do badania ,albo tez
          lekarz zaproponuje opcje czekania przez okolo miesiac i wowczas oceni,czy
          zgrubienie zmienilo sie ,czy powiekszylo,czy dalej boli,i czy trzeba je
          usunac.Jesli nie zginie samo,to trzeba usunac,ale kiedys robilo sie taki zabieg
          w szpitalu,a teraz niektorzy lekarze decyduja sie na zabieg w gabinecie w
          znieczuleniu miejscowym.Najczesciej jednak te,,guzki" gina same o ile
          oczywiscie nie sa zwiastunem czegos powazniejszego.Problemu nie wolno
          lekcewazyc;mozesz z nim udac sie do ginekologa lub dermatologa,ale ze
          specjalnoscia wenerologiczna(chociaz to nie ma nic wspolnego z wenerologia).Nie
          kazdy jednak dermatolog zajmuje sie i ma wiedze z zakresu problemow skornych
          okolic intymnych.Robert
          • wiki24 Re: Siniak w miejscu intymnym, możliwe?? 14.12.04, 20:04
            hej prawdopodobnie dolega ci to samo co mi.Tez nie wiem co to jest.Ale po kilku
            dniach znika.Znajdź mój post pt: bolesny guzek.Pisałam go wczoraj
            • wiki24 Re: Siniak w miejscu intymnym, możliwe?? 14.12.04, 20:08
              sorry pisałam go 10 grudnia o godzinie 22,20-to pomoze ci znaleźc mój post.
              Mi równie szybko to sie pojawia.Np w dzien nie mam a wieczorem juz jest.Ostatni
              wyskoczył mi taki guzek po cytologii.I wydaje mi sie że sa to jakieś węzły
              chłonne,które po ingerencji do wewnatrz ciała[cytologii] wyskakuja.Chociaz
              wczesniej wyskoczyły mi takie z nieznanego powodu.
    • naise Jednak gruczoł Bartholina 15.12.04, 00:05
      Pojechałam dziś do lekarza bo ból był coraz silniejszy i guzek zaczął zwiększać
      swe rozmiary. Okazało się że to powiększony gruczoł Bartholina sad Lekarz
      powiedział że dobrze że szybko przyjechałam bo jeszcze nie zdążył sie rozwinąć
      do końca, więć prawdopodobnie wystarczy sam antybiotyk. Przepisał Neomycynę w
      aerozolu 2x dziennie i przecieranie spirytusem w ciągu dnia - uważająć aby nie
      dostało się do błon śluzowych. Po 3 dniach ma być już znacznie lepiej. Co dziwne
      zanim jeszcze użyłam antybiotyku zauważyłam że gruczoł znacznie się powiększył
      ale przestaje już boleć powoli - i nie wiem czy sie cieszyć czy jeszcze nie. Mam
      nadzieję że nie utrudni mi on bardzo życia, bo staramy się o dziecko (czy ktoś
      miał może doświadczenia - powiększony gruczoł w ciąży lub podczas starań i
      mógłby mi napisać coś na ten temat??), i sądzę że stosunki sprawiałyby mi ból sad
      Aha no i napiszcie czy w czasie okresu można używać tej Neomycyny? Za tydzień
      się spodziewam, a nie wiem czy do tego czasu gruczoł się wygoi.
      • wiki24 Re: Jednak gruczoł Bartholina 15.12.04, 00:25
        no to znaczy ze ja mam co innego gdyz moje guzki same znikaja i nie bola same
        tylko przy dotyku
        • Gość: dagmi1 Re: Jednak gruczoł Bartholina IP: *.nespo.pl / *.w-net.pl 15.12.04, 17:13
          Ja mialam kilka razy powiekszony gruczoł Bartoliniego, pierwszy raz jeszcze
          jako panna, chodzilam z tym guzem dlugo, mialam gorączke, dreszcze, rozwinął
          się porządnie, nie wytrzymałam i poszlam do lekarza pierwszego kontaktu,
          obejrzal to i dal 2 antybiotyki i cos do smarowania chyba dawercin,(powiedzial
          ze jak do kilku dniu nie zniknie to mam isc do ginekologa i mi to natną i
          wyczyszczą) po kilku dniach sie guz przebil i wyszla ropa. To bylo jakies 5,5
          roku temu, kolejny raz zrobilo mi sie to 4,5 roku temu w 7 miesiącu ciąży, od
          razu polecialam do ginekologa. Na miejscu w gabinecie mi to spunktował ( wbił
          igłę i strzykawką ściągnął płyn to bylo wtedy takie jakby osocze. Powiedzial ze
          gdyby tego nie zrobil to musialabym lezec w szpitalu do porodu nie dziecko przy
          porodzie byloby zagrozone na bakterie, a rok temu zrobilo mi sie to poraz
          kolejny, znów guz na wardze srmowej z tym ze bardziej w kierunku odbytu.
          Poszlam do mojej gin i dostalam skierowanie do szpitala, guz byl osadzony tym
          razem gleboko nie mial szansy sie przebic sam i oczyscic dlatego trzeba bylo to
          robic chirurgicznie, to byla tym razem cysta gruczolu bartoliniego. Mial to byc
          nieskomplikowany zabieg i mialam wyjsc ze szpitala juz 2 dnia niestety lezałam
          cale 2 tygodnie. Teraz mam spokoj wyczyslili mi ten gruczol porzadnie i mam
          nadzieje ze sie to swinstwo nigdy nie powtorzy, w szpitalu lekarze powiedzieli
          ze sa to gruczoly parzyste i moze sie powtorzyc, osobiscie znam jedna
          dziewczyne ktora miala juz 5 razy zabieg, a w szpitalu mowili lekarze ze jedna
          pacjentka to juz kilkanascie razy miala zabieg
          • Gość: kasieńkaa Re: Jednak gruczoł Bartholina IP: *.e-net.koszalin.pl 02.01.05, 14:24
            też się z tym zmagam juz od roku, z tym że u mnie nawraca to systematycznie prawie po kazdym stosunku, schodzi po kilku dniach smarowania maścią Chlorchinaldin...boję się strasznie, bo chciałabym mieć znowu normalne życie seksualne i nie szlajać się po szpiatalach do końca życia
        • smallm Re: Jednak gruczoł Bartholina 28.12.04, 08:29
          A ja mam powiększony gruczoł Bartholina od kilku miesięcy.
          Jednak nic mnie nie boli... Raz się zwiększa, raz zmniejsza. Może nie jest
          całkiem przytkany, tylko częściowo i dzięki temu dość łagodnie to znoszę.
          • naise Re: Jednak gruczoł Bartholina 28.12.04, 11:50
            Mnie się całkowicie zmniejszyło, ale nadal jest maleńki guzek, wyczuwalny jak
            się chwyci w dwa palce dopiero. Czy to normalne że zostaje takie coś ??
            • wiki24 Re: Jednak gruczoł Bartholina 03.01.05, 11:31
              mi nic nie zostaje
              • naise Re: Jednak gruczoł Bartholina 05.01.05, 23:07
                Noo nie, chyba znów się zaczyna...
                Pobolewa tak jak ostatnio, tylko trochę wyżej i jakby na zewnątrz uncertain
Pełna wersja