pokonałam strach związany z wizytą u gina!

IP: *.ists.pl / *.ists.pl 20.12.04, 17:42
Cześć dziewczyny.
Ten post chciałam dedykować wszystkim - mniejszym lub większym - potencjalnym
pacjentkom u ginekologa. Dlaczego potencjalnym? Ponieważ wiem, że wiele z
Was, tak jak i ja kiedyś, boi się wizyty u tego typu lekarza. Powody są
różne: wstyd, strach przed wyśmianiem, obawa że ginekolog nakrzyczy i wiele
innych.
Ja też zwlekałam bardzo długo z wizytą. Przyplątało się do mnie jakieś
świństwo i kilka lat było nieleczone z powodu strachu przed wizytą. Z powodu
mojego strachu wpadałam w depresje, byłam chora i niewyleczona i wiedziałam,
że sama sobie bez ginekologa z tym nie poradzę. Jednak tkwiłam w tym
problemie bardzo długo.
Jednak wreszcie powiedziałam sobie - dość! Zebrałam się w sobie, umówiłam się
na wizytę i poszłam. Zdziwicie się, ale z gabinetu wyszłam zszokowana.
Dlaczego? Bo badanie okazało się krótsze i mniej skomplikowane, niż ja je
sobie wyobrażałam! Było mi o wiele lżej po tej wizycie. Czułam się taka lekka
i... prawdziwie kobieca.
Jednak to nie był koniec problemów. Wspomniane świństewko wcale się nie
chciało wyleczyć i nieuchronna była 2 wizyta sad Bałam się już mniej, ale
jednak strach pozostał. I znów zaskoczenie - zupełnie niepotrzebnie szarpałam
sobie nerwy. Znów było miło. Pani ginekolog okazała się ciepłą, miłą i
sympatyczną kobietą, która wcale nie chciała mnie skrzywdzić (jak myślałam
przy pierwszej wizycie), tylko mi szczerze pomóc.

Nie powiem, że ze strachu wyleczyłam się bardzo szybko i skutecznie. Dalej
odczuwam niemiłe rewolucje w żołądku na myśl o wizycie u ginekologa. Jednak
teraz wiem już, że jest to wizyta jak każda inna i równie (jeżeli nie
bardziej) potrzebna.

Pragnę w tym poście wyjaśnić Wam, że NAPRAWDĘ strach ma wielkie oczy, a
ginekolog nie jest taki straszny.

Wierzę, że wszystkim Wam uda się przezwyciężyć strach i już niedługo pod tym
postem będą się pojawiać kolejne: ZWYCIĘŻYŁAM.

Z całego serca Wam tego życzę.

POZDRAWIAM!
    • Gość: ciocia klocia Re: pokonałam strach związany z wizytą u gina! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.04, 20:42
      głupia jesteś.
      tyle się męczyłaś bo bałaś się że ginekolog na ciebie nakrzyczy?!!! za co
      miałaby na ciebie krzyczeć?!!
      ginekolog to lekarz jak każdy inny...
      • joisana Re: pokonałam strach związany z wizytą u gina! 20.12.04, 20:49
        Nie głupia tylko panikara, dużo takich chodzi po świecie, przeważnie z winy
        matek, które z kobiecych spraw robiły tabu. Smutne ale prawdziwe, i tak dzielna
        dziewczyna, że się przełamała.
        • Gość: kattty Re: pokonałam strach związany z wizytą u gina! IP: *.udn.pl 20.12.04, 21:56
          Niech sobie inne gadaja co chca..a ja Ci gratuluje i sie ciesze ze sie
          odwazylassmilez czasem sie czlowiek przyzwyczaja jak do kazdego lekarzasmile wiec jak
          to sie mowi pierwsze koty za plotysmilemasz za sobasmilepozdrowionka
        • Gość: ciocia klocia Re: pokonałam strach związany z wizytą u gina! IP: *.icpnet.pl 21.12.04, 15:21
          nie chodzi o to, że się bała, ale o to że taką aferę z tego robi. rozumiem
          posty głupawe (sama je piszę), rozumiem rzeczywiste problemy, ale ten
          przekroczył wszystkie możliwe granice.
          co? jak ja będę dumna z siebie, że wsiadłam na karuzelę to też mnie
          pocieszycie? akurat- już to widze...
          • invicta1 Re: pokonałam strach związany z wizytą u gina! 21.12.04, 15:23
            ciocia klocia przełam strach przed wizytą u psychologa, a też Cię pochwalę
            p.s. daj spokój dziewczynie
            • Gość: ciocia klocia Re: pokonałam strach związany z wizytą u gina! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.04, 20:11
              a co jeśli ja jestem psychologiem wink
              ps. daję spokój, ale wnerwiają mnie ludzie, którzy upajają sie swoimi
              wydarzeniam. bo gdyby tylko się cieszyła nie walnęłaby posta na pół strony...
    • Gość: zwyciężyłam Re: pokonałam strach związany z wizytą u gina! IP: *.ists.pl / *.ists.pl 22.12.04, 10:25
      O matko. To jest zwykły post jak każdy inny. Po prostu przez chwilę poczułam
      się dumna, a wy już aferę z tego robicie?!
      Czy naprawdę w dzisiejszych czasach człowiek nie może się czymś pochwalić,
      nawet najmniejszym osiągnięciem, bo już na wstępie uważany jest za idiotę??
      Zastanówcie się przez chwilę nad sobą. Naprawdę. A potem krytykujcie innych.

      Szczerze mnie wasze posty ubawiły. Śmieję się do łez z waszej głupoty wink
      • invicta1 Re: pokonałam strach związany z wizytą u gina! 22.12.04, 14:16
        Gość portalu: zwyciężyłam napisał(a):
        > Szczerze mnie wasze posty ubawiły. Śmieję się do łez z waszej głupoty wink

        teraz to ja się śmieję z twojej głupoty dziecko, a byłam po twojej stronie
        • Gość: zwyciężyłam Re: pokonałam strach związany z wizytą u gina! IP: *.ists.pl / *.ists.pl 22.12.04, 18:08
          post nie tyczył się ciebie smile dzieki
    • dede1 Re: pokonałam strach związany z wizytą u gina! 22.12.04, 16:25
      Gratuluje autorce watku z calego serca. Chodze do gina od ponad 10 lat i za
      kazdym razem boje sie tak samo. Do dentysty moge chodzic nawet codziennie. Nie
      mam w ogole obaw. Mam kolezanke dla ktorej gin to pestka. Dentysty nie widziala
      od lat a jej zeby sa w coraz gorszym stanie. Czy mam sie z niej smiac gdy
      pewnego dnia przelamie strach i pojdzie do dentysty? Miejmy troche empatii dla
      innych. Mysle ze post tej co zwyciezyla pomoze wielu tym co sie jeszcze nie
      odwazyly. Nie krytykujmy gdy ktos dzieli sie z nami wlasnymi uczuciami -
      radosci, zlosci, strachu czy jakimikolwiek. Pozdrawiam swiatecznie.
      • Gość: osa Re: pokonałam strach związany z wizytą u gina! IP: *.pl 22.12.04, 17:38
        No właśnie! bo Polak (i Polka) to taki stwór,że nie potrafi cieszyć się z tego
        że cos ktoś zrobił dobrze i że mu się udało. Razem ponarzekać - to jest coś! to
        dopiero świadczy o inteligencji!ale coś pozytywnego - to dziecinada i naiwność -
        przecież nie może być dobrze! zawsze musi być źle! aż przykro, że taka
        mentalność wokoło!!! też uważam że to głupie jak cały świat wiwatuje gdy ktoś
        się przełamie i spędzi noc w akwarium ze żmijami albo zeżre 60 litrów budyniu.
        Ale kiedy komuś uda się coś w swoim życiu zmienić, w czymś pójść do przodu to
        od razu zbiorą się takie sępy i siądą nad nim i udowodnią że jest idiotą!a
        niech się jeszcze ktoś przyzna że się czegoś boi, że jest w czynś słaby - o to
        juz będzie ostatni jego dzień! bo okaże się że wokoło same bohatery! Dzięki
        takim jak Wy na pewno w naszym kraju będzie się żyło nam wszystkim lepiej,
        przyjemniej, przyjaźniej i radośniej.
        p.s. Zwyciężczyni! gratuluję i życzę dobrego zdrowia. Oraz tego aby to dodało
        Ci sił na następne zwycięstwa!
Pełna wersja