zabezpieczenia, które nie zabezpieczają?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.04, 14:54
Czy ktoś słyszał o przypadku, że osoba zachodzi w ciążę stosując podczas
stosunku zabezpieczenia, jak prezerwatywa(która nie pękła, bo była
sprawdzana) czy np. przy braniu pigułek (zgodnie z wytycznymi i terminami)????
    • the_kami Re: zabezpieczenia, które nie zabezpieczają? 30.12.04, 15:01
      Gość portalu: blueroom napisał(a):

      > Czy ktoś słyszał o przypadku, że osoba zachodzi w ciążę stosując podczas
      > stosunku zabezpieczenia, jak prezerwatywa(która nie pękła, bo była
      > sprawdzana) czy np. przy braniu pigułek (zgodnie z wytycznymi i terminami)????

      A jak można sprawdzić takie informacje?
      Ludzie chętniej będą opowiadać, że idealnie brane pigułki zawiodły niż
      przyznają się do zapomnienia kilku... albo że prezerwatywa była cała niż do
      stosunku przerywanego, którego nie udało się przerwać.
    • Gość: joisana Re: zabezpieczenia, które nie zabezpieczają? IP: 81.219.113.* 30.12.04, 15:01
      Oczywiście, pomijając błędy i niestaranność w stosowaniu zabezpieczeń wciąż
      istnieje ryzyko zajścia w ciążę (patrz wskaźnik Pearla), 100% zabezpieczeniem
      jest jedynie szklanka wody zamiast wink, dlatego rozpoczynając współżycie należy
      być na tyle dojrzałym, aby w razie takiej sytuacji potrafić zachować się
      odpowiedzialnie.
    • Gość: blueroom Re: zabezpieczenia, które nie zabezpieczają? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.04, 16:40
      Ok - to może inaczej - może komus z Was się to przytrafiło?
      • jop Re: zabezpieczenia, które nie zabezpieczają? 30.12.04, 16:56
        A jak na forum ktoś napisze, że mu się przytrafiło, to mu uwierzysz, że
        rzeczywiście tak było? Bo osób klnących się, że pigułkę regularnie, co do
        sekundy, żadnych leków, wymiotów ani biegunek, a mimo to zaciążyły, to jest
        mnóstwo, tylko ta ich doskonałość... jest całkowicie nieweryfikowalna.
        Podejrzewam, że znaczna część albo kłamie, albo wypiera.
Pełna wersja