Dodaj do ulubionych

brak orgazmu - dobry seksuolog w Krakowie

20.01.05, 22:32
witajcie,
ja w zasadzie jestem facetem, ale zwracam sie do Was z prosba o pomoc w imieniu mojej dziewczyny.

Otoz oboje jestesmy jeszcze przed trzydziestka. Znamy sie dosc dlugo i jakis czas temu rozpoczelismy wspolzycie. Jestesmy dosc wyzwolona para, dzieki czemu potrafimy swobodnie rozmawiac na tematy zwiazane z seksem rowniez w bialy dzien. Dzieki temu mamy nadzieje rozwiazac nasz problem.

W czym problem?
Moja partnerka nie odczuwa nic, gdy jestem w niej. Po prostu nie czuje absolutnie nic - bolu czy przyjemnosci. Mialem juz wczesniej kilka partnerek i sadzilem, ze moze to sprawa wlasciwego pobudzenia, zmiany pozycji czy podobnych rzeczy. Ale nic z tego. Nie dziala absolutnie nic.
W tym miejscu chcialbym zaznaczyc, ze podczas seksu oralnego potrafie doprowadzic ja do orgazmu (czy to znaczy, ze problemem nie jest podloza psychologicznego?). Probowalem rowniez w trakcie takich pieszczot wkladac palca, ale efekt byl identyczny jak podczas 'tradycyjnego' wspolzycia - nie czula w srodku absolutnie nic.
Partnerka miala przede mna kilku partnerow i jej wspolzycie w kwestii "wrazen z pochwy" wygladalo dokladnie tak samo. Jednakze ja nie potrafie czerpac przyjemnosci z seksu wiedzac, ze dla mojej partnerki nie ma zadnej roznicy, czy jestem w srodku, czy tez nie (oczywiscie, na poczatkowym etapie naszego wspolzycia jest w stanie czerpac jakas przyjemnosc ze swiadomosci, ze jestem w srodku. Jestem jednak pewien, ze po pewnym czasie ulegnie to zatarciu).

Pytanie zasadznicze do forumowiczow - czy ktos z Was spotkal sie z czyms takim? Ja do chwili obecnej nie potrafie tego pojac. Zastanawiam sie teraz, czy problem ten nie lezy w specyfice budowy pochwy mojej partnerki.
Kolejne pytanie - do kogo sie zwrocic o pomoc? Seksuolog, ginekolog?

Za wszelkie uwagi z gory dzieki
A.
Obserwuj wątek
    • Gość: man Re: brak orgazmu - dobry seksuolog w Krakowie IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 21.01.05, 09:32
      Jak ma orgazm przy drażnieniu łechtaczki np. oralnie to jest w porządku. Nie
      każda kobiata musi mieć orgazm pochwowy. Dużo zależy od ciebie, czyli od
      akceptacji z twojej strony. Ona też nie powinna cierpieć z tego powodu. Orgazm
      pochwowy nie jest gorszy. W celu zwiększenia rozkoszy można spróbować
      prezerwatym z wypustkami oraz w aptece jest krem Clitoris, który delikatnie
      drażni centra erogenne. A wizyta u seksuologa... Zwykle kosztuje 150-200 zł a
      efekty.. Może spróbuj powyższego.
    • lilith76 Re: brak orgazmu - dobry seksuolog w Krakowie 21.01.05, 14:52
      problemem jest nie to, że ona nie ma orgazmu pochwowego, tylko to, że ty nie
      czujesz sie wtedy dość męski. skoro doprowadzasz ją i tak do orgazmu? czy w
      czasie seksu ona cierpi, bo musi przeczekać ten czas gdy ty jesteś w niej, czy
      uważa, że skoro ona miała swój szczyt to teraz czas abyś ty miał swój. jeżeli
      to drugie, to powinniście dalej cieszyć się seksem, a nie szukać rozwiązania
      TWOJEGO problemu.
      możecie też spróbować pieszczot łechtaczki w czasie gdy jesteś w środku. wielu
      to pomaga.
      i uwierz - sporo kobiet miewa tylko orgazmy łechtaczkowe i czuje się spełnione
      w seksie. czy mają szukać dziury w całym, bo facetom to nie odpowiada???

      --
      Tyle masz z życia, ile sobie odpuścisz smile
    • cybermilosc Re: brak orgazmu - dobry seksuolog w Krakowie 21.01.05, 23:15
      dzieki wszystkim za odpowiedzi.
      moze nie dosc jasno sie wyrazilem. nie chodzi tutaj o to, ze partnerka nie osiaga orgazmu pochwowego, czy ze nie czuje sie przez to w pelni facetem. Zdaje sobie sprawe z tego, jak wyglada rzeczywistosc z orgazmem pochwowym. Jak juz wspomnialem, mialem kilka partnerek seksualnych, wiec jako takie pojecie o tym mam. Ale to moja pierwsza partnerka, ktora nie czuje absolutnie nic, gdy jestem w srodku.
      Wierzcie mi, probowalismy wielu roznych rzeczy. Ale ich celem nie byla proba osiagniecia orgazmu przez moja partnerke - probowalismy sprawic, by cokolwiek czula, gdy jestem w srodku (orgazm to juz calkiem inna bajka).

      Prawda wyglada tak, ze seks z taka partnerka nie sprawia mi tak wielkiej przyjemnosci, jak by mogl. Nie wiem, jak to wyjasnic, ale trudno jest mi kochac sie z kobieta, dla ktorej jest obojetne, czy jestem w niej, czy nie, bo i tak nic nie czuje (jeszcze raz podkreslam - nie chodzi o osiaganie orgazmu). Rowniez dla niej taki seks nie jest taka przyjemnoscia, jaka moglby byc, a w efekcie wplywa rowniez na ochote na takie zblizenie (a metoda "ja zaspokoje ja oralnie, a pozniej jest moja kolej" to cholerna glupota i daleko sie na niej nie zajedzie. W koncu predzej czy pozniej bedzie to traktowala jak obowiazek. Ze wskazaniem na predzej).
      Owszem, uzywamy metod posrednich, czyli pieszcze jej lechtaczke podczas gdy jestem w srodku, ale dla nas obojga to nie jest to samo i traktujemy to jako rozwiazanie czasowe.

      Czy sa na tym forum inne kobiety, ktore nie czuja absolutnie nic, gdy ich partner jest w srodku (albo mialy taka sytuacje w przeszlosci)? Czy ktos probowal zasiegac jakies pomocy? Bylbym wdzieczny, gdyby ktos mogl sie podzielic swoimi doswiadczeniami w tej sprawie.
      • cybermilosc Re: brak orgazmu - dobry seksuolog w Krakowie 21.01.05, 23:50
        Gość portalu: kala napisał(a):


        > Gdy partren jest We mnie NIC nie czuję! Miałam kilku partnerów i zawsze tak
        > było. Jestem już zrezygnowana i załamana tą sytuacja

        wlasnie dokladnie o taka sytuacje chodzi. nie ma znaczenia, ze partnerak osiaga orgazm lechtaczkowy, gdy w tym samym czasie nie czuje nic, gdy jej partner jest w srodku.
        A nie probowalas zasiegnac pomocy ginekologa/seksuologa?
    • juppi Re: brak orgazmu - dobry seksuolog w Krakowie 22.01.05, 09:51
      mam podobny problem,gdy sie kochamy pierwszych kilka wejsc jest bardzo
      przyjemnych,potem zwyczajnie zaczyna mi sie juz nudzic i czekam az partner
      skończy
      mi ktos doradził ćwiczenie miesni Kegla,nie wiem czy cos to daje,narazie cwicze
      bardzo niesystematycznie wink
      Niestety leczenie u seksuologa do najtańszych nie nalezy,bo nie jest to jedno
      spotkanie tylko troszke trzeba sie nachodzic i trudno jest powiedziec jakie
      przynosi skutki
      ponawiam prosbe autora postu,jak cos wiecie to piszcie
    • Gość: aga Re: brak orgazmu - dobry seksuolog w Krakowie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.05, 22:46
      Hmm, doskonale was rozumiem bo mam to samo. Wiem o co chodzi: kiedy nie czuje
      sie ze partner jest wewnatrz, trudno sie wrecz skoncentrowac na seksie, mysli
      uciekaja gdzies dalej i juz w ogole czar pryska. Na dodatek musze sie domyslac
      lub pytac meza czy juz mial wytrysk bo tego nie czuje wink Po porodzie doszla do
      tego bolesnosc wynikajaca po pierwsze z suchosciu pochwy ale po drugie... mam
      wrazenie jakbym miala "u wejscia" jakas przeszkode, nie wiem czy to miesnie,
      czy jakis problem w budowie pochwy. Nie ma czegos takiego ze maz moze "we mnie
      wejsc", musi sie wprowadzac powolutku bo mnie zwyczajnie boli. Jak juz jest w
      srodku to nie boli ale po prostu nic nie odczuwam (jakbym tam nie miala zadnych
      nerwow).
      Rowniez bede wdzieczna za jakies rady.
      Dzieki, aga
      • Gość: karola Re: brak orgazmu - dobry seksuolog w Krakowie IP: 80.53.167.* 23.01.05, 01:03
        Ja mam ten sam problem. Gdy partner wklada czlonek do pochwy to mnie boli, ale
        jest to taki przyjemny bol bo cokolwiek wtedy odczuwam, ale potem to juz nic
        nie czuje. Jeden raz czulam ze sie cokolwiek zaczelo dziac ale tylko w jednej
        takiej pozycji, gdy partner klęczal i unosil do gory moja miednice i trzymal
        mnie za nogi a ja lezalam wtedy prawie na karku a nogami dostawalam prawie do
        jego ramion. Wtedy czlonek ocieral sie dosc mocno o przednia czesc pochwy
        (czyli po stronie brzucha) i wtedy cos czulam i zaczynalo mi sie robic goraco a
        potem mialam dreszcze, ale ni wiem czy to byl orgazm. Trudno mi to do
        czegokolwiek porownac, ale to bylo cos diametralnie innego niz zwykle. Wiecej
        razy czegos takiego nie czulam. Zadne pieszczety lechtaczki w trakcie na mnie
        nie dzialaja a wrecz dzialaja mi na nerwy bo pieszczoty palcem sa malo
        delikatne. Nie sadze zeby mi pomogl w czyms seksuolog bo sama mam dobre
        rozeznanie w tych sprawach. W rozne dziwne wymyslne pozycje nie wierze, bo w
        kazdej odczuwam to samo czyli nic. Ale ta jedna ktora opisalam cos mi dala.
        • jogger Re: brak orgazmu - dobry seksuolog w Krakowie 24.01.05, 17:08
          Gość portalu: karola napisał(a):

          > Ja mam ten sam problem. Gdy partner wklada czlonek do pochwy to mnie boli,
          ale
          > jest to taki przyjemny bol bo cokolwiek wtedy odczuwam, ale potem to juz nic
          > nie czuje. Jeden raz czulam ze sie cokolwiek zaczelo dziac ale tylko w jednej
          > takiej pozycji, gdy partner klęczal i unosil do gory moja miednice i trzymal
          > mnie za nogi a ja lezalam wtedy prawie na karku a nogami dostawalam prawie do
          > jego ramion. Wtedy czlonek ocieral sie dosc mocno o przednia czesc pochwy
          > (czyli po stronie brzucha) i wtedy cos czulam i zaczynalo mi sie robic goraco
          a
          >
          > potem mialam dreszcze, ale ni wiem czy to byl orgazm. Trudno mi to do
          > czegokolwiek porownac, ale to bylo cos diametralnie innego niz zwykle.

          A był to orgazm w wyniku pobudzania słynnego punktu G. Łatwiej go drażnić przy
          pozycjach tylnych, a zdarza się, że i przy seksie analnym przez nacisk na
          pochwę.



          Wiecej
          > razy czegos takiego nie czulam. Zadne pieszczety lechtaczki w trakcie na mnie
          > nie dzialaja a wrecz dzialaja mi na nerwy bo pieszczoty palcem sa malo
          > delikatne. Nie sadze zeby mi pomogl w czyms seksuolog bo sama mam dobre
          > rozeznanie w tych sprawach. W rozne dziwne wymyslne pozycje nie wierze, bo w
          > kazdej odczuwam to samo czyli nic. Ale ta jedna ktora opisalam cos mi dala.
    • cybermilosc Re: brak orgazmu - dobry seksuolog w Krakowie 24.01.05, 23:43
      cóż, widzę, że problem do wyjątków nie należy. Oczywiście nie napiszę, że to fajnie, bo generalnie małe to pocieszenie.
      Z wypowiedzi forumowiczów (raczej chyba forumowiczek) wynika, że nie ma tutaj takiej osoby, której udało się w tej sprawie zrobić cokolwiek. Nie mówię tu już nawet o usunięciu problemu/przyczyny, ale choćby nawet udane zdiagnozowanie czy też odnalezienie wiarygodnych informacji dotyczących tej sprawy. I to mnie martwii.

      Tak całkiem na marginesie dodam, że moja partnerka przy całkowitym braku czucia w pochwie, reaguje na pobudzanie punktu G. Jak jednak uparcie podkreślam, nie interesują mnie jakieś rozwiązania pośrednie. Ja chcę wiedzieć, dlaczego moja partnerka nic nie czuje. Następnie, czy można temu jakoś zaradzić.

      Zastanawiam się nad taką sprawą. Otóż nie sądzę, by w przypadku mojej dziewczyny chodziło tu o jakieś problemy natury psychologicznej (choć niewykluczam i takiej ewentualności). W takim razie przyczyna musi leżeć po stronie "fizycznej", że się tak wyrażę. Póki co, skupię się na osobie mojej dziewczyny, jako ewentualnym źródle problemu.

      Nie znam się tak całkiem na anatomii, ale coś tam wiem (a w każdym razie facetowi wypada wiedzieć smile choć nigdy tej wiedzy nie próbowałem w jakiś sposób analizować. Stąd mogą się pojawić błędy w moim rozumowaniu.
      Jeśli dobrze pamiętam, to w odniesieniu do pochwy, najbardziej unerwioną częścią jest samo wejście do pochwy. Stąd płynie, zdaje się, najwięcej bodźców podczas stosunku. Niestety, moja wiedza na temat unerwienia wnętrza pochwy (a przynajmniej tej części, która ma kontakt z członkiem) jest już bardzo słaba. Coś mi jednak świta, że jest ono stosunkowo niewielkie (choć mogę się mylić). Jednakże na pewno istnieją tam jakieś receptory (pomijam sprawę punktu G), gdyż kobiety generalnie odczuwają obecność członka w środku (jak też i zmiany pozycji itp.). Abstrahuję od tego, czy te bodźce są przyjemne, czy nie.

      W takim razie brak jakichkolwiek odczuć oznacza:
      a) brak "receptorów" - zakonczen nerwowych lub
      b) blokada bodźców z tej części ciała.

      Niestety, już sama przedstawiona powyżej teoria to czyste spekulacje (do tego spekulacje osoby, nie mającej zielonego pojęcia o tych sprawach), ale może ktoś inny będzie w stanie ocenić, czy moje rozumowanie podąża właściwą drogą. Tym bardziej, że nikt się tu o to wcześniej nie pokusił.

      Teraz zasadnicze pytania. Rozważając weresję "a", to czy w ogóle jest możliwa taka sytuacja? Nie mam zielonego pojęcia, aczkolwiek wiem na pewno, że są ludzie, którzy nie odczuwają bólu w określonych częściach ciała (choć nie wiem, jak to się ma do odczuwania w ogóle). Jeśli to byłaby przyczyna, to sprawa jest chyba beznadziejna.
      Jeśli prawdziwa byłaby wersa "b", to gdzie leży przyczyna "blokady"? Czy to sprawa "ciała" czy "umsyłu"? Ja osobiście stawiałbym na "umysł", ale to tylko takie "wydaje mi się". Niezależnie od tego, pytanie jest takie, czy seksuolog jest w stanie tu coś poradzić?

      Jeszcze raz zaznaczam, że powyższe wywody to teorie laika, ale laika który starał się kierować zdrowym rozsądkiem.

      Istnieje jeszcze możliwość, że wina leży po stronie partnera. Nie wiem - zły rozmiar członka, kształt, brak pobudzenia partnerki i co tam jeszcze. No ale moja dziewczyna miała już kilku partnerów - zawsze był ten sam problem. Uprawiamy seks jedynie wtedy, gdy ona jest opbudzona i "gotowa". Próbowaliśmy też różnych pozycji. Sam nie wiem, nie przychodzi mi do głowy nic, co ja mógłbym "poprawić".

      Tak czy inaczej, może ktoś będzie mógł coś jeszcze dodać od siebie, poprawić mnie w miejscach, w których się mylę. Jestem naprawdę zdeterminowany dotrzeć do przyczyn takiego stanu rzeczy.

      i dzięki wszystkim za wypowiedzi
      • lilith76 Re: brak orgazmu - dobry seksuolog w Krakowie 25.01.05, 09:25
        cybermilosc, widać że się starasz i ci zależy, ale ZBYT DUŻO ANALIZOWANIA! ona
        nie jest przedmiotem, ani urządzeniem mechanicznym smile))
        więcej intuicji, wspólnych poszukiwań, prób, ale bez wykresów, plansz, rysunków
        technicznych. tu to jednak ona musi trochę w sobie poszukać, ale tak przy
        okazji, mimochodem, a nie specjalnie, bo wtedy nic nie znajdzie.
        i niestety, z orgazmem jest jak z Kubusiem Puchatkiem: im bardziej Prosiaczek
        zaglądał do środka, tym bardziej Kubusia tam nie nie było.
        zgadzam się z lidek - to nie orgazm sprawia, że pomiędzy kobietą a mężczyzną
        jest super w łóżku.

        --
        Tyle masz z życia, ile sobie odpuścisz smile
        • cybermilosc zły tytuł - nie chodzi o brak orgazmu 25.01.05, 19:06
          ok, dzieki.
          Jako takie pojęcie o specyfice kobiecego orgazmu mam (aczkolwiek nie pretendję do miana znawcy czy eksperta). Tylko nie chodzi tutaj o brak orgazmu - sam nie wiem, skąd się wziął taki tytuł tego wątku. Chodzi o ten brak czucia - spotykam się z tym po raz pierwszy. Nigdy nie natknąłem się na jakiekolwiek informacje dotyczącego tego tematu. Przeszkadza on mojej partnerce jeszcze bardziej, niż mi - ja mogę się do tego przyzwyczaić, ale tu chodzi o jej komfort psychiczny. I już nawet nie mówimy tutaj o "rozwiązaniu problemu", ale o zrozumieniu, dlaczego jest tak, a nie inaczej. Łatwiej jest wtedy zaakceptować istniejący stan rzeczy - raczej nie należymy do ludzi łatwo godzących się z "bo tak już jest". Co oczywiście nie znaczy, że próbujemy wyważać otwarte drzwi - w tym konkretnym przypadku one chyba jednak wciąż są zamknięte.

          A czy zbyt dużo analizowania? Owszem, może i tak, ale miałem nadzieję, że w ten sposób sprowokuję kogoś do jakiejś dyskusji.
      • jogger Re: brak orgazmu - dobry seksuolog w Krakowie 25.01.05, 16:51
        > moja partnerka przy całkowitym braku czucia
        > w pochwie, reaguje na pobudzanie punktu G.

        A gdzie niby wg. ciebie ma być punkt G? smile
        Jest wspólna wiązka nerwów, w której łączą się nerwy biegnące i od łechtaczki,
        i z pochwy, i z odbytnicy, i - jeśli zakończenia są pobudzane - dają taki sam
        efekt smile. Jeśli włókna nerwów wychodzące z jednego z tych obszarów nie
        przewodzą, to dany obszar będzie nieaktywny. A uszkodzić nerw jest łatwo,
        choćby przez gwałt na dziewicy, badanie ginekologiczne przed rozpoczęciem
        wsółżycia czy samogwałt.
    • lidek0 Re: brak orgazmu - dobry seksuolog w Krakowie 25.01.05, 07:26
      A ja nie bardzo rozumiem dlaczego robicie z tego problem. Przecież to wcale
      problemem nie jest. Problemem jest to, ze Twoja partnerka w trakcie zbliżenia
      zupełnie nic nie czuje, ale brak orgazmu pochwowego to żaden problem. Moim
      zdaniem sami się nakręcacie i tworzycie coś czego tak na prawde nie ma. Sama
      przez 8 lat współżycia nigdy nie miała orgazmu pochowowego i moje współżycie na
      tym nigdy nie ucierpiało bo nie robię z tego problemu. Poczytaj mój wątek
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=216&w=13574575&v=2&s=0
      --
      Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
      Aniołek VIII 1996
      Aniołek XI 1997
      zapraszam na forum Dla starających się
    • hugon2 Re: brak orgazmu - dobry seksuolog w Krakowie 11.03.20, 07:37
      miałam tak przez 15lat z mężem. dużo się zmieniło i po 15 latach wszystko się znalazło. Mąż też myślał że tak już musi być. Wiele rzeczy się złozyło na zmianę tego, jedną z nich było czytanie książki Wisłockiej Sztuka kochania. Ale problem jest przeważnie w głowie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka