Dodaj do ulubionych

Czy któraś z Was wyleczyła sie z POCHWICY?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 09:25
Witam Drogie koleżanki!
Mam pytanie do Was w sprawie leczenie i terapii pochwicy...Chozi mi
konkretnie o to jak ta terapia wygląda i jak długo sie ją leczy i ewnetualnie
jakie są koszty takiej terapii i czy jest to w 100% wyleczalne...Bardzo
dziekuję za góry za odpowiedzi i goraco pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: młoda Re: Czy któraś z Was wyleczyła sie z POCHWICY? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 16:39
      nie jesteś sama. ja przez rok męczyłam się z tym problemem i gdyby nie mój
      ukochany mężczyzna, który cierpliwie próbował ze mną różnych metod
      (wymienionych przez dziewczyny w postach),wpadłabym w frustrację. nam udało się
      w pozycji klasycznej, z poduszką pod pupą, ale chyba mniej boli na misjonarza.
      nie spieszcie się, próbujcie kilka razy i niech twój partner za każdym razem
      wkłada członka coraz głębiej, żebyś mogła się z tym oswoić. i koniecznie
      musicie mieć spokój, pewność, że nikt wam nie przeszkodzi. na pewno ci się uda,
      trzymam kciuki.
      • Gość: meduza Re: Czy któraś z Was wyleczyła sie z POCHWICY? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.01.05, 17:25
        Dziękuję za dobre rady - to naparwdę pomaga psychicznie bo jak już wspomniałam
        wcześniej myślałam ze takich kobiet jak ja jest zaledwie parę w
        Polsce...Piszesz o tym zeby mój partner wsadzał członka coraz głębiej...tylko
        kurczę on narazie go jeszcze w ogóle nie wsadził i w tym tkwi problem...Mam
        nadzieję, że mi się uda. Pokonam ten ból. Trzymajcie kciuki. Dodajecie mi
        wiarysmile
        • to_jaaa Re: Czy któraś z Was wyleczyła sie z POCHWICY? 25.01.05, 18:16
          widzisz, to jest problem psychiczny
          nie oburzaj się, tylko odpowiedz sobie uczciwie na kilka pytan
          - czy to na pewno wlasciwy facet
          - czy na pewno chcesz już zacząc współzycie
          - a moze mimo zabezpieczen za bardzo boisz sie ciązy
          - a moze boisz sie bólu
          - a moze boisz sie członka (to wcale nie zart, niektore kobiety boją się, ze
          członek jest po prostu za duży i zrobi im krzywdę)
          - a moze warunki są kiepskie (rodzice, siostra, sąsiad za ścianą)
          - a może jestes katoliczką i nie chcesz tego robic przed ślubem
          itp.

          jeśli mimo wszystko jestes pewna, ze tu i teraz, to pamietaj:
          1.
          najwazniejsze jest podejscie partnera
          niestety, musi zapomniec o sobie i skupić się na tobie
          żadnego wpychania na siłe (oraz robienia ci wyrzutow, ze sie nie sprawdzasz w
          łózku; jeśli nie będzie umiał sprostać wyzwaniu, to przykro mi....)

          2. musisz byc rozluźniona i nawilżona (z suchą, ściśniętą pochwą nic się nie
          uda)
          i żadnych środków przeciwbólowych, ew. łagodne ziołowe uspokajające

          3. wypowiedzi powyżej o muzyce, kąpieli itp. są absolutnie słuszne wink)))

          4. odpowiednia pozycja, albo na jezdzca, albo od tylu
          w każdym razie taka, zebys sama wziela członek do ręki i próbowała wprowadzić
          go do pochwy, spokojnie, bez pośpiechu

          5. żadnego pośpiechu; musicie sobie powiedzieć, ze pewnego dnia się uda, a
          teraz po prostu uczycie się lepiej sami siebie

          powodzenia

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka