Gość: Chora :(
IP: *.autocom.pl
01.02.05, 13:42
W piatek po popoludniu zaczelo mnie cos lamac w dolnej czsci plecow (tak w okolicy pasa), najpier bylo to delikatne, ale juz pod wieczor musialam sie polozyc bo nie moglam normalnie chodzic.Taki bol towarzyszyl mi na nastepny dzien i w nocy , kiepsko z przekrecaniem sie i dodatkowo straszne kłucia , ktore paralizowały mi cale ciało.Jadlam jakies tabletki na rozluznienie miesni, nacieralam sie amolem. Nie wiedze znaczej poprawy ,dzis jest wtorek , klucia ustapily , ale bol pozosal i w dodatku promieniuje tak jak by w strone prawego jajanika , nie moge sie schylac.Nie mam pojecia co mnie dopadlo.Moze gdzies mnie zawialo , ale nie wiem. Nie mam juz pomyslow co z soba robic.Poradzcie mi cos.PROSZE