gruczol Bartholina jeszcze raz

06.02.05, 12:20
znowu mnie dopadlo. po raz trzeci w ciaguu niecalych dwóch miesiecy.szukam
lekarza w w-wie który umie skutecznie wyleczyc ten koszmar.
ania
    • Gość: dysia Re: gruczol Bartholina jeszcze raz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.05, 17:42
      a co to takiego? i dlaczego koszmar?
    • Gość: Położnik Re: gruczol Bartholina jeszcze raz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.05, 17:57
      Trzeba wyłuszczyć gruczoł w całości robi się to na sali operacyjnej.
      • ania_wal Re: gruczol Bartholina jeszcze raz 07.02.05, 19:19
        Dysiu,to jest prawdziwy koszmar i ból nie do wytrzymania na który nic nie
        pomaga a boli tak ze nie mozna sie dotknac,siedziec,chodzic,spac,j a doslownie
        wylam z bólu.
        co to znaczy ,,wyluszczyc"????

        ania
        • Gość: Położnik Re: gruczol Bartholina jeszcze raz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.05, 17:10
          Wyłuszczyć tak jak groch wyjąc go w całości z tkanki w której się znajduje
    • Gość: Kat Re: gruczol Bartholina jeszcze raz IP: *.ec.pl / *.ec.pl 08.02.05, 22:50
      Od około 2 lat miałam ten guzek wielkości groszku i nic się z nim nie działo
      ani się nie powiększał ani nie pomiejszał. No i oczywiście ostatnio za bardzo
      sie nim zainteresowałam i gdy mocno nacisnełam wyleciało troszkę ropy ale już
      nie w stanie płynnym, nastąpiło zaczerwienienie i bolesny obrzęk Nie wiem co z
      tym zrobić czy iść jutro do lekarza czy poczekać aż powróci do normalnego
      stanu. Nie wiem co on mi na to poradzi. Smarowałam przez 3 dni maścią
      ichtiolową ale nie dało to efektu i boli dajej.
      • Gość: naise Re: gruczol Bartholina jeszcze raz IP: *.chello.pl 08.02.05, 23:56
        Mnie pomogła neomycyna w sprayu. Gdy po dwóch tygodniach zrbiło mi się to samo
        (trak wtedy myślałam) lekarz zalecił mi Bivacyn - dostałam od niego uczulenia sad
        Okazało się że to już nie było to samo, a powiększony węzeł chłonny.
      • ania_wal Re: gruczol Bartholina jeszcze raz 09.02.05, 09:19
        dziewczyny,mnie nie pomagają ani leki przeciwóblowe ani antybiotyki ani okłady
        a za pierwszym razem próbowałam wszystkiego- ichtiolu, sody,
        spirytusu,lodu.skończyło się na gorączce,ogromnym obrzeku, potwornym ,
        narastającym ciągle bólu i w efekcie ostrym dyżurze. a wszystko to w ciągu 3
        dni!!!!! za drugim razem było jeszcze szybciej- dwa dni a ból jeszcze chyba
        gorszy- znowu szpital, zabieg. teraz jestem na lekach- dokładnie na augmentinie
        i mefacicie,na zwolnieniu ( bo o siedzeniu i chodzeniu mogę zapomnieć)i czekam
        do piątku na zabieg. jeśli dozyję bo boli strasznie. tak że nie radzę zwlekać z
        pójściem do lekarza
        • celinka_m Re: gruczol Bartholina jeszcze raz 09.02.05, 10:00
          brzmi strasnie skąd się to bierze?????????? i co tak naprawdę boli? aniu,
          znalazlam twoje wczesniejsze watki i jestem przerazona! ten opis przypomina mi
          jak mojej siostrze w 6 miesiacu ciązy zrobilo się coś takiego ale na posladku,
          tez nie mogla ani siedziec ani chodzic ani nawet brac przeciwbolowych wiec
          cierpiala okropnie i dlugo bo jakies 3 tygodnie
    • Gość: Kat Re: gruczol Bartholina jeszcze raz IP: *.ec.pl / *.ec.pl 09.02.05, 20:27
      No cóż byłam dziś u lekarza okazało sie że to jednak nie gruczoł bo ten
      umiejscowia się bardzo nisko, tylko czyrak mała kuleczka wielkości groszku
      dająca się przesówać pod skórą w środku której znajduje się ropa która nie
      mogła się wydostać . Dostałam maść ichtiolową i tabletki biseptol. Więc radzę
      nie panikować jak to było w moim przypadku tylko spokojnie iść do lekarza zeby
      to obejrzał bo to nie zawsze jest to o co podejrzewamy.
      • Gość: Kat Re: gruczol Bartholina jeszcze raz IP: *.ec.pl / *.ec.pl 10.02.05, 22:07
        No i mam cieszyłam się że to nic takiego. A ten guz sobie spuchł strasznie
        szczypie i boooooli nie wiem co mam już robić wczoraj byłam u lekarza i mówił
        że nie ma sie co martwićbo to zwykły czyrak, smarować maścią i brać tabletki.
        Do następnej wizyty prawie tydzień a może on się pomylił w diagnozie i jednak
        to ten gruczołsad
        • ania_wal Re: gruczol Bartholina jeszcze raz 11.02.05, 08:32
          Kat, jesli to jest TO to niestety tygodnia nie wytrzymasz bo z każdą chwilą
          będzie coraz gorzej. wiem co mówię,niestety.mam za sobą dwie nieprzespane nocy
          i jestem zapuchnięta od płaczu bo mefacit nie pomaga na tyle zeby wytrzymać.
          dzisiaj zgłaszma się do szpitala na zabieg. jesli chcesz ,napisz do mnie na priv

          ania
          • kati231 Re: gruczol Bartholina jeszcze raz 11.02.05, 09:26
            Wysłałam do Ciebie list na skrzynkę.
            • ania_wal Re: gruczol Bartholina jeszcze raz 11.02.05, 10:42
              sprawdz pocztę
              • lidka16 Re: gruczol Bartholina jeszcze raz 11.02.05, 11:29
                JEZU TO JAKAS EPIDEMIA! WCZORAJ WYCZULAM MALY GUZEK,DOKUCZAL PRZY CHODZENIU A
                DZISIAJ BOLI NIEZNOSNIE,PIECZE I SPUCHLO TAK ZE SPODNI NIE MOGLAM ZALOZYC.LEDWO
                SIEDZE,CHODZE JAK KACZKA PO PRACY IDE DO PRZYCHODNI TYLKO JAK JA WYTRZYMAM DO
                16 TO NIE WIEM POCIESZAM SIE ZE TO MOZE NIE TO ALE WSZYSTKO PASUJE DO OPISU.AJ
                JAK BOLI!
                • lidka16 Re: gruczol Bartholina jeszcze raz 11.02.05, 16:13
                  NIE MOGE JUZ SIEDZIEC WOGOLE A Z PRACY TEZ WYJSC NIE MOGE.DO LEKARZA POJDE
                  JUTRO TYLKO JAK ZNIESC TEN CHOLERNY BOL???????????? NA TYM WATKU KTORAS
                  NAPISALA O 2 CZY TRZECH DNIACH A JA OD RANA SPUCHLAM TAK ZE MAM TAM COS
                  OGROMNEGO BIELIZNA MNIE OBCIERA.BLAGAM ODEZWIJCIE SIE PISALYŚCIE ZE WAS TEZ TO
                  BOLI A TERAZ JESTEM SAMA.
                • lidka16 Re: gruczol Bartholina - do kati 11.02.05, 16:15
                  BLAGAM ODEZWIJ SIE DO MNIE.NAPISALAM NA PRIV DO ANI ALE ONA PEWNIE POSZLA NA
                  ZABIEG JAK NAPISALA
                  • Gość: Kat Re: gruczol Bartholina - do kati IP: *.ec.pl / *.ec.pl 11.02.05, 16:42
                    Już jest lepiej. To co przeszłam przez ostatnie dwa dni to była po prostu
                    masakra, smarowałam co dziennie mascią ichtiolową, spuchło jak bania bolało jak
                    cholera, bielizna wydawała się jak by była naszpikowana igłami. A dziśiaj nie
                    mogłam już chodzić. Po kilku godzinach zrobiła się malutka dziurka przez ktorą
                    zaczęła sączyć się ropa z krwią(tak dziąła masć) i odrazu jest lepiej mogę już
                    normalnie funkcjonować ale nadal jest spuchnięte.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja