Gość: ...poporstu ja
IP: 80.48.249.*
19.02.05, 11:48
czesc wszytskim licze na wasza pomoc bo czuje ze za nedulugo przez ta sprawe
rozapdnie sie moj zwiazek...jestem z chlopakiem 4 lata w te wakacje
zareczylismy sie...dogaduje sie w miare ok tzn zdarzaja sie klotnie (ale
gdzie sie nie zdarzaja) jednak ostatnio sprawy seksu staja sie nam zupelnie
obce...na poczatku przez dwa lata bralam pigulki odtswiilam je gdyz po nich
ciagle lapalam infekcje i nie mialam ochoty na seks...teraz jest dobrze tzn
infekcje ustapily a ochota na sekswzrosla - jednak co z tego jak moj partner
mimo iz twierdzi ze nie chce bym wracala do pigulek unika seksu jak
ognia...kochamy sie raz w miesiacu (to po porstu straszne) zero
spontanicznosci zero fantazji - glownie z jego strony ja staram sie jak moge
w sumie ten raz w miesiacu jest wylacznie z mojej inicjatywy...nie mamy
wlasnego mieszkania ale nie sadze by to byl najwkiekszy problem bo przez te 4
lata nigdy nie mielismy a radzilismy sobie calkiem niezle...najgorsze w tym
to ze ja najwieksza ochote mam w dni plodne (tzn seks sprawia mi wtedy
najwiecej przyjemnosci) jednak partner normalnie karze mnie za to ze jestem
plodna i traktuje mnie w te dni jak chodzaca bombe zegarowa nie wiem jak z
nim rozmawiac probowalam wytlumaczyc ze naprawde robimy wszytsko by do ciazy
nie dopuscic jednak to jak grochem o sciane...zabezpieczamy sie
prezerwatywami durex extra safe mycie rak zawsze zanim mnie dotknie partner
nigdy nie konczy we mnie i nigdy nie pszyszlo nam do glowy by probowac choc
przez chwile bez gumki - poradzcie cos jak do niego dotrzec bo czuje ze to
wszytsko posuje i to bardzo relacje miedzy nami zamiast cudownego seksu jest
tylko fantazja o nim