Nadżerka - wypalac czy wymrażać?

15.03.05, 16:58
Mam jakas mala nadzerke - gin mowi ze lepiej cos z nia zrobic to skoncza mi
sie meczace uplawy. Slyszalam, ze najlepiej jest wymrazac bo po wypalaniu
moga byc zrosty a on mi zapisal jakis lek i powiedzial, ze to tak dziala jak
wypalanie. Na moje pytanie o wyzszosc wypalania nad wymrazaniem odpowiedzial,
ze taki lek to prawie to samo co wymrazanie a jemu sie nie oplaca kupowac
sprzetu do wymrazania. Troche sie zniechecilam i jeszcze nie wykupilam. Lek
nazywa sie Clotrimarol/zol - nie moge sie doczytac na recepcie. kto cos wie
na ten temat? Pomozcie bo nie wiem co robic. Pzdr
    • ninaspi Re: Nadżerka - wypalac czy wymrażać? 15.03.05, 17:02
      Hej -zabieg wymrarzania , jest skuteczny ale niestety drogi.Ja dwa lat temu
      zapłacilam około 300 złotych.
      Wiem,ze usunięcie chemicznie nadzerki (za pomocą leku)jest tak samo skuteczne i
      duzo tańsze.
      • kaja506 Re: Nadżerka - wypalac czy wymrażać? 16.03.05, 10:37
        Witam serdecznie, jeśli chodzi o wymrażanie to można to zrobić również na NFZ
        czyli za darmo, ja ostatnio miałam ten zabieg, mój gin powiedział, że właśnie
        krioterapia nie wpływa negatywnie na zdrowie i poród - podobno inaczej jest z
        wypalaniem i tego zabiegu nie powinny mieć kobiety, które jeszcze nie rodziły.
        Radzę znaleźć innego gina, ponieważ nadżerkę powinno się leczyć gdyż może się
        rozwinąć a potem będziesz miała różne problemy. Pozdrawiam i życzę powodzenia.
        Aha ten zabieg nie boli!
    • ninaspi Re: Nadżerka - wypalac czy wymrażać? 15.03.05, 17:04
      lek który ci przepisal to tylko specyfik p\grzybiczy - chyba?Ale nie sprzeczam
      się.
      • lady_blackadder Re: Nadżerka - wypalac czy wymrażać? 15.03.05, 18:59
        Moze i tak - mialam rozne lekarstwa przepisane. Niewatpliwie jest to tansza
        metoda ale czy nie bedzie problemow z ewentualnymi zrostami? Slyszalam, ze przy
        porodzie moga byc klopoty a ja jeszcze dziecka nie mam a bym chciala kiedys.
        Wlasnie tym sie martwiesad(
        • anna.belle Re: Nadżerka - wypalac czy wymrażać? 16.03.05, 10:53
          miałam małą nadżerkę.moja gin powiedziała, że nie ma sensu ani wymrażać ani
          wypalać i przpeisała mi lek (o ile dobrze pamiętam) solcogyn, którym później
          dwa razy smarowała chore miejsce. wiem, że "smarowanie" jest ponoć najlepszym
          sposobem na nieduże nadżerki u dziewczyn, które jeszcze nie rodziły. u mnie
          zadziałało super. dwa smarowania w odstępie miesiąca i jestem zdrowa jak ryba smile
          może spróbuj u innego gin.
          pozdrawiam i życzę zdrowia!
    • Gość: marzena Re: Nadżerka - wypalac czy wymrażać? IP: 62.134.128.* 16.03.05, 11:15
      Ja mialam wymrażaną nadżerkę...zabieg w porzadku,malobolesny...choc troche
      kosztowny (ok300zl)uplawy zniknely bezpowrotnie a po 2 latach urodzilam bez
      problemow dziecko. tylko teraz narzekam na zbytnia suchosc i w czasie stosunku
      zdana jestem na zele...ale wole to .
Pełna wersja