HIV-ryzyko zakazenia

18.04.05, 09:42
O Boze wlasnie sie dowiedzialam, ze moja przyjaciolka z dziecinstwa byc moze
ma HIV - testy jeszcze nic nie wykazaly (z cala pewnoscia wykazuja po 6
miesiacach), ale ma takie dziwne objawy, ze lekarka po ciagle bezskutecznym
leczeniu wyslala ja na badania, bo ze znanych jej chorob tylko HIV przynosi
takie objawy jakie ona ma kolejne testy ma zrobic za pol roku. Dziewczyna ma
tylko 20 lat, trafila na nieodpowiedniego faceta sad(

Jezeli te obawy obawy sie potwierdza to juz nigdy nie zaufam zadnemu
facetowi. Zaczelam sie martwic, bo sporo moich znajomych ostatnio odkrywa
uroki seksu i sypia np. na imprezach z dosyc przypadkowymi chlopakami, teraz
na wakacje wybieraja sie na wielka podroz po calej Europie i jestem pewna, ze
spotkaja cala mase chlopakow. M.in. niestety moja najlepsza przyjaciolka sad
Mysle, ze nie zdaja sobie sprawy z ryzyka, albo nie chca o tym myslec.

Jakie jest ryzyko zakazenia, w przypadku jak np. peknie prezerwatywa? Czy
jezeli chlopak mial HIV to dziewczyna zaraza sie na 100%? A jezeli odwrotnie -
dziewczyna jest zakazona, to z jakims prawdopodobienstwem on sie zarazi?
Pierwszy raz to spotkalo kogos z mojego otoczenia i musze przyznac, ze
przestraszylam sie nie na zarty sad(
    • theday Re: HIV-ryzyko zakazenia 18.04.05, 09:54
      cóż- dobrze ze w ogóle zaczęłas o tym myśleć
      zarazić się można najczęściej podczas stosnków z bliżej nieznanymi osobami, a
      nawet ze znanymi bardziej ale jednak nie do końca; czasem jest to zwykły
      przypadek dlatego lepiej uważać i nie skakać z kwiatka na kwiatek
      prezerwatywa chroni przed HIV tylko w pewnym stopniu i pod warunkiem ze jest
      właściwie użyta więc nie ma zmiłuj się- trzeba uważać na to z kim kiedy gdzie i
      przede wszystkim po co
      • mary_an Re: HIV-ryzyko zakazenia 18.04.05, 10:04
        Kurcze, to sie niezle zmartwilam. Chyba z tymi kolezankami przeprowadze powazna
        rozmowe, bo wybieraja sie tez w wiadomych celach na pewna piekna wyspe, znana z
        wiadomych celow... wszystkie biora pigulki albo maja spirale, wiem, co planuja.
        Piekny wiek szalenstwa, ale potem konsekwencje sa straszne.
        No wlasnie jeszcze pytanie - czy na HIV teraz juz sa naprawde leki, ktore nie
        dopuszcza do AIDS? Pol nocy nie spalam przez ta przyjaciolke, czy jesli wynik
        wyjdzie pozytywny to jest dla niej rownoznaczne z wyrokiem smierci????
    • dominika1231 Re: HIV-ryzyko zakazenia 18.04.05, 11:44
      Mary_an,
      Dobrze, ze zdajesz sobie sprawe z ryzyka zakazenia HIV, ale musisz tez
      wiedziec, ze nie jest to jedyna grozna choroba przenoszona droga plciowa. Kazda
      przygoda niesie ze soba ryzyko, wiec najlepsza metoda jest staly, sprawdzony
      partner. Jezeli jestes jednak zwolenniczka mocnych wrazen i chcecsz
      sie "wyszalec" to mam nadzieje, ze zdajesz obie sprawe, ze prezerwatywa jest
      obowiazkowa (chociaz ona nie chroni w 100%, np tylko w 75% przed HPV). Radze
      blizej zapoznac sie z tematem chorob przenoszonych droga plciowa (byl tu dobry
      watek zalozony przez Very_Martini). Pozdrawiam!
      • zaba772 Re: HIV-ryzyko zakazenia 18.04.05, 17:42
        Mary_an, czy moglabys konkretnie napisac, jakie Twoja przyjaciolka miala
        dolegliwosci, ze wyslali Ją na te badania?Jestem chyba troche przewrazliwiona
        na punkcie HIV i dlatego wolalabym wiecej wiedziec...z gory dziekujesmile
        • mary_an Re: HIV-ryzyko zakazenia 18.04.05, 19:23
          Wiesz o tym sie raczej tak wprost nie mowi, ale jakies dziwne zajady/afty czy
          tez grzybice dostala na ktore nie dzialaly zadne leki. Nie wiem na razie
          jeszcze sobie poczeka w stresie, ja tylko bym bardzo chciala wiedziec, czy
          jesli rzeczywiscie to jest HIV, to co dalej.
          • Gość: Monica Re: HIV-ryzyko zakazenia IP: *.wlb.vectranet.pl / *.wlb.vectranet.pl 18.04.05, 20:42
            Ja o tym HIV myślę bardzo często. Jka tylko słyszę to hasło to zaczynam się
            zastanawiać czy ja przypadkiem TEGO nie mam. Teraz jestm w stałym związku, ale
            testów poprostu boję się wykonać. wiem, że teraz są skuteczne lekarstwa, że
            lepiej szybciej się dowiedzieć o nosicielstwie niż odwlekać to w czasie, ale
            poprostu wolę nie wiedzieć. Wprawdzie zabezpieczałam się praktycznie zawsze,
            ale raz mnie poniosło. Alkohol i w ogóle, chyba nie muszę tego tłumaczyć.
            Facet, jak się później dowiedziałam miał bujną przeszłość. Teraz jestem wierna
            mężowi i wiem, ze on mi też, ale czasami zdarza mi się pomyśleć o tamtym z
            lekkim strachem. Bo przecież oprócz HIV jest jeszcze WZW C, równie okropna.
            • zaba772 Re: HIV-ryzyko zakazenia 18.04.05, 21:09
              Ehhh...pomimo wszystko dobrze wiedziec, ze nie tylko ja mam takie myslismileCzasem
              boje sie,ze to jakas FOBIA mnie dopadla..we wszystkim sie potrafie dopatrzec:
              (Ale chyba lepiej zdawac sobie z tego sprawe i byc ostroznym,nawet jesli w
              przeszlosci zdazylo sie jakies glupstwosadTrzymam kciuki i sama tez zaczynam
              pozytywniej myslecsmile))
Pełna wersja