wstydliwy problem

24.04.05, 01:49
Cześc dziewczyny! Proszę was o pomoc, bo nie mam odwagi porozmawiać o tym
na ,,żywo"
Chodzi mi o upławy- mój wieloletni problem.... Jest mi ogromnie wstyd, bo
kiedy tylko się wyleczę, po kilku tygodniach zaczyna się od początku...W
ciągu ostatnich dwóch lat - wyliczyłam, że 9 razy leczyłam upławy. Jest mi
już wstyd nawet przed ginekologiem. Czy to tylko ja mam taki problem? Dodam,
że leczyliśmy się z mężem razem - było ok, a ja znowu. WYĆ mi się już chce.
Dodam (to tak na wszelki wypadek)że utrzymuję higienę. A dodam jeszcze że
mam ,,malutką nadżerkę" (to zdanie 3 różnych ginekologów) od 5? lat, dopiero
ostatnio pani gin. zaproponowała mi zamrożenie, ale pod warunkiem że nie
wyleczy się farmakologicznie, bo tak malutka, cytologia ok - zawsze II, bo
UPŁAWY..Tęż tak macie??? Może jakieś porady??? Z góry dzięki.
    • mijaczek Re: wstydliwy problem 24.04.05, 04:54
      co rozumiesz przez uplawy? czy masz infekcje bakteryjna czy grzybiczna?
      Rozumiem, ze skoro leczylas sie przez lata to lekarz sie toba zajal jak
      powinien, ale tak dla pewnosci czy w przed ostatnia seria leczenia lekarz
      wykonal:
      -posiew z antybiogramem zarowno z pochwy jak i szyjki macicy [mimo, iz
      przyjmujesz leki, grzyby moga byc na nie uodpornione i rownie dobrze moglabys
      pic wode, w przewleklym leczeniu grzybow trzeba sprawdzic, ktory antybiotyk na
      nie podziala!]
      -cytologie
      ??
      Czy bylas leczona doustnie czy ""dowcipnie"?
      Czy maz leczyl sie razem z toba [czy doustnie czy tylko masc... clotrimazolum
      najczesciej]
      Czy lekarz zaaplikowal ci kuracje lactovaginalem po antybiotyku? [zazwyczaj po
      kuracji pochwa jest absolutnie wyjalowiona i trzeba odbudowac dobra flore
      bakteryjna]
      -USG by sie rowniez przydalo
      -czy lekarz polecil ci zmienic diete? [powinnas przede wszystkim zrezygnowac ze
      slodyczy, jesc duzo naturalonego jogurtu i kefiru]
      - czy lekarz powiedzial ci, zebys uzywala tylko i wylacznie bawelnianej
      bielizny i zadnych wkladek [no chyba, ze wkladki sa 100% bawelniane i
      przepuszczaja powietrze], zadnych ciasnych sztucznosci [spodnie]
      - czy przestalas sypiac z mezem na okres kuracji?
      robi sie coraz pozniej, oczy mi sie zamykaja...jak sobie jeszcze cos przypomne
      to dopisze rano, ty tymczasem napisz odpowiedzi na swoje pytanie. a jak sie
      krepujesz to zapraszam na priv'a
      Mia
      • mijaczek Re: wstydliwy problem 24.04.05, 15:50
        Aha, przypomnialo mi sie jeszcze jedno. Moj gin [prowadzi moja ciaze, ufam mu
        calkowicie] powiedzial mi, ze z puntku widzenia medycyny grzybice nie stanowia
        zadnego zagrozenia [bylo mi kilka razy powiedziane, ze grzybice moga
        doprowadzic do bezplodnosci lub zapalenia jajnikow]. WIerze mu.

        Jeszcze jedna sprawa - grzyb jest wszedzie tam, gdzie ty. W czasie kuracji
        proponowalabym zmieniac reczniki po kazdym uzyciu, wygotowac je, to samo z
        posciela i bielizna [mowie o gotowaniu, nie zmienianiu- to jest zbyt
        oczywiste :o)]. Wiem, ze moze sie to wydawac upierdliwe, ale grzyby uwielbiaja
        wilgoc i wysokie temperatury, a wiec reczniki, bielizna i posciel to wrecz raj
        dla nich.

        podmywanie sie tantum rosa tez nie jest glupim pomyslem...

        Zycze powodzenia!
    • lila1974 Re: wstydliwy problem 24.04.05, 08:49
      ponieważ mijaczek podeszła do sprawy fachowo, ja tylko dopiszę, że warto co
      parę dni podmyć się sokiem wyciśniętym z cytryny (zakwasi pochwę) i od czasu do
      czasu położyć się spać z podpaską nasączoną naturalnym jogurtem (pałeczki
      niezbędnego kwasu mlekowego)

      na mnie taka kuracja działa szybciej i lepiej niż leki "dowcipne"
    • inez21 Re: wstydliwy problem 24.04.05, 08:50
      Zajrzyj tutaj a napewno znajdziesz cos dla siebie:


      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=216&w=14154834&a=20665794
    • gagunia Re: wstydliwy problem 24.04.05, 10:04
      zamiast podkladow jogurtowych polecam lactovaginal. dziwne, ze zaden lekarz ci
      go nie zalecil przy takich nawrotach. to sa paleczki kwasu mlekowego w takich
      galkach. przyjmuje sie to co kilka dni (np co 3), najlepiej na noc. w aptece do
      kupienia bez recepty. dodatkowo powinnas zjadac duzo jogurtw naturalnych.

      ja mialam problem z uplawami, kiedy mialam nadzerke, a wiec mniej wiecej od 19
      do 28 roku zycia. zwykle dwa razy w roku mialam jakis stan zapalny. zglaszalam
      sie do lekarza jak tylko sie pojawialy, wiec nie bylo to specjalnie uciazliwe,
      ale denerwujace. zdaniem lekarza bylo to wynikiem nadzerki.

      nadzerke usunelam rok temu i od tamtej pory nie mialam zadnej infekcji. biore
      pigulki, co tez sprzyja uplawom, a jednak nic sie nie dzieje. mysle, ze powinnas
      wybrac sie do jakiegos dobrego lekarza i ja usunac.
    • sowa_hu_hu Re: wstydliwy problem 24.04.05, 10:12
      a czego tu sie wstydzić??? jeszcze przed lekarzem?
      tak sie składa że skoro masz nadżerke to normalne że masz tez upławy - mój
      lekarz mi tłumaczył że kiedy jest nadżerka to są własnie wydzielane upławy w
      zwiększonej ilości (ale nie wiem przez co sa wydzielane bo zapomniałam nazwy...)
      sama mam ten problem i tez wybieram sie na wizyte kontrolną do lekarza bo
      równiez mam małą nadżerke , leki mi nie pomogły chyba dlatego zobaczymy czy gin
      zdecyduje o wymrażaniu...
      ale ja sie tego nie wstydze... to może być uciązliwe ale wstydliwe...? eeee smile
    • lila1974 Re: wstydliwy problem 24.04.05, 10:27
      anfaneczko
      przesada z higieną też może prowadzić do takich problemów
      jeżeli stosujesz nagminnie środki do higieny intymnej to musi się tak kończyć -
      wyjaławiasz pochwę
      to tylko kit z reklamy "naturalne ph", jeżeli już to musisz szukać płynu, który
      zawiera właśnie pałeczki kwasu mlekowego, ale w tej chwili nie pamiętam jego
      nazwy (przy okazji zapytam moją ginekolog, która o nim wspominała)
      • mijaczek Re: wstydliwy problem 24.04.05, 15:44
        ten plyn bodajze nazywa sie lactacyd.
        i zapomnialam dodac jeszcze jedno. kiedy nie pomaga juz nic, mozna zawsze
        wykonac autoszczepionke. zapytaj lekarza o to. jesli bedzie twierdzil, ze to
        nie prawda - zmien lekarza. A tak przy okazji - skad jestes? bo jesli bylabys z
        Krakowa to moge polecic ci lekarza, ktory ma bardzo trzezwe podejscie do tematu
        i zapewniam cie, ze nie odprawi cie z kwitkiem [a raczej z recepta na
        clotrimazolum i papa!]
        Mia
    • anfaneczka Dzięki za odpowiedzi! 24.04.05, 16:58
      Podniosłyście mnie na duchu, wiem już że nie tylko ja mam TEN problem smile
      Nie myślałam nawet, że dotyczy tak licznej grupy kobiet. Wypróbuję podane przez
      was sposoby ,,domowe" - większość wymienionych leków na receptę i częśc tych
      bez recepty (nawet w linku podanym przez Inez21) już ,,kiedyś tam" brałam.
      Wielkie dzięki Mijaczek za tak dokładne opisy - cieszę się ze potraktowałaś mój
      problem tak poważnie. Na autoszczepionkę jeszcze sie chyba nie zdecyduję,
      najpierw sposoby domowe, potem może wymrażanie nadżerki i zobaczymy jak
      sytuacja bedzie wowczas wyglądała.
      Jeszcze raz Wam dziękuję.
      • Gość: nina 25 do mijaczka IP: *.nespo.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.05, 17:15
        jestem z Krakowa i tez mam takie problemy. Mozesz napisac gdzie ten dobry
        lekarz przyjmuje i jak sie nazywa??
        Z gory wielkie dzieki.
        • mijaczek Re: do mijaczka 25.04.05, 04:44
          Jasne, ze moge :o)
          Ten lekarz to dr Drzewicki. Przyjmuje w dwoch miejscach, ale w tym momencie
          pamietam tylko jedno z nich - przychodnia Osteomed na K.Wielkiego. W ksiazce
          tel. znajdziesz nr tel.
          Lekarz nie tylko zna sie na problemie, ale jest tez mila osoba.
          Pzdrf
          Mia
          • mijaczek Anafeczka! 25.04.05, 04:47
            Jeszcze jedna rzecz [i nie bagatelizuj jej]! Grzyby, to takie cholerstwo co
            lubi sie mutowac. Uodparniac znaczy sie. Wiem, ze domowe sposoby sa najtansze i
            latwiej sie za nie zabrac, ale jedno jest pewne - nie chcesz tego cholerstwa
            uodpornic na leki. Ja bym ruszyla od razu do ostrego ataku [u mnie skonczylo
            sie na zastrzykach, ktore w koncu mi pomogly, bo antybiogramy pokazaly, ze
            grzyby zrobily sie oporne na wiekszosc antybiotykow], bo wiadomo, ze nikt nie
            chce zostac z "takimi" kumplami na cale zycie.
            Aha, i jeszcze jedno - nie masz pojecia ile kobiet ma problem z infekcjami.
            MNOSTWO!
            :o)
            Bedzie dobrze! Zobaczysz :o)
            • catew Re: autoszczepionka 07.05.05, 21:30
              jestem bardzo zainteresowana autoszczepionka- czy moglabys przyblizyc temat
              i czy wiecie dziewczyny gdziemozna ja wykonac w Wwie??
              • Gość: aaa Re: autoszczepionka IP: *.chello.pl 08.05.05, 17:21
                www.resmedica.pl/zdrowiekobiety.html
                ciekawe tematy o upławach tez
Pełna wersja