orgazm

IP: *.nycmny83.dynamic.covad.net 26.04.05, 00:38
mam fajnego, doswiadczonego faceta. jesty mi z nim bardzo dobrze..sex be
zarzutow sama przyjemnosc. problem w tym z enie moge dojsc do
orgazmu...pomozcie. ile to trwa nim sie nauczymy? czy sa jakies pozycje?w
zasadzie probowalismy wielu. on dochodzi dosc szybko, ja nie moge...
    • lidek0 Re: orgazm 26.04.05, 07:26
      już było na tym forum, poszukaj w wyszukiwarce
    • joisana Re: orgazm 26.04.05, 09:33
      Zapytaj na innym forum, nieosiąganie orgazmu to nie objaw choroby. Polecam
      forum Psychologia, istnieje zdaje się także zamknięte forum Seksuologia.
    • ala67 Re: orgazm 26.04.05, 11:37
      nie wiem, czy tak ma większość kobiet, ale ja orgazm osiągam głównie podczas
      pieszczot łechtaczki, nie dość, że łatwiej i szybciej (odpada problem, że on
      skończy za szybko i nie zdążysz), to jeszcze odlot kompletny, normalne bzykanko
      z jednoczesnymi pieszczotami wyżej wymienionej, polecam, spróbujciesmile))
      nieraz sobie myślałam, że gdyby więcej kobiet umiało powiedzieć swojemu
      mężczyźnie, którędy droga, to mniej miałoby problem z osiągnięciem orgazmu;
      a może się mylę?..
      może są kobiety, którym nawet to nie pomoże?
      ciekawa jestem...
      bo że są takie, którym sam stosunek nie wystarczy, to wiem na pewno;
      • Gość: hmmm Re: orgazm IP: *.hrz.uni-oldenburg.de 26.04.05, 14:54
        mam pytanie, te pieszczoty łechtaczki wykonuje twój mezczyzna czy tez ty sama,
        czy jezeli on, to sam sie domyslil czy sama go nakierowałas na ten sposób
        dochodzenia do najrzyemniejszych doznań.
        • lilith76 Re: orgazm 26.04.05, 15:01
          > czy jezeli on, to sam sie domyslil czy sama go nakierowałas

          wielka jest wiara w inteligencję faceta, ale zakładać, że ma być wróżką, czytać
          w myślach, to już zbytni optymizm smile))
          trzeba mu samemu podsunąć pomysł, nakierować, albo spróbować w trakcie
          popieścić się samą.
          • Gość: hmm Re: orgazm IP: *.hrz.uni-oldenburg.de 26.04.05, 16:12
            Tak tez myslałam ze oni sie nie domyslaja. Moglby poczytac troszke jak dogodzic
            kobiecie,, a to trzeba ich za reke prowadzic. My towiemy jak imseks
            uprzyjemniec.smile
    • Gość: ela Re: orgazm IP: *.adsl.inetia.pl 26.04.05, 16:51
      W moim przypadku minęły dwa lata regularnego współżycia, zanim zaczęłam
      odczuwać orgazm waginalny za każdym razem. Zaczęło się w ciąży i tak już
      zostało.
      • Gość: hmmm Re: orgazm IP: *.hrz.uni-oldenburg.de 26.04.05, 18:33
        ja taki orgazm osuagnąc. Czy jest jakaś dobra metoda.Czy kazdy musi sam siebie
        rozpoznać. czy mozesz cos doradzic.??? Gdzei tki ta tajemnica, są przeciez
        kobiet ktore nigdy nie mialy orgazmu. A moze trzeba odnalesc ten tajemniczy
        Pinkt G.Bede wdziczna za rady.
        • ala67 Re: orgazm 26.04.05, 20:10
          Tylko po co sobie zawracać głowę szukaniem metod osiągania orgazmu pochwowego,
          skoro pochwowo - łechtaczkowy jest jeszcze lepszy? I łatwiejszy do osiągnięcia?
          Czasami on mnie pieści, czasem robię to sama, w każdym razie on to robi bardzo
          chętniesmile))A jak robię to ja, to go dodatkowo podnieca.
          Ale oczywiście, to ja uzmysłowiłam mu, co mnie podnieca, bo facetowi to na
          ogół trzeba "kawę na ławę", a nie czekać, aż się domyśli. Zresztą po co czekać
          i się frustrować? Myślę, że zdecydowana większość facetów pozytywnie przyjmie
          taki "instruktaż", zwłaszcza udzielony w odpowiednio zmysłowej formie, choćby
          poprzez prezentacjęsmile
          Aha, czasem mam jak najbardziej orgazm waginalny, ale zaczęłam go przeżywać
          dopiero po porodzie, widocznie coś się tam poprzestawiało. W niczym nie jest on
          lepszy, rzekłabym, że przeciwnie...
          Pozdrawiam
          • Gość: asik Re: orgazm IP: *.elpos.net / *.elpos.net 26.04.05, 21:36
            Musisz sobie odpowiedziec na pytanie czy tylko tego chcesz?Mnie na przklad tak
            podniecaja pocalunki w usta mego faceta ze moze nie byc pieszczot gdzie
            indziej.....Kwestia rozeznania swoich potrzeb i reakcji ciala,czemu mamy
            skupiac sie tylko na tym najwazniejszym narzadzie,mity mity mity
        • Gość: ela Re: orgazm IP: *.adsl.inetia.pl 27.04.05, 14:08
          Gość portalu: hmmm napisał(a):

          > ja taki orgazm osuagnąc. Czy jest jakaś dobra metoda.Czy kazdy musi sam
          siebie
          > rozpoznać. czy mozesz cos doradzic.??? Gdzei tki ta tajemnica, są przeciez
          > kobiet ktore nigdy nie mialy orgazmu. A moze trzeba odnalesc ten tajemniczy
          > Pinkt G.Bede wdziczna za rady.

          Nie mam pojęcia, czy da się w tej kwestii cokolwiek doradzać. Ale odpowiem Ci
          na pytania, tak jak umiem.

          Myślę, że na pewno warto sobie "odpuścić" pogoń za orgazmem. Po prostu cieszyć
          się tym co jest - w końcu są kobiety, które w ogóle nie mają z kim współżyćwink
          Nastawienie typu "muszę to mieć" może działać dokładnie odwrotnie (tak, jak to
          bywa u kobiet, które baaardzo chcą mieć dzieci, a w upragnioną ciążę zachodza
          dopiero wtedy, gdy adoptują maluszka).

          Poszukiwania punktu G - myśmy go nieraz szukali i ja go chyba nie mamwink Ale
          takie poszukiwania mogą być bardzo twórcze i jak najbardziej wskazanewink

          Czas i miejsce - w moim przypadku było to bardzo ważne, żeby się nigdzie nie
          spieszyć i żeby nikt nie przeszkadzał. Z tym łączy sie też poczucie
          bezpieczeństwa (nieplanowana ciąża i te sprawy).

          W moim przypadku tak naprawdę "zaskoczyło" w pierwszej ciąży, ale wcześniej
          udawało się najczęściej przed samą miesiączką (większe ukrwienie narządów
          miednicy?)


          No i chyba najważniejsze: kochający, wyrozumiały, cierpliwy mężczyzna...
          (a i tak trwało to u nas DWA LATA).

          Powodzeniasmile
Pełna wersja