Gość: zmartwiona Młoda
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
26.04.05, 15:06
Bardzo się dziś zaniepokoiłam. Otóż oparłam się o stół siedząc przy nim i
zabolało mnei coś w piersi. Zdziwiona zaczęłam lokalizować ten ból. Ech.. I
tak... zauważyłam że jeden sutek, ten który "zabolał" jest jakby trochę
nabrzmiały.. nie tyle zwiększyła sie jego wielkość na zewenatrz ale nie jest
on taki jak ten drugi. Żeby lepiej opisać to powiem tak: ten "normalny" moze
swobodnie nacisnąć a ten drugi nie i wywołuje to ból. nie jest to moze jakiś
straszny ból ale bardzo mnei to zaniepokoiło. Dodam ze nie wyczuwam guzka
jako takiego, tylko tak jakby pod spodem było takie zgrubienie. Acha.. no i
jeszcze powinnam powiedzieć, ze w badaniu siebie nie mam absolutnie żadnej
wprawy wiec...
Ech. Czekam teraz tylko i sie boję zastanawiając sie czy pownnam poczekać,
dzień dwa czy od razu isc do ginekologa...
I w ogóle co to moze być? Cos groźnego?

jeśli ktoś mógłby przybliżyć co to jest???
Acha, jestem mniej wiecej w połowie cyklu, jednak to nie jest ból piersi jaki
pojawia sie przed okresem.. to zupełnie coś innego...
pozdrawiam i proszę o sugestie