Gość: O N IP: 193.110.99.* 27.04.05, 13:12 Jak mam sobie poradzic z Jej ZNP? Wahania nastroju i humory są juz nie do zniesienia... ratunku. Kiedys peknę i wybuchnę. I to bedzie koniec Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
dorro1 Re: ZNP 27.04.05, 13:26 Trochę tolerancji... ciesz się, że Wy chłopy tego nie przechodzicie i to co miesiąc. Ale dobrze że w ogóle wiesz że istnieje cos takiego jak ZNP, i dzieki temu lepiej rozumiesz swoją kobietę w tych trudnych dniach. Musisz byc cierpliwy, najlepiej niech każde siedzi w innym kącie i nie wchodźcie sobie w drogę. Z moim mężem stosujemy tą taktykę i jakoś obywa sie bez zbędnych kłótni i nieporozumień. W tych dniach często sex odchodzi na dalszy plan, ale przytulaj i głaskaj swoją kobietkę jak często się da. My Tygryski lubimy to najbardziej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: O N Re: ZNP IP: 193.110.99.* 27.04.05, 13:32 wszystko zalzey od intensywnosci... u niej to prawie jak choroba psychiczna. Zupenie nie jest sobą. I to Wasze ciągłe oczekiwanie, że facet to wszytsko toloruje, ze wytrzyma wszystko i ze nastepnego dnia jest wszystko ok. Zero "przepraszam" nawet. Wiem i rozumiem, ze nie jest Wam lekko, nie licytuje sie, nie o to mi chodzi. Ale nie potrafie zrozumiec, zeby to az tak rozum odbieralo.... Irracjonalne deprechy, wyrzuty o byle detal, fantasmagoryczne rozchwiania, pretensje "od czapy". Wszystko z giga intensywnoscia. I co? Udawac ze nic sie nie stalo? Moje nerwy sa juz na granicy... Odpowiedz Link Zgłoś
koala.mb Re: ZNP 27.04.05, 13:35 Dobrze to ująłeś. To sa zaburzenia sfery psychicznej. I to sie leczy. Wiec zasugeruj delikatnie swojej ukochanej ( tylko może nie przed miesiączką, jesli chcesz przeżyć), żeby odwiedziła ginekologa. Nie bierz na przeczekanie, nie przejdzie samo. Odpowiedz Link Zgłoś
lilith76 Re: ZNP 27.04.05, 13:30 teksty, że masz być cierpliwy i wyrozumiały nie pomogą na długo jeżeli się na ciebie nie wkurzy, możesz jej doradzić łykanie magnezu (wzmacnia system nerwowy) i picie herbatki z melisy (działa uspokajająco), mniej słodyczy tuż przed okresem (choć, cholera, uspokajają!!!). też na to cierpię co któryś cykl i staram się hamować, oszczędzać faceta, albo chociaż jakoś mu to wynagrodzić. w końcu nikt nie rozgrzesza mężczyzny, który uderzył swoją dziewczynę, tym że ma za wysoki poziom testosteronu. ale, wierz mi, dla nie na pewno tez jest to kłopotliwe, męczące i może często jest jej głupio, że tak cię potraktowała. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: O N Re: ZNP IP: 193.110.99.* 27.04.05, 13:37 magnaz i melisa? To jak witamina C na gruzice (w tym przypadku) Odpowiedz Link Zgłoś
lilith76 Re: ZNP 27.04.05, 13:58 a nie jesteś pewnien, że to przejaw jakiegoś nadchodzącego kryzysu w związku? stresu w życiu, rodzinie, pracy? dojrzewania - ja do 24 roku życia zachowywałam się tak jakbym miała notoryczny ZNP i niejeden facet przeze mnie nawiał. Odpowiedz Link Zgłoś
dorro1 Re: ZNP 27.04.05, 13:38 Każda kobieta przechodzi napięcie inaczej i w każdym cyklu moze nawet odmiennie. Ja zawsze jestem płaczliwa i o byle co "krzyczę", a jednak mój mąż potrafi podejść i przeprosić (jesli przez niego) albo pogłaskać na chwilkę, żeby mi przeszło. czasami podnosze głos o byle bzdurę, ale tego u siebie nie lubię i potrafię się powstrzymać. Kobiety czasami usprawiedliwiają swoje czyny napięciem, czasami wrecz wykorzystują sytuacje żeby byc usparwiedliwionymi. Porozmawiaj ze swoją kobietką - kompromisy w modzie. Odpowiedz Link Zgłoś