Wymrażanie nadżerki - wątpliwości.

16.05.05, 14:56
Byłam kilka dni temu u pani ginekolog, która stwierdziła ze mam nadżerke.
Powiedziała, że mam zapisać się jak najszybciej na następna wizytę podczas,
której ja wymrozi.
Chodzą państwowo i w związku z tym moje pytanie: czy za ten zabieg będę
płacić?
    • Gość: ktostam Re: Wymrażanie nadżerki - wątpliwości. IP: *.ha.tuniv.szczecin.pl 16.05.05, 15:13
      hm.. jak naszybciej?? na to sie nie umiera;p..radze zweryfikowac u innego lekarza...
      • ze_nitka Re: Wymrażanie nadżerki - wątpliwości. 16.05.05, 15:19
        Jak najszybciej tzn w przeciagu miesiaca.
        I jeszcze jedno... leczenie farmakolgiczne nadżerki, co to jest?
        • Gość: ktostam Re: Wymrażanie nadżerki - wątpliwości. IP: *.ha.tuniv.szczecin.pl 16.05.05, 15:30
          pewnie leczenie solcogynemwink
    • Gość: ktostam Re: Wymrażanie nadżerki - wątpliwości. IP: *.ha.tuniv.szczecin.pl 16.05.05, 15:19
      a czy placic to mozna powiedziec TAK i NIE... spytaj sie lekarza...
      • Gość: monika Re: Wymrażanie nadżerki - wątpliwości. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.05, 15:26
        moze z tym jak najszybciej to chodzilo jej o to by zmiescic sie w limicie tzn
        zebys nie musiala za to placic.
    • jumbala Re: Wymrażanie nadżerki - wątpliwości. 16.05.05, 23:08
      niedawno mialam sama ten zabieg i z tego co sie orientowalam to jest on zawsze
      platny- nie refundowany.
      Co do leczenia farmakologicznego to pewnie chodzi o albothyl i inne tego typu
      tabletki ktore niby maja zlikwidowac nadżerke ale u mnie po rocznym takim
      leczeniu nic nie dalo.
      Proponuje konsultacje u innego lekarza.
      A powiedziala Ci jak rozlegla ona jest i czy gleboka??? czy krwawi??
      • ze_nitka Re: Wymrażanie nadżerki - wątpliwości. 17.05.05, 16:45
        Nie powiedziała jakiej wielkosci ta nadżerka a ja z wrazenia zapomnialam
        spytac. Na wyniku cytologi mam napisane: duzy odczyn <w tym miejscu ginekolog
        naskrobala cos co wtglada mniej wiecej tak: lenkogtom>, moze on ma zwiazek z
        nadżerka.
    • Gość: Sylvia Re: Wymrażanie nadżerki - wątpliwości. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.05, 23:38
      Powiem z wlasnego doswiadczenia. wymrazanie jakie mialam robione w panstowej
      przychodni bylo darmowe, na kase chorych, ale pozniej musialam isc jeszcze
      prywatnie i wtedy placilam. wiec jezel lekarka kazala ci przyjsc do przychodni
      gdzie ma podpisan umowe z kasa chorych i za wizyte sie nie placi to za
      wymrazanie tez nie zaplacisz
      • Gość: jumbala Re: Wymrażanie nadżerki - wątpliwości. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.05, 23:50
        Kurcze a mi jak sie pytalam kazdy mowil ze to nie jest refundowane.....ech i
        komu wierzyc???
        Tylko sie zdenerwowac.....
        • Gość: Sylvia Re: Wymrażanie nadżerki - wątpliwości. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.05, 09:47
          to zalezy w ktorej przychodni. w tych malych nie maja nawet sali zabiegowej wiec
          tam nie robia. ale w rzeszowie jest wieksza przychodnia na warzywnej i tam robia
          na kase chorych
      • ze_nitka Re: Wymrażanie nadżerki - wątpliwości. 17.05.05, 16:46
        Czemu musialas isc jeszcze prywatnie? Zabieg byl zle wykonany?
        • Gość: Sylvia Re: Wymrażanie nadżerki - wątpliwości. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.05, 10:54
          no wlasnie, mialam tego pecha i krew mi sie puscila, lekarz tez byl zdziwiony,
          stwierdzil ze pomimo tego ze nadzerka byla mala to gleboka i dlatego tak, mowil
          cos jeszcze ze w tym azocie co niby jest na kase chorych sa jakies tam inne
          tlenki niz w tym co lekarze maja w prywatnych i ze mlode dziewczyny wlasnie na
          ten jeden nie ida, ale ja bylam w takim szoku ze za bardzo go nie sluchalam, no
          a bylama pozniej jeszcze dwa razy po polowie zabiegu
    • jusska1 Re: Wymrażanie nadżerki - wątpliwości. 17.05.05, 10:18
      Ja płaciłam, ale warto u mnie zbieg trwał ok 5 minut i nic nie czułam (no
      oprócz o rozmiar większego wziernika-ale tak trzeba). Jeszcze po zabiegu
      chodziłam troszkę obolała tzn. lekki ból podbrzusza. Ale nie wyobrażam sobie
      np wypalania. Aha zabieg był ok 3 lat temu i zero śladu po nadżerce smile
      • ze_nitka Re: Wymrażanie nadżerki - wątpliwości. 17.05.05, 16:47
        Wiele kobiet skarży sie na lejaca sie z nich wode po wymrazaniu czy u Ciebie
        tez tak bylo?
        • jusska1 Re: Wymrażanie nadżerki - wątpliwości. 18.05.05, 08:54
          Wiesz nie przypominam sobie, więc jezeli tak było to może było nieznaczne. ja
          sobię chwalę tę metodę, zero bólu podczas zabiegu, no i po 2 tygodniach mozna
          już współżych (słowa mojej Pani doktor wink )
          • Gość: Sylvia Re: Wymrażanie nadżerki - wątpliwości. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.05, 10:57
            no ciekawe, ja tydzien chodzilam na okraglo z podpaskami, po dwuch tygodniach
            to jeszcze ze mnie schodzily rozne rzeczy, a sex lekarz wyraznie mowil po
            miesiacu, i to tylko nie mi bo i duzej ilosci kolezanek.
            • jusska1 Re: Wymrażanie nadżerki - wątpliwości. 18.05.05, 12:48
              Widocznie miałam małą nadżerkę, a sex po 2 tygodniach tak mówił mój lekarz. Jak
              widać szkoły są różne
              • Gość: gość Re: Wymrażanie nadżerki - wątpliwości. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.05, 12:55
                Ja nie chciałam wymrażania i moja Pani doktor przepisała mi robione takie duże
                globulki. Nie pytaj o skład, bo nie znam. Dwa tygodnie i po nadżerce.
                • jusska1 Re: Wymrażanie nadżerki - wątpliwości. 18.05.05, 13:04
                  Gość portalu: gość napisał(a):

                  > Ja nie chciałam wymrażania i moja Pani doktor przepisała mi robione takie
                  duże
                  > globulki. Nie pytaj o skład, bo nie znam. Dwa tygodnie i po nadżerce.

                  Wydaje mi się, że są to globulki z masłem kakaowym. (Mnie nie pomogło, ale
                  koleżance tak) - więc może warto spróbować
    • Gość: mia wymrazanie po wypalaniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.05, 14:44
      ja jestem bo dwóch "wypalankach", długasnym leczeniu tabletkami i też szykuje mi
      się wymrażanie. no chyba ze cytologie się zbuntuje, to wtedy wycinki sad wirusków
      na szczescie nie mam.

      czy przy wymrazaniu mozna stosowac znieczulenie? boje sie bo przed wypalanka
      zapewniali mnie wszyscy ze to tylko troszke boli uncertain skonczylo sie wymiotami z bólu.
      nasuwa mi sie tez pytanie czy wlasnie wymrazanie po wypalaniu nie bedzie czasem
      bolesne sad
      • Gość: Sylvia Re: wymrazanie po wypalaniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.05, 21:01
        Nie ma po co znieczulac bo sam zabieg jest bezbolesny, boli ale w momecie gdy on
        juz nie mrozi, jaksie ociepla. jednych boli po zabiegu jednych nie, ja prawie
        slablam z bolu przez jakies 10 min a pozniej dalo sie wytrzymac, tylko tabletki
        przeciw bolowe sobie wez
        • Gość: Ankaa Re: wymrazanie po wypalaniu IP: *.btsnet.pl 18.05.05, 22:15
          A gdzie można wymrozić nadżerkę w Szczecinie lub Poznaniu? Ja dotąd w
          Szczecinie nie natrafiłam na ani jeden gabinet oferujący ten kriokoagulację.
          • Gość: Mika Re: wymrazanie po wypalaniu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.05, 13:52
            W Poznaniu kilka lat temu robił mi to dr Kubiak w przychodni na os. Chrobrego
            108 a. Bardzo polecam, po nadżerce nie ma nawet śladu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja