Gość: ewa
IP: 212.160.172.*
07.06.05, 11:02
zastanawiam sie jak to wszystko opisac zeby nie brzmialo to dziwnie... otoz
zastanawiam sie nad sposobemn zbyt dokladnym i czestym myciem pochwy. czy
kazda z was myje sie w ten sposob ze oprocz umycia warg sromowych i
wsyztkiego na zewnatrz robi niegleboka penetracje pochwy...(tzn. na tyle ile
starcza palca...)? czy w ten sposob myjac sie dwa razy dziennie nie powoduje
wymycia tego co dobre? myjac sie w ten sposb usuwam sluz, uplawy(?) dotad az
go nie bedzie. poza tym tylko w ten sposob mozna sie dowiedziec czy nie
ma "serka" czyli jednego z objawow grzybicy. czy ten sposob mycia to jest
irygacja? czy irygacja polega tylko na "wlaniu" w pochwe np. roztworu tamtum
rosa? no i chyba "wlanie" musi odbyc sie w pozycji lezacej z nogami
podkurczonymi przy kjlatce piersiowej...
bardzo bede wdzieczna za wasze sugestie co do mojego sposobu mycia tej
intymnej czesci ciala.....