Dodaj do ulubionych

Ginekolog, a badanie piersi...

07.06.05, 17:07
Spotkałam ostanio dawno nie widzianą znajomą. Okazało się, że od pół roku
walczy z rakiem piersi. Na szczęście wszystko jest już dobrze. Jak mi
opowiadała historię swojej choroby, to okazało się, że miała zmianę w piersi
przez 3 lub 4 lata. Pytałam czy ginekolog nic nie mówił ? Okazalo się, że sam
z siebie nie badał jej piersi, a ona myślała, że to skrystalizowana grudka
pokarmu po karmieniu. I tak sobie przypomniałam, że żaden z moich lekarzy - a
to byli doskonali specjaliści - nigdy - nie zbadał mi z własnej inicjatywy
piersi. Co więcej - dwoje z tych ginekologów miało na ścianie dyplom Twojego
Stylu - byli laureatami różowej wstążki...
A Wasi lekarze - "rwą" się sami do badania, czy trzeba się dopominać ?
Obserwuj wątek
    • czaroffnica24 Re: Ginekolog, a badanie piersi... 07.06.05, 18:27
      Dziewczyny ja słyszałam, że lekarz ginekolog <facet> nie może nam badać piersi.
      Może nam pokazać, ale naszymi rękami jak to zrobić. A zbadać może ginekolog-
      kobieta lub pielęgniarka.
      Jest tak, żeby lekarz nie został posądzony o obmacywanie pacjentki. Powiedział
      mi to mój lekarz ogólny, a potwierdził znajomy ginekolog u którego badanie
      przeprowadza pielęgniarka-asystentka.
          • kiniaan Re: Piersi badać nie może, ale... 07.06.05, 20:09
            Wiesz, nie bierz tego do siebie. Tak jak napisałam w rzeczywistości nie do
            ciebie powinnam je kierować. Mój ginekolog bada piersi przy każdej wizycie , do
            tego jest miły, serdeczny i sprawia wrażenie jakbym była jego bardzo dobrą
            znajomą. Pyta o męża, o Młodą, o samopoczucie, itp. Zupełnie inne klimaty...
      • wegatka Re: Ginekolog, a badanie piersi... 07.06.05, 19:34
        czaroffnica24 napisała:

        > Dziewczyny ja słyszałam, że lekarz ginekolog <facet> nie może nam badać
        > piersi.

        Chyba to nie jest tak, że lekarze - faceci mają jakiś oficjalny zakaz badania
        piersi, może faktycznie nie chcą tylko być posądzani o molestowanie, dlatego
        sami badania nie proponują.
        Mnie mój lekarz badał, gdy go o to poprosiłam, bez asysty pielęgniarki - i był
        grzeczny wink Byłam też na badaniu u specjalisty od chorób piersi (faceta) i USG
        oraz badanie "ręczne" wykonywał bez niczyjego nadzoru.
      • chokie Re: Ginekolog, a badanie piersi... 07.06.05, 19:38
        Ja tez mialam dwie ginekolożki. Pierwsza (prowadzila mi pierwszą ciążę) mimo,
        iż miala dyplom z "Różową wstążką" nie kwapila sie sama do badania, dopiero na
        moja prośbę.W ogóle sprawiala wrażenie, ze najwazniejszy w trakcie wizyty
        moment to moment kiedy brala zaplate za badanie.Druga, mlodsza pani doktor
        (prowadzila mi drugą ciążę) zbadala mnie dokladnie przy pierwsze wizycie, w
        trakcie ciązy obejrzala czy nic sie nie dzieje.Tak samo jak na wizycie
        kontrolnej po porodzie - sprawdzila czy nie ma zastojów i jak wygladają
        brodawki. Sama przypomina mi o robieniu cytologii. Jest przy tym bardzo
        serdeczna i rzeczywiscie zainteresowana pacjentem. Zdarzaja się czasem wlasciwi
        ludzie na wlasciwym miejscu.
    • anek.anek Re: Ginekolog, a badanie piersi... 07.06.05, 23:31
      Mój zawsze się pyta czy zbadać piersi, zresztą on nauczył mnie jak to robić i
      zawsze mi o tym przypomina - w sumie do ginachodzę raz na pół roku albo nawet
      co rok, a piersi badam systematycznie w domu.
      Ostatnio trafiłam na fajną internistkę, która po osłuchaniu, zbadaniu ciśnienia
      itd, zapytała czy badam piersi, czy wiem jak, czy ma to może zrobić - pierwszy
      raz zdarzyło mi sie, że nie-ginekolog w ogóle o tym wspomniał.
    • e_madziq Re: Ginekolog, a badanie piersi... 08.06.05, 07:30
      Mi ginekolog sam z własnej inicjatywy badał piersi na pierwszej mojej wizycie,
      czyli ok. 10 lat temu. Kilka lat temu badał mi inny na moją wyraxną prośbe
      (przyznam, ze jest mi niezręcznie o to prosić). I to by było na tyle. Ostatnio
      jak byłam to lekarz zapytał czy badam sobie piersi i czy wszystko w porzadku, po
      czym zakonczył temat. Wybrałam też inne rozwiązanie-jakiś miesiąc temu gdy
      wyczułam coś niepokojącego poszłam i zrobiłam sobie USG piersi-na szczeście
      wszystko ok.

      Kiedyś, kilka lat temu było nawet dosc głosno o procesie jaki wytoczyła jakas
      kobieta swojemu ginekologowi. Miała udokumentowane, ze chodziła przez ileś tam
      lat regularnie właśnie do tego lekarza, a wykryto u niej raka piersi już w takim
      stadium, że chyba amputowano jej pierś. Proces wygrała, bo gin miał obowiązek
      regularnie badać jej piersi a tego nie robił.
      • morgen_stern Re: Ginekolog, a badanie piersi... 08.06.05, 08:44
        Rzeczywiście niektórzy ginekolodzy jakby zapominają o badaniu piersi. W takich
        wypadkach dopominam się sama.
        Nie badam samodzielnie, w domu, bo jestem panikara i pewnie biegałabym do gina
        dwa razy w tygodniu, "bo wydaje mi się, że coś czuję" smile))
    • jutka7 Re: Ginekolog, a badanie piersi... 08.06.05, 09:10
      Mój dawny ginekolog z czasów studenckich- Arab- badał podczas każdej wizyty
      (bez podtekstów). Natomiast kolejni juz nie, a ostatni, u którego się
      upomniałam po 2 latach czestych wizyt powiedział, ze cała rzecz polega na
      samobadaniu i on może mnie zbadać, ale to ja powinnam znac na tyle swoje
      piersi, zeby wyczuwac każdą, nawet najdrobniejszą zmianę i to przede wszystkim
      może zapobiec ewentualnej chorobie. A jak juz zauważę zmiane to wtedy powinnam
      przyjść do niego. Trudno się nie zgodzić...
    • amb25 Re: Ginekolog, a badanie piersi... 08.06.05, 09:16
      masz rację. Chodzilam do wielu i spotkałam tylko jedną lekarkę która
      obowiązkowo przy każdej wizycie badała piersi. Ale to była lekarka starej daty,
      dorabiajca do emerytury.
      Może reszta sie wstydzi, albo boi posądzeń o molestowanie? Bo nic innego mi do
      głowy nie przychodzi, żadne zaniedbanie obowiązków czy coś takiego
      • cocollino1 Re: Ginekolog, a badanie piersi... 08.06.05, 10:24
        Większosc ginekologow u ktorych bylam badali sami, bylam tez u onkologa kiedys
        jak bralam tabletki, dostalam skierowanie od ginekologa do onkologa aby ten
        zbadal fachowo i dal zgode na tabletki w tym zakresie. A teoria ze nie badaja
        bo moga byc posądzeni o molestowanie to chyba naciągana troszke, bo to akurat
        taki typ lekarza (ginekolog), ze w zasadzie kazde badanie ginekologiczne mozna
        podciągnąć pod molestowanie, bez przesady.
    • lyla1 Re: Ginekolog, a badanie piersi... 08.06.05, 10:29
      Mój lekarz (mzczyzna) bada mi piersi za każdym razem kiedy do niego przyjdę.
      Zawsze mówi "proszę się rozebrać zbadamy piersi" i zawsze pyta czy sama badam i
      zawsze pokazujejak to robić. Poza tym pilnuje corocznych badań cytologii a w
      razie złych wyników wysyła informację żeby się do niego zgłosić.
    • bl_aneczka Re: Ginekolog, a badanie piersi... 08.06.05, 10:37
      Ja badam sama, aczkolwiek przy niewielkiej sugestii mój aktualny doktorek też.
      Natomiast USG dowcipne przy każdej wizycie. Chyba wreszcie trafiłam na
      przytomnego, a zwracam uwagę, że to mój szósty w ciągu ostatnich 4 lat. W samej
      ciąży miałam 3. Takie jakieś mam szczęśliwe trafienia, że co jeden to bardziej
      niefrasobliwy był. Pani doktor R. nie mogłaby być posądzona o molestowanie,
      gdyby mnie w ciąży wysyłała na badania co miesiąc, a nie co 2. To chyba zależy
      od człowieka...
    • samotna.w.sieci Re: Ginekolog, a badanie piersi... 04.09.05, 18:19
      To dziwne, mnie zawsze badały kobiety. Ginekolog, nawt internista. Raz, podczas
      badań okresowych w pracy - nawet dwa razy tego samego dnia! Jednak ginekolodzy
      faceci - nigdy. Dziwne, dziwne... choć nigdy dotąd się nad tym nie
      zastanawiałam...
    • saba76 Re: Ginekolog, a badanie piersi... 04.09.05, 18:55
      z tymi co sotykałam sie z NFZ tylko jeden- ginekolog ,kobieta regolarnie badała
      piersi,reszta ani razu
      teraz byłam w prywqatnym gabinecie- kobieta- i tez bada bez żadnego ale przy
      kazdej! wizycie piersi a raz w roku robi USG u mlodych kobiet a starszych USG i
      skierowanie na mamogragie- nie widzialam rozowej wstążki

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka