do ob-gynaec o nadżerce raz jeszcze

IP: *.multicon.pl / *.multicon.pl 11.06.05, 22:11
Witam
Przeczytałam wszystkie Pańskie posty dotyczące nadżerki, poszukałam też w
internecie i sama niewiem co mysleć. Jestem trochę skołowana. Jak to jest, że
we wszystkich medyczno-ginekologicznych serwisach, forach itp. piszą, że
nadżerka jest groźna, prowadzi do raka i trzeba ją usuwać. Pan (dodam że
tylko Pan, nie spotkałam drugiej takiej opinii) twierdzi zupełnie co innego.
Aż nie chce mi się wierzyć że polska słuzba zdrowia jest aż tak bardzo
zacofana, że na zachodzie nikt nie przejmuje się nadżerką. Może poleci mi pan
jakieś wiarygodne źródło (w jęz. polskim) na ten temat?
U mnie jest taka sprawa: urodziłam drugie dziecko 10mies. temu, nie karmię od
3mcy, okres mam od 2 i zaczęłam brać tabletki. Nadżerkę miałam już w ciąży,
nadal ją mam i leczyłam antybiotykiem. Nie wyleczyłam. Teraz dostałam
skierowanie na kolposkopię (cytologia była w porządku w ciązy, teraz jeszcze
nie robiłam ale mam zamiar). Moja ginekolog twierdzi że po kolposkopii okaże
się czy wypalać czy usuwać chirurgicznie (!?) Boję się jak cholera i niewiem
co o tym wszystkim mysleć. Mogę skonsultować z innym lekarzem, ale skoro
wszyscy chcą wypalać to z jakim??? Co robić?
Będę wdzięczna za konkretną odpowiedź
pozdrawiam
misia
    • ob-gynaec Re: do ob-gynaec o nadżerce raz jeszcze 12.06.05, 00:01
      Zabiegi typu krioterapia, laser, elektrokoagulacja, są zarezerwowane tylko dla
      ektopii powodujących uporczywe dolegliwości, jak krwawienia kontaktowe, czy
      upławy, a przde wszystkim dla współistniejących zmian przednowotworowych typu
      CIN (raczej CIN I niż CIN II, a na pewno nie CIN III - tu bezpieczniej jest
      wykonać zabieg chirurgiczny).
      Trudno mówić o leczeniu czegoś, co nie jest patologią... Ale to kwestia
      przyzwyczajenia - większość kobiet i duża część lekarzy (niestety...) ektopię
      uważa za stan nieprawidłowy, ale tylko w Polsce. Linki do stron z USA czy
      Francji podawałem wcześniej. Z polskimi stronami jest gorzej ale strona Oddziału
      Białostockiego Polskiego Komitetu Zwalczania Raka jest bardzo profesjonalnie
      wykonana, a informacje w niej zawarte są jak najbardziej rzetelne
      pkzr.ac.bialystok.pl/
      Nie ma tam, co prawda jasnej odpowiedzi na pytanie: leczyć czy nie ektopię, ale
      sam fakt, że wśród tylu informacji na temat profilaktyki raka szyjki macicy
      autor (prof. P. Knapp) nie wspomina o tym "problemie". Jedyny fragment, w którym
      jest o tym mowa pozwolę sobie zcytować poniżej:


      Rozmazy cytologiczne nadżerek szyjki macicy

      O ile wszyscy są zgodni co do określenia pojęcia nowotworu złośliwego i
      jego charakterystycznych cech, o tyle w poglądach na niewotworowe zmiany szyjki
      macicy istnieje wiele kontrowersji.

      Nienowotworowe stany szyjki macicy (wg Kazanowskiej):

      * Erosio vera;
      * Erosio (ectopia) glandularis simplex;
      * Erosio papillaris;
      * Erosio glandularis vel papillaris in statu epidermisationem;
      * Erosio semiepidermisata;
      * Erosio epidermisata;
      * Erosio cystica;
      * Ovulun Nabothi;
      * Polypus cervicalis;
      * Cervicitis;
      * Papilloma planoepitheliale;
      * Ectopia deciduotica;
      * Endometriosis superficialis.

      Z wymienionych powyżej stanów szyjki macicy, inni autorzy (Medej) uważają
      tylko Erosio vera, Polypus Papilloma i endometriosis. Pozostałe traktowane są
      jako stany parafizjologiczne i wszystkie oprócz polypus cervicalis odpowiadają
      terminowi erytroplakia. Określenie to stanowi makroskopowe określenie stanu, w
      którym ujście zewnętrzne kanału szyjki macicy otoczone jest mniej lub więcej
      żywoczerwonym nalotem. Oceniając rozmaz cytologiczny można zorientować się, czy
      istniejąca na szyjce zmiana pokryta jest w całości nabłonkiem wielowarstwowym
      płaskim prawidłowym, czy występuje przemieszczenia nabłonka gruczołowego poza
      ujście zewnętrzne kanału szyjki, czy mamy do czynienia z ubytkiem pokrywy
      nabłonkowej, czy istnieje na szyje strefa regeneracji. Najbardziej
      charakterystycznym rodzajem komórek spostrzeganych w rozmazach pobranych z
      erytroplakii są pobrane ze strefy przekształceń nabłonkowych komórki
      metaplastyczne.


      Polecam lekturę całości - tak mniej więcej powinna wyglądać profilaktyka raka
      szyjki macicy.
      Pozdrawiam!
    • Gość: ktostam Re: do ob-gynaec o nadżerce raz jeszcze IP: *.ds1.tuniv.szczecin.pl 12.06.05, 08:32
      jaki tylko jedenwink tez tego pana popieramsmile
      nie spotkalem na stronach anglojezycznych ujecia nadzerki w taki sposob jak
      jest w polsce...
      • Gość: misia Re: do ob-gynaec o nadżerce raz jeszcze IP: *.multicon.pl / *.multicon.pl 12.06.05, 14:49
        bardzo dziekuję za wyczerpujacaą odpowiedź, ja nie mam żadnych dolegliwości,
        ani krawawień ani upławów, zobaczymy co wykażą badania, ale mam nadzieje, ze
        usuwanie nie będzie potrzebne
        pozdrawiam
        misia
        • Gość: Iga Re: do ob-gynaec o nadżerce raz jeszcze IP: *.autocom.pl 14.06.05, 11:02
          Ja równiez nie miałam żadnych objawów, natomiast moja pani ginekolog po dwóch
          miesiącach przepisywania globulek zaproponowała wymrażanie nadżerki. Nie
          wspomniała ani słowem o możliwych skutkach ubocznych (właściwie dopiero ze
          źródeł internetowych i forum dowiedziałam się, że wszelkie "inwazyjne" metody
          leczenia nadżerki nie są wskazane u nieródek...). I teraz trochę się niepokoję.
          Planujemy w przyszłym roku starania o dzidziusia, wiem, że dopiero po podjęciu
          prób okaże się, czy to wymrażanie nadzerki sprzed 3 lat mogło mieć jakieś
          niekorzystne konsekwencje, ale zapytam już dziś: jak duże jest ryzyko problemów
          z donoszeniem ciąży/ew. z zajściem w ciążę w takich przypadkach? Może
          dziewczyny, które mają jakieś doświadczenia na tym polu mogłyby podzielić się
          opiniami? Z góry dziękuję. Pozdrawiam, Iga
Pełna wersja