Globulki antykoncepcyjne? Uzywałyscie?

IP: 212.33.67.* 15.06.05, 14:59
Czy uzywałyście lub aktualnie globulek antykoncepcyjnych? Tak sobie
przemysliwuje, coby odstawic diankę i może skorzystać z innych farmaceutyków?
W sumie troszke się wszak szprycuję tymi hormonami. Zatem - czy używałyscie,
czy nie miałyście żadnych sensacji w rodzaju np. świądu czy innej
niedogodności? Fakt, mniejsza jest ich skutecznośc, ale nie musze wskakiwac
do łóżka w dni płodnewink Pozdrawiam
    • aga55jaga Re: Globulki antykoncepcyjne? Uzywałyscie? 15.06.05, 15:02
      używałam. strasznie dużo potem sie ze mnie "wylewało" wydzieliny z globulki
      było tak dużo że musiałam zakładać podpaskę. przy stosowaniu mni nic nie piekło
      ale chłopa tak. może to też zależy od rodzaju globulek?
      • karolina10000 Re: Globulki antykoncepcyjne? Uzywałyscie? 15.06.05, 15:23
        Używam od kilku lat. Polecam Patentex oval.bardzo dobrze sie sprawdzają,
        zrobiłam przerwe na dziecko, nie wpadłam na nich (odpukać!smile). Bardzo dużą ich
        zaleta jest... brak ingerencji hormonalnej w organizm przy jednoczesnej
        skuteczności antykoncepcyjnej.
    • lilith76 Re: Globulki antykoncepcyjne? Uzywałyscie? 15.06.05, 15:18
      strasznie się pienią, więc jest "klęska urodzaju wilgotności", ja w trakcie
      miałam uczucie rosnącego gorąca, jakby zaraz miało mnie parzyć (mojemu facetowi
      to się nawet podobało). wypływają zaraz po, w nocy i rano - ja miałam takie
      subiektywne uczucie.
      kup, spróbuj i oceń sama.
    • mary_an Re: Globulki antykoncepcyjne? Uzywałyscie? 15.06.05, 15:22
      Moj ginekolog bardzo mi je polecal, to poszlam do apteki (ale nie w Polsce, bo
      akurat bylam za granica) i tak mnie tam wysmiali jak nigdy (nie sprzedaja
      czegos takiego od 15 lat) glupio mi sie zrobilo i zrezygnowalam.
      Jeszcze tylko sprawdzilam wskaznik Pearla, ktory wynosi chyba 20 (o ile dobrze
      pamietam to tak to sie podaje? 20/100 kobiet zachodzi po tym w ciaze) czyli
      mniej wiecej tyle samo co kalendarzyk i inne metody naturalne, wiec mam to
      gdzies, po co sie babrac i wydawac pieniadze jak to w ogole nie dziala i za
      granica malo nie pekli ze smiechu, ze o cos takiego prosze...
      • kocio-kocio Re: Globulki antykoncepcyjne? Uzywałyscie? 15.06.05, 15:55
        20/100 kobiet zachodzi po tym w ciaze) czyli
        > mniej wiecej tyle samo co kalendarzyk i inne metody naturalne, wiec mam to
        > gdzies, po co sie babrac i wydawac pieniadze jak to w ogole nie dziala i za
        > granica malo nie pekli ze smiechu, ze o cos takiego prosze...

        Kalendarzyk to nie metody naturalne.
        A prawidłowo stosowane metody wieloobjawowe dają skuteczność porównywalną z
        pigułką.
        Tyle, że wymagają okresowej wstrzemięźliwości.
        • mary_an Re: Globulki antykoncepcyjne? Uzywałyscie? 16.06.05, 07:37
          Na mojej stronie o antykoncepcje (tez zagraniczna) pisza o wszystkich metodach
          antykoncepcyjnych (ogolnie to pigulki, spirale i prezerwatywy) i jest specjalny
          rozdzial podkreslony na czerwono, ze wszystkie metody
          kalendarzykowe/temperaturowe itp. to jedno wielkie szarlatanstwo, ktorego
          absolutnie nie nalezy uzywac, to w ogole nie jest antykoncepcja. I ja w to
          akurat wierze bardziej, niz komus, kto mowi, ze na razie przez ostatnie piec
          lat mu sie na szczescie udawalo (mi nie chodzi o przypadkowe szczescie, tylko o
          prawdziwe zabezpieczenie).
          Szkoda tylko, ze Polska jest taka zacofana w metodach, bo tutaj stosuje sie
          zupelnie inne. I potem sie dziwic, ze tyle niechcianych dzieci w kraju sie
          rodzi (bo wczesna aborcja tez oczywiscie zabroniona). Biedne kobiety...
          • Gość: tidall a wiesz, mary_an IP: *.brda.net 16.06.05, 09:17
            Wiesz, nie przekonasz mnie, że te kobiety, które rodzą na potęgę niechciane
            dzieci w Polsce, to mierzą sobie temperaturę co rano, badają śluz, badają
            szyjkę macicy, na dodatek mają w domku Personę, zapisują pomiary w tabelce,
            powstrzymują się od seksu w dni płodne i potencjalnie płodne i tak dalej.

            Sorry, ale te kobiety, które rodzą niechciane dzieci nie stisują NIC.

            Albo "odliczają" dni. Co racja, nie jest żadną metodą.

            Albo wierzą w stosunek przerywany, co też nie jest żadną metodą.

            Mary_an, nie generalizuj, źle sie takie coś czyta. Znam kilka dziewczyn, które
            mają niechciane (początkowo, teraz - ukochane) dzieci mimo prezerwatyw, a nawet
            mimo pigułek.

            Znam też kilka dziewczyn, które stosują pełne NPR i przez wiele lat
            nie "wpadły". Z tego dwie Niemki, mieszkające w Niemczech, weganki.

            Ja nie miałam tyle cierpliwości, aby iść w pełne NPR, ale nie powtarzam bzdurek
            jakie to NPR jest nieskuteczne. Dla tych, co chcą, jest skuteczne. A jak Ty nie
            chcesz, to nie używaj, ot i proste.

            A cyt.: "na mojej stronie piszą", wiesz, akurat na necie wiele, oj, wiele piszą
            i nie we wszystko należy wierzyć bezkrytycznie. Mnie na ten przykład też nie
            uwierzysz smile)))), prawda?

            W Polsce dostępne są wszelkie najnowsze metody anty. Jak ktoś chce i zada
            sobnie minimalny trud, może mieć:
            - wkładki miedziane
            - Mirenę
            - plastry Evra
            - pigułki dwuskładnikowe w szerokiej gamie kolorów i smaków smile))))), może to
            być nawet Yasmine
            - pigułki progesteronowe albo zastrzyki Provera
            - może sobie kupić Personę
            - albo maszynkę do badania śluzu
            - może wybrać jedne z kilkunastu gatunków gumek
            - albo nabyć globulki
            - albo pigułki "po stosunku" czyli Postinor

            Owszem, nie ma sterylizacji i chyba tez nie ma wszczepianych w ramię pałeczek z
            progestagenem. Ale jak widać wybór spory i dla każdego coś.

            "Biedne kobiety" i tak jak chcą, to olewają zalecenia Kościoła (np. biorąc
            sobie kochanków albo współżyjąc przed ślubem), więc nie ma co się zasłaniać
            katolicyzmem.

            "Biedne kobiety" często mają na papierosy i solarium, albo na alkohol, a nie na
            pigułki.

            Owszem, są ciemne, niekształcone, niezaradne "biedne kobiety", ale sorry, to
            już jest problem ich i może opieki społecznej.

            Dzieci nie biorą się z powietrza, tylko z seksu. Jak ktoś nie chce brać
            odpowiedzialności za swoje życie, jego problem. Wcale nie trzeba uciekać się do
            aborcji, bo naprawdę jest wiele metod anty dostępnych w Polsce. A jeśli
            zawiodą, tu właśnie zaczyna się prawdziwa odpowiedzialność. Tyle, że większość
            aborcji to jednak usuwanie wpadek powstałych z braku antykoncepcji, więc o czym
            mowa.

            Pozdrawiam.
          • lilith76 Re: Globulki antykoncepcyjne? Uzywałyscie? 16.06.05, 09:19
            > Na mojej stronie o antykoncepcje (tez zagraniczna) pisza o wszystkich
            metodach
            > antykoncepcyjnych (ogolnie to pigulki, spirale i prezerwatywy) i jest
            specjalny
            >
            > rozdzial podkreslony na czerwono, ze wszystkie metody
            > kalendarzykowe/temperaturowe itp. to jedno wielkie szarlatanstwo

            widzę, że intensywna kampania reklamowa producentów prezerwatyw i pigułek daje
            doskonałe rezultaty.

            > Szkoda tylko, ze Polska jest taka zacofana w metodach, bo tutaj stosuje sie
            > zupelnie inne. I potem sie dziwic, ze tyle niechcianych dzieci w kraju sie
            > rodzi (bo wczesna aborcja tez oczywiscie zabroniona). Biedne kobiety...

            najczęstszą metodą antykoncepcyjną w Polsce jest metoda "kochanie czy dziś
            możemy bez prezerwatywy? tak, dziewczyny i mama mówiła, że po okresie/tuż przed
            okresem nie można zajść w ciążę." oraz stosunek przerywany - nie dziwne, że
            jest tyle wpadek.
    • Gość: Kicia Re: Globulki antykoncepcyjne? Uzywałyscie? IP: *.devs.futuro.pl 15.06.05, 18:19
      Używam, ale razem z prezerwatywą. Faktycznie strasznie się pienią, czasami mam
      przemijające uczucie ciepła. Długo potem wypływają i przescieradło mokre.
      Szczerze mówiąc wole bez nich (ale zawsze z prezerwatywą). Dziewczyny
      powiedzcie, czy któraś uzywa ich bez prezerwatywy i w okresie płodnym. Jak sie
      sprawdzają? Jakoś z samą globulką bez prezerwatywy sie boję.
      • ninaspi Re: Globulki antykoncepcyjne? Uzywałyscie? 15.06.05, 23:37
        Jejku jak słysze opinie ze metody naturale maja skutecznośc porównywalna z
        tabletkami to pieni sie we mnie jak te globulki.Dziewczyny tylko osoby z
        idealna gospodarka hormonalna moga stosowac metody natrulane i jest to nie moja
        opinia a mojego ginekologa. Prosze przestańcie pisac o takich
        pierdołach........Jak tylko któras zaczyna post o antykoncepcji hormonalnej to
        inne zaczyna z antykoncepcja naturalna.Sa osoby ktore w to wierza ,inne nie
        musza i juz......Odpowiadajcie na zadane pytanie a nie probujcie innych
        przarobic na kalendarzyk i metoy objowowo-termiczne.
        Wg mnie globulki same nie daja dobrego zabiezpieczenia......
    • Gość: tidall Re: Globulki antykoncepcyjne? Uzywałyscie? IP: *.brda.net 16.06.05, 09:01
      Stosowałam razem z prezerwatywami. W dni płodne zero seksu albo glubulka+gumka.
      Globulki sa tak wstrętne, że wolałam zero seksu przez tydzień.

      Lekarz ginekolg jeszcze z osiem lat temu tak zalecał, a znowuż ostatnio w
      Olivii pisano, że nie powinno się łączyć gumek i globulek, więć znowu nie wiem,
      jak jest naprawdę.

      Co do dni płodnych - jak dla mnie, obserwacja cyklu była zbyt uciążliwa i zbyt
      stresująca (ja brałam na siebie decyzję, "czy można"). W rezultacie wydłużałam
      okresy płodne (wolałam założyć, że trwają dłużej) i ze strachu nie chciało mi
      się wtedy seksić. Uwaga! nie mierzyłam temperatury, to była tylko obserwacja
      śluzu i stanu szyjki oraz innych objawów, więc _nie_ stosowałam NPR. Zawsze
      chciałam się zabrać za prawdziwe NPR ale nie miałam dość determinacji.

      Globulki - według nie straszny syf. Same minusy, no prawie, czyli:
      - trzeba czekać 10 minut po włożeniu, aż się spienią/roztopią
      - "wymiatają" całą florę bakteryjną, niepotrzebnie wyjaławiają pochwę, czyli
      ułatwiają wszelkie syfiaste infekcje grzybicze
      - spieniona treść globulki wycieka zostawiąc wielką, zimną, lepką i
      charakterystycznie pachnącą plamę (rada na to - mieć pod ręką majteczki z
      wkładką, i założyć jej zaraz po stosunku)
      - podczas "spieniania się" wywołują pieczenie i szczypanie
      - przy stosunku za duży poślizg, nie ma takich odczuć jak trzeba

      Plusy:
      - gin mówił, że _razem_ z gumkami mają skuteczność jak pigułka, zalecane dla
      nastolatek które nie mają okrzepnietego układu hormonalnego i nie powinny
      jeszcze brać pigułek
      - od razu minus - bez gumek mają baaardzo niską skuteczność
      - są dostępne od ręki bez recepty
      - są ratunkiem dla takich ofiar losu jak ja, co to nie wolno im brać hormonów a
      jakoś zapobiegać trzeba
Pełna wersja