zespoł napięcia - nie za wcześnie?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.05, 17:02
Zaczyna mi sie w poowie cyklu. Ok 14- 15 dnia, miesiąc w miesiąc, zaczyna się
dramat. Rozchwianie emocjonalne wyprowadza z równowagi wszytskich,lącznie ze
mną, co chwile ktoś mnie pyta- chciałaś mnie obrazić?, przy czym ja nie wiem,
czym obraziłam.
Gdyby to było przez cały miesiąc, bez tej zegarkowej regularności, to pewnie
bym poszła do psychiatry.
Lekarz przepisał mi tabletki antykoncepcyjne (po długiej przerwie), zaczynam
w piątek.
Czy zespółó napięcia może trwać ak długo? czy coś nie tak ze mną?
Mam 33 lata, kompletnie nieuregulowane życie seksualne i jedno dziecko (8
lat)
    • josepchine Re: zespoł napięcia - nie za wcześnie? 06.07.05, 17:55
      nie wiem ale ja tez mam z tym male problemy - moj facet przez to czasami jest
      naprawde biedny - jest pod reka wiec na Niego all idzie, a pozniej mi glupio,
      ale i On juz zauwazyl ze te moje napady sa cykliczne...
      jak sie wylecze z jednego zajme sie drugim
      mi sie zaczyna co prawda troche pozniej, ale tez jest i kurcze rzucam sie o
      byle co indifferent
      • Gość: malutka Re: zespoł napięcia - nie za wcześnie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.05, 18:06
        A kiedy Ci się zaczyna?
        Masz przynajmniej faceta pod ręką uncertain
        • josepchine Re: zespoł napięcia - nie za wcześnie? 06.07.05, 20:20
          gdzies jakis tydzien przed @, czyli kolo 20 dnia czasem troche
          wczesniej/pozniej, zalezy, co z tego ze mam jak niedlugo ucieknie ode mnie jak
          tak dalej bedzie ? indifferent [sama bym uciekla]
    • lilith76 Re: zespoł napięcia - nie za wcześnie? 07.07.05, 09:08
      mnie się zaczyna 10 dni przed @. łykam magnez, popijam melisę i jakoś zlatuje.
      na szczęście, w pracy jest ok, w domu za to czasami zawierucha. seks pomaga na
      poprawę nastroju (ale wtedy libido i tak szybuje w dół).

      co do pigułek - miałam tego pecha, że mi PMS zwielokrotniły do granic
      wytrzymałości, więc nie zaczęłam kolejnego opakowania.

      dla ciebie - powodzenia.
    • Gość: XXL Re: zespoł napięcia - nie za wcześnie? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 07.07.05, 21:12
      Też tak miałam, PMS już od owulacji, tylko że u mnie sprowadzał sie do obrzęku,
      niepokoju, obżarstwa i totalnego spadku koncentracji uwagi, w pracy rutynowe
      czynności, które normalnie wykonywałam automatycznie tysiące razy zupełnie mi
      się rozsypywały, robiłam elementarne błędy. Szukałam ginekologa który by sobie
      z tym poradził, ale przez dwa lata nie miałam jakoś szczęścia. Po pigułkach
      anty było jeszcze gorzej, do tego tyłam okropnie i jeszcze zaczęłam mieć
      nadciśnienie. W końcu znalazłam kogoś kto miał pomysł - luteina i castagnus
      uczyniły cuda. Jestem zrównoważona, pogodna, wydolna umysłowo i zaczynam wracać
      do wcześniejszych wymiarów. Ciśnienie też wróciło do normy.
Pełna wersja