problem "kasi"

28.07.05, 20:30
Witajcie. Mam taki sobie problem i nie wiem jak sobie z nim poradzić. Otóż
jestem młodą mamą. Mam 2 córeczki. Jednak nie jestem z ich ojcem. Poprostu on
nie dorósł do ojcostwa i się rozstaliśmy, zostałam zupełnie sama z
dzieciakam. Minęło już 3 lata od naszego rozstania. Jestem młoda i poprostu
chciałabym sobie ułożyć jeszcze życie. No i poznalam fajnego faceta.
Odważyłam się z nim współżyć, ale niestety nie poczułam żadnej przyjemności,
wydawało mi się normalnie że jestem jakaś "rozjechana", a on jest taki
malutki. Jejku dlaczego? Miałam wcześniej tylko jednego faceta, po urodzeniu
drugiej córeczki nie współżyłam do tej pory czyli jakies 3lata i normalnie
czuje że mam problem sad Obawiam się,że skoro ja nie czułam przyjemności to
mój facet tym bardziej... Co ja mam teraz zrobić? Czy jak sie rodzi dzieci to
wtedy już tak jest? Co mam zrobić , aby sobie pomóc? Jak Wy sobie
poradziliście z tym problemem? Przecież mój facet, jakby nie zdążył mnie
poznać to podejrzewam że pomyślał by sobie o mnie same przykre rzeczy , że
się pie*rze na lewo i prawo... A tak nie jest.... Help sad(
A tak poza tym jakby tego było mało to wydaje mi się że moje wargi sromowe
wewnętrzne są większe od tych zewnętrznych... i wogóle są jakieś ciemne....
Buuusad



    • Gość: mis z okienka Re: problem "kasi" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.05, 20:38
      rybcia212 napisała:
      Przecież mój facet, jakby nie zdążył mnie
      > poznać to podejrzewam że pomyślał by sobie o mnie same przykre rzeczy , że
      > się pie*rze na lewo i prawo...

      no, gratulacje
      a skąd wzięłaś takie odkrywcze tezy?
      z RM?
      • Gość: anka Re: problem "kasi" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.05, 20:55
        o rany..
        co ty gadasz!
        to według ciebie kobiety współżyjące intensywnie są jak byłaś uprzejma się
        wyrazić "rozjechane"?????
        zabrakło mi argumentów...
    • rybcia212 Re: problem "kasi" 28.07.05, 21:25
      Czytam często forum na cosmopolitan i tam jest dużo tych określen
      typu "rozjechana". Myślałam że mnie to nie dotyczy, ale niestety... Poprostu
      tak się poczułam i tyle.... sad
      • socjolozka Re: problem "kasi" 28.07.05, 23:14
        Przede wszystkim porozmawiaj szczerze z partnerem, jesli zalezy Ci na nim, to wydaje mi sie, ze powinnas z nim porozmawiac o swoich watpliwosciach, ale nie z pozycji kogos gorszego (jestes przeciez Mama 2 coreczek!), zapytaj czy wspolzycie sprawilo mu przyjemnosc i chociaz to trudny temat, sprobuj tak poprowadzic rozmowe, zeby dowiedziec sie jak najwiecej. Cialo kobiety zmienia sie po urodzeniu dzieci - sama tego doswiadczylam, ale w Twoim poscie wyczuwam dosc niska samoocene Twojej osoby, to teraz bardziej by mnie martwilo.
    • lilith76 Re: problem "kasi" 29.07.05, 00:44
      może on jest mało bogato wyposażony? wink
      poszukaj informacji o ćwiczeniach mięśnia Kegla - zacieśniają kobietę.

      PS: skąd wiesz co on sobie pomyślał? może kochał się z bardziej luźnymi tam kobietami? może nie widzi różnicy?
      PS2: bohaterki wątku pochwicy pewnie by ci zazdrościły. i tak źle, i tak niedobrze.
Pełna wersja