won
04.09.02, 12:03
W ostatnich kilku latach męczą mnie nieustanne drożdzyce, zapalenia
pęcherza, zapalenia bakteryjne, nawracajace zapalenia jajników.Leczyłam
również zakażenie chlamydią, nadżerkę i torbiel na jajniku.
Jednym słowem ani chwili spokoju. Po każdej próbie współżycia (a nawet i bez
tego)odczuwam pieczenie i ląduję w efekcie u lekarza. W tym półroczu byłam
leczona Palinem, Furaginem, Flukonazole x3, Manural, Ciprinol, Nifuratio,
Ciprobol, Gynoxin, Diclofenac, Distreptaza, Dalacin C i Albothyl. Są w tym 3
kuracje antybiotykowe (nie mówię o zeszłym roku).
Oprócz tego w drugiej połowie cyklu pojawiają się uporczywe plamienia, które
leczone były różnymi preparatami hormonalnymi (np. Stediril, Cilest,
harmonet, Diana). Teraz przeszłam na Milvane nie wiem jeszcze z jakim
skutkiem. Lekarz na ostatniej wizycie stwierdził, że krwawienie pochodzi z
szyjki macicy i należy zrobić na jesieni zabieg. O co chodzi? Nie miałam się
juz nawet siły pytać. Jestem naprawdę zrezygnowana i bardzo proszę o opinię
i radę co dalej robić. Jakie badania wykonać? Dotychczasowe: badania ogólne
krwi i moczu, posiewy (neutralne wyniki), chlamydia we krwi, wymazy z cewki
moczowej, USG narządów rodnych.
S.