basen - ryzyko?

09.09.05, 08:47
Dziewczyny, napiszcie proszę, jakie są Wasze doswiadczenia, patrząc na
pływalnię jako czynnik chorobotwórczy smile
Do tej pory korzystałam sporadycznie z basenu, bez wiekszych skutków
ubocznych. W tym roku postanowiłam zakupić karnety dla całej rodzinki i mam
pewne obiekcje. No, wiecie, grzybice i te rzeczy. Szczególnie gdy widzę
wychodzące z autokarów, spocone wycieczki biegnące pędem do aquparku.
Koleżanka dodatkowo odradza, bo sama miała problemy w ubiegłym roku (i to
korzystają z róznych basenów), lekarz też nie zachęca, a ja lubię pływać.
Ale ryzyko jest, szczególnie w przypadku stóp i narzadów płci żeńskiej sad
Czy rzeczywiscie duże?

    • nchyb Re: basen - ryzyko? 09.09.05, 09:59
      Witaj,
      Po pierwsze przeanalizuj stan zdrowia rodziny i odpowiedz sobie na pytania, czy
      ty i twoja rodzina macie jakieś poważne problemy zdrowotne. Czy np. jesteście
      po ciężkich chorobach, nowotworach, przeszczepach szpiku itp, czy macie
      znacznie obniżoną odporność, aids, gruźlicę itd., czy cierpicie na poważne
      schorzenia skóry, nawracające drożdżyce, grzybice i inne -ice. A także, czy nie
      macie w rodzinie skłonności do zapalenia uszu.

      Jeżeli nie, to nie powinaś zamartwiać się na zapas.
      To że koleżanka miała problemy, nie znaczy, że wy musicie je mieć. Warto
      pomyśleć o profilaktyce. I tak, na basen, pod prysznic i do przebieralni -
      zawsze w klapkach.. Po kąpieli dokładnie osuszać stopuy, później na nie jakiś
      specyfik typu daktarin lub krem z olejkiem z drzewa herbacianego lub coś w tym
      stylu. Na ławce nigdy nie siadać gołym tylkiem, tylko na własnym ręczniku. I
      powino być dobrze. Będziecie zahartowani, wysportowani, rozruszani, a to ważne.
      Przy częśtym pływaniu, szczególnie w okresie chłodnijszym, warto pomyśleć,
      szczególnie u dzieci, o zatyczkach do uszu. Stosują je pływacy, a pomaga to
      uniknąć dostania się wody do uszu i później chronicznego zapalenia ucha.

      Polecam też lekrę artykułu z ostatniej Vity, tam jest właśie opodobnych
      dylematach, poniżej masz linka do fragmentu:
      www.vita.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=63&Itemid=45
      Przy okazji, pływam niemal od urodzenia, a więc już ponad 30 lat, moje dzieci
      też "od zawsze", i ani grzybicy, ani inego cholerstwa jeszcze do domu nie
      przywlekliśmy i mam nadzieję, że tak już zostanie smile
      Pozdrawiam, życząc miłego pływania i miłej zabawy w wodzie
    • aniask_mama Re: basen - ryzyko? 09.09.05, 10:43
      Chodzimy z naszym synem od kiedy skończył 6mż i nic nikomu się nie dzieje.
      Faktem jest, ze po każdym basenie porządnie sie myjemy.
    • triss_merigold6 Re: basen - ryzyko? 09.09.05, 10:50
      Zależy od basenu.D
      Z dzieckiem pierwszy raz byliśmy na basenie kiedy miało 4 miesiące, chodzimy
      sporadycznie, nic się nie dzieje. Lubię pływać, niczego nigdy na basenie nie
      złapałam (no, piłkę).
    • mieszkowamama Re: basen - ryzyko? 09.09.05, 11:01
      Oskąd nasz synek skończył 5 mscy chodzimy z nim na basen. Nigdy nic nikomu się
      nie stało. Pediatra też nam odradzała, a teraz przyznaje nam rację.
      Udanych kąpieli wink
      www.waterfun.com.pl/
    • lajlah Re: basen - ryzyko? 09.09.05, 14:12
      Bardzo często chodzimy całą rodzinkąnba basen i jak dotąd żadnych kłopotów. Ale
      prysznic przed i po, no i klapki obowiązkowo.
      • andaba Re: basen - ryzyko? 09.09.05, 14:17
        Jedyne zagrożenie zdrowia spowodowane basenem jakie mi się nasuwa to zapalenie
        zatok, którego nabawiłam się jeszcze w liceum i którego do dziś sę nie pozbyłam
        do końca. Ale to nie wina basenu, tylko mojej głupoty - miałam włosy po tyłek,
        za to nie miałam suszarki, a basenowe były do d... nie chciało mi się tam
        nocować i wracałam przy 20 stopniowym mrozie trzy kilomety z mokrą głową. Niby
        w chustce, ale nie pomogło...
    • 18_lipcowa Re: basen - ryzyko? 09.09.05, 18:38
      Uwielbiam pływać, ale właśnie przez rózny syfy, grzyby i hivy boję się i
      brzydzę.
      • alutka100 Re: basen - ryzyko? 10.09.05, 23:08
        Dzięki Wam za wszystkie podpowiedzi, wskazówki, podzielenie się doświadczeniamismile
        Trochę podniosłyście mnie na duchu, choć mieszane mam odczuciasad
        • nchyb Re: basen - ryzyko? 11.09.05, 07:43
          A na czym polega to ich wymieszanie?
Pełna wersja