tabletki antykoncepcyjne - niby wiem, a jednak...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.05, 10:40
niby wiem, ze jak biore tabletki, to jestem lepiej zabezpieczona, niz przy
prezerwatywie, niby wiem... Mam tego samego faceta od dawna, przed zadnymi
chorobskami sie bronic nie musze... A jednak - nie wiem dlaczego, ale boje
sie jechac na samych tabletkach...

Biore je regularnie, nie biore zadnych antybiotykow, lekarstw, nie pije
alkoholu itd. Wszystko powinno byc ok, ale jednak jakos mi dziwnie, nie
potrafie zaufac samym tabletkom.

Prosze o pare slow wsparcia, bo nie znosze prezerwatyw, na wiekszosc zreszta
jestem uczulona... Jak zaufac tabletkom?
    • Gość: K Re: tabletki antykoncepcyjne - niby wiem, a jedna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.05, 10:49
      Jeżeli zażywasz je jak należy, to naprawdę nie masz się czego bać. Owszem
      ryzyko wpadki istnieje zawsze. Ale zawsze istnieje też możliwość, że za chwilę
      piorun walnie w komputer, przy którym siedzisz, wybuchnie pożar i spłoniesz. A
      chyba nie boisz się siedziec przy komputerze. Możesz pójść do zoo i akurat
      kaltka się otworzy i wyskoczy na Ciebie tygrys, ale chyba nie boisz się chodzić
      do zoo. Tak więc myślę, że naprawdę możesz zaufać tabletkowm. smile
      • Gość: meme Re: tabletki antykoncepcyjne - niby wiem, a jedna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.05, 10:52
        dzieki za ten pocieszajacy zart. Chyba nie przekonam sie, dopoki jedno
        opakowanie nie minie bez wpadki... ehh.. Tylko jak ja mam sie rozluznic i
        czerpac przyjemnosc z seksu, skoro sie ciagle boje wpadki? Ale do odwaznych
        swiat nalezy, jak nie sprobuje, to rownie dobrze moge je przestac brac.
      • magnolia76 Re: tabletki antykoncepcyjne - niby wiem, a jedna 23.09.05, 10:53
        ja przyjmowałam tabletki przez 2 lata non stop i wcale się dodatkowo nie
        zabezpieczałam i nie przybyło nam potomstwa, tabletki są ok nie ma obaw smile
    • olivka_83 Re: tabletki antykoncepcyjne - niby wiem, a jedna 23.09.05, 13:09
      Witaj!
      Ja kiedyś też miałam podobne obawybig_grin
      Ale jestem zdania, że: "do odważnych świat należy" smile
      Tabletki biorę już ponad 4 lata, w między czasie było dziecko ale jak
      najbardziej planowanebig_grin
      I jeszcze jedno...myśl pozytywnie! Niegatywne myślenie przyciąga pecha i
      nieszczęścia czyli może się stać to czego się boisz...

      Pozdrawiam cieplutko

      Mama Oliwiera..::})i({::..
    • Gość: mlodziutka22 Re: tabletki antykoncepcyjne - niby wiem, a jedna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.05, 13:32
      Przy pierwszym opakowaniu nie wyobrażałam sobie jak mozna kochac sie bez
      prezerwatywy. Przy drugim opakowaniu stwierdziłam, że do odwaznych swiat
      nalezy, prezerwatywy poszły w odstawke i tak jest do dzisiaj, od 5 miesięcy
      uzywamy tylko tabletek, zażywam je regularnie, z alkoholem nie szaleję więc
      żadna wpadka nam sie nie przytrafiła. Ale przyznam że na ten pierwszy okres bez
      prezerwatyw czekałam jak na zbawienie wink
    • nadinka_nadinka Re: tabletki antykoncepcyjne - niby wiem, a jedna 23.09.05, 19:52
      po prostu zaufac smile ja tez mialam zawsze schize ciazowa, nadal mam.
      ale od jakiegos czasu uzywam tylko tabletek czasem jak sie mocno nakrece to
      domagam sie prezerwatyw ;-D
      poza tym dopuszczam mozliwosc aborcji i w razie mocnego stresu tym sie pocieszam wink

      ps. darujcie sobie komentarze


      ****
      ...Hold your breath and count to ten,
      Start again, start again...
Pełna wersja