Tampony - czy używacie???

15.09.02, 17:40
Witam, chcialabym poznac wasze opinie na temat tamponow.
Zastanawiam sie czy macie obawy zwiazane z ich używaniem.
Ja juz sama nie wiem... slyszalam rozne opinie, ale sama uzywam ich od lat i
zawsze bylam zadowolona. Mowiac szczerze, jakie sa inne alternatywy?
Podpaski? Fuj...
    • oncilla Re: Tampony - czy używacie??? 15.09.02, 17:49
      Owszem używam już od kilkunastu lat i nie wyobrażam sobie
      bez nich życia przynajmniej w tych pierwszych
      "najtrudniejszych" dniach. Mój ginekolog zawsze mi
      powtarzał, że to nie jest takie do końca dobre i tamponów
      należy używać tylko w szczególnie uzasadnionych
      przypadkach, ale dla mnie te pierwsze dni to właśnie
      takie uzasadnienie. Później gdy ma sie juz ku końcowi
      używam podpasek. Trudno.
      • holendera Re: Tampony - czy używacie??? 15.09.02, 17:52
        zabawne jest to, ze ginekolodzy czesto mowia ze tampony sa nie zdrowe, ale nie
        umieja odpowiedziec na pytanie dlaczego... slyszalam tez ze blokuja przeplyw
        krwi. ciekawe jak, skoro to przeciez dziala jak gąbka, jak jest zbyt
        nasiakniety to przecieka...
        • arvena Re: Tampony - czy używacie??? 15.09.02, 22:38
          zawsze uzywałam ale ostatnio przy nawracających infekcjach zaprzestałam
          tego... niestety infekcje chyba nie zniknęłysad
        • misia.j Re: Tampony - czy używacie??? 16.09.02, 16:09
          Tampony nie blokują przepływu krwi, ale tamują jej regularny odpływ, co
          oznacza, że krew zostaje zatrzymana w pochwie (bo tam jest nasączony nią
          tampon) dłużej niż w wypadku podpaski, a co za tym idzie - krew, która ulega
          szybkiemu rozkładowi, może być pożywką dla bakterii, co może wywoływać stany
          zapalne. Wniosek - albo nie używać, albo dbać o regularne zmienianie. Co
          jeszcze wydaje się być istotne - zbyt wczesne usuwanie tamponu, gdy jest
          jeszcze zbyt suchy, też nie jest wskazane, bo może uszkodzić nabłonek, co przy
          rozkładającej się krwi i bakteriach ułatwia rozwój infekcji.
          Moja lekarka też radzi mi używać tamponów tylko wtedy, gdy jest to absolutnie
          konieczne. Co w moim przypadku równa się zakładaniu tamponu ilekroć oddalam
          się od własnej łazienki na dłużej niż godzinę. Nie znoszę podpasek, ustąpiłam
          tylko o tyle, że używam ich jak siedzę w domu (kiedyś zakładałam tylko na
          noc). Ale usprawiedliwiam się tym, że znam swoją fizjologię na tyle, że
          zmieniam je w odpowiednim momencie. Co prawda mogę się "poszczycić" zaleczoną
          (mam nadzieję) endometriozą, ale moja mama nigdy nie założyła tamponu i też
          miała...
    • kasia_ania Re: Tampony - czy używacie??? 17.09.02, 03:28
      Od razu i z gory przepraszam, ale troche mnie rozsmieszylo ostatnie zdanie
      misi1000: "Podpaski? Fuj..." Dlaczego fuj? Przeciez to tylko twoja wlasna krew.
      I w dodatku tak ladnie i "czysto" wsiaka w nowoczesne podpaski. Dla mnie
      akurat "fuj" (zwroc uwage na cudzyslow smile jest tampon, dobrze nasiakniety i ze
      strzepkami endometrium, ktory musze "wyciagnac" z siebie i dyndajacego na
      sznureczku jakos "zapakowac"... smile Ale do rzeczy: dawno dawno temu (no, dobrze,
      nie jestem tak stara, ale bedzie to juz jakies 17 lat temu) zaczelam uzywac
      podpasek (jeszcze te komunistyczne, przypominajace objetosciowo rolke papieru
      toaletowego pomiedzy nogami!!!smile Nastepnie naczytalam sie bardzo duzo o "toxic
      shock syndrome" i jego zwiazku z tamponami. I bardzo sie wystraszylam, wiec ta
      czytanka nie usposobila mnie do tamponow pozytywnie. Na szczescie po nastepnych
      latach (czuje sie jak zgrzybiala staruszka smile))) poczytalam sobie wiecej
      i "histeria" mi przeszla, tak ze teraz uzywam oba produkty, z tym ze w dalszym
      ciagu preferuje podpaski (z przyzwyczajenia?) do "codziennego" uzycia, i
      szczegolnie na noc, a tampony wkladam wtedy gdy podpaski sie nie nadaja, np. na
      plywanie, na "bal" i pod sexy sukienke, w lato, na wakacjach, itp itd.
      przykladow jest wiele. Zgadzam sie z calym postem misiJ (no, poza oczywiscie
      niechecia do podpasek smile, a szczegolnie z tym ze "usuwanie tamponu, gdy jest
      jeszcze zbyt suchy może uszkodzić nabłonek, co przy rozkładającej się krwi i
      bakteriach ułatwia rozwój infekcji". A na zakonczenie: tampony, przy rozsadnym
      uzywaniu (nie zostawiac na przyklad jednego na 24 godziny!!! smile sa super
      wygodne i nie ma co sie martwic tylko uzywac dalej! Moze tylko od czasu do
      czasu dac swojej pochwie "odpoczac" i wlozyc podpaske, w ramach
      akcji "profilaktyczno-egzotycznej"? (przyznaje, moj wlasny wytwor jezykowy"smile
      Serdecznie pozdrawiam. Kasia
      • kia5 Re: Tampony - czy używacie??? 17.09.02, 11:26
        No więc ja nie uzywam tamponu. Juz nie.
        Uzywałam tamponów gdzies od 17 r. ż. tylko na dzień i w najbardzoej ' bfite'
        dni. I srednio raz na 3 miesiące leczyłam jakąś infekcję, a to bakteryjną, a to
        nawracający grzybek... straszne. W wieku 20 lat przeprowadziłam się do innego
        miasta, a co za tym idzie - zmieniłam ginekologa. Nowy zabonił mi uzywać
        tamponów. Po kuracji (miałam wtedy infekcję, a jakże!) problem minął jak reką
        odjął. później jeszcze tylko 2 razy (a mam 29 lat) zdarzyła mi się amła
        grzybica, ale to po antybiotykach. Mój lekarz twierdzi, że (tak jak to jest
        opisane w jednym zpostów wyżej) - przy tamponie włtwiej o zakażeni,
        pozdrawiam
        podpaskowa Kia
      • forty Re: Tampony - czy używacie??? 17.09.02, 13:29
        Używam tamponów od lat (OB) i nic mi z tego powodu nie dolega.
        Nie wyobrażam sobie pójścia do pracy "w podpasce".
    • moboj Re: Tampony - czy używacie??? 19.09.02, 16:09
      no jasne!!! nie wyobrażam sobie chodzenia w ciągu dnia z podpaską, bo to po
      prostu mało wygodne. wystarczy tylko zmieniać je często i naprwdę nie ma się co
      bać o swoje zdrowie. podpaska - tylko na noc!!!
    • zadraa Re: Tampony - czy używacie??? 20.09.02, 08:20
      Uzywam tamponow od lat i nie wyobrazam sobie, zebym mogla wrocic do podpasek.
      Fakt, ze ostatnio, gdy nosilam w ciagu dnia, byly to najzwyklejsze polskiej
      produkcji podpaski, grubosci obecnych pieluszek dla dzieci. Owszem, obecnie tez
      stosuje (choc juz stanowczo cienszesmile) na noc. Nigdy nie skarzylam sie na zadne
      zapalenie, infekcje spowodowana stosowaniem tamponow. Tak, jak w wielu postach
      zostalo juz napisane: odpowiednia hiegiena i wszystko powinno byc w porzadku.
      Mysle, ze jesli pojawiaja sie problemy, jest to kwestia indywidualna, czyli
      pewnej podatnosci na infekcje, spowodowana nie tylko uzywaniem tamponow, ale
      takze na przyklad zla woda.
    • olivia99 Re: Tampony - czy używacie??? 20.09.02, 09:52
      A ja używam tamponów tylko na noc. I to na dwie pierwsze noce, potem podpaski.
      W ciągu dnia tylko podpaski, chyba, że jest upał lub zanosi sie na dłuższy
      pobyt z dala od łazienki.
Pełna wersja