lakie
28.10.05, 12:33
Byłam ostatnio u ginekologa i okazało się że mam nadżerkę i w zwiazku z tym mam kilka ptań do dziewczyn które miały, leczyły, wypalały itp

Po pierwsze to jeśli byłam na poprzednim badaniu 6 miesięcy temu i było wszystko ok to możliwe jest że mam wielką nadżerkę czy lekarka po prostu mnie straszy?? Nie zrobiła mi żadnych dodatkowych badań a już kazała się zaszczepić przeciwko żółtaczce i powiedziała gdzie skieruje mnie na zabieg (czy szczepienie jest wymagane w takim przypadku??). Czy nadżerkę zawsze likwiduje się wypalaniem (wymrażaniem, nie wiem czym tam jeszcze w każdym arzie chodzi o zabieg) czy też jakoś się ją leczy w inny sposób?? Jak to wygląda po zabiegu?? Czy odczuwa się jakieś dolegliwosci?? Kolezanka twierdziłą ze przez 3 dni leżała na kanapie i nie dala rady sie ruszyć

Poza tym chyba nie wskazane jest dżwigać cieżkie rzeczy po samym zabiegu. Aha i co z seksem, ile czasu nie można?? Wiem ze o to wszystko moge zapytać lekarza ale chcialabym wiedziec chociaż częśc rzeczy teraz. Bardzo nie na rękę mi ten zabieg. Wlasnie przeprowadzam się do innego mieszkania i jak tu nie dżwigać i sie nie nadwyreżać, mam córeczkę ktora wazy 11 kg i musze ja zcasami podnieść, poza tym mój mąż własnie wraca do kraju po dosyć długiej nieobecnosci i to będzie też troche skąplikowane

wiem ze powinien zrozumieć ale to nie znaczy ze będzie zachwycony, a to raczej drażliwy temat. Czy takie zabieg mozna przesunąc o jakieś 2-3 miesiace?? wiem ze lepiej zrobić teraz ale czy bardzo ryzykowne jest takie przesunięcie?? Dzięki za jakiekolwiek odpowiedzi. Pozdrawiam.
Asia ma już...
lilypie.com/baby2/040726/1/4/0/+1
Asia wygląda tak...
bi.gazeta.pl/o/a/forum/227/8/227891.jpg