morfa1
29.10.05, 14:45
witam
mam 19 lat.w ubiegły poniedziałek poszłam na kontrolę do ginekologa,poniewaz
znow miałam nawrot grzybicy.pani doktor mnie zbadała i powiedziała, że
kuracja nystatyną przyniosła efekt i jestem zdrowa

był wtedy 25 dzień cyklu.wspomniałam,że dzień wcześniej(niedziela)zaczął mnie
pobolewać lewy jajnik(zawsze był bardziej aktywny niż prawy).pani doktor
wybadała,od razu trafiła na miejsce ktore mnie bolało.i powiedziała że to
lekki stan zapalny.przepisała DISTREPTAZA 1 raz dziennie.
dzis wieczorem wezme ostatni czopek,a jutro powinnam okrez dostac.
moje pytanie brzmi: przez cały tydzien aplikowałam te czopki.nie wiem czy
pomogły,poniewaz mi to nie wyglada na za zapalenie.ogolnie czuje sie bardzo
dobrze,jajnik nie "przeszkadza",nie boli mnie brzuch,okres regularny co 30
dni,zadnych krwawien miedzy nie miałam.
owszem,zazwyczaj mam bolesną owulację.jajnik pobolewa gdy dotykam po brzuchu
i potrafie wyczuc w ktorym miejscu mnie boli.żadnej wydzieliny nie mam
(nietypowej)
Czy to mozliwe aby to nie było zapalenie,tylko po prostu tak na 5-6 dni przed
okresem powiekszył sie jajnik, że dotykając brzucha w okreslownym miejscu
moge wyczuc ból?????
z gory dziekuje