Azot a plod

18.11.05, 17:20
Moj instruktor od nurkowania mowi, ze absolutnie nie mozna nurkowac w ciazy,
bo azot ktory akumuluje sie we krwi podczas oddychania sprezonym powietrzem
na glebokosci jest toksyczny dla plodu. Dr Koala z kolei mowi, ze to zmiany
cisnien szkodza - jak to jest? slyszal ktos o badaniach na ten temat? w
oficjalnych materialach PADI nic nie ma na ten temat... mam zrezgynowac na
czas ciazy i karmienia z nurkow, czy natorche moge sobie pozwolic( na ile???)
    • lilith76 Re: Azot a plod 18.11.05, 20:00
      i instruktor, i lekarz położnik odradzają nurkowanie. to nie wystarczy?
    • Gość: zuza Re: Azot a plod IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.05, 20:01
      a sama nie wpadłaś na pomysł, ze to moze być niebezpieczne?
      • Gość: natka110 Re: Azot a plod IP: *.pool8288.interbusiness.it 21.11.05, 14:08
        Pewnie, ze wpadlam. ale np moj nie-maz nie czai rytmow, bo w ogole ma mnie za
        hipochondryczkesmile)) Wiec jak ja mu tlumacze, ze bez sensu planowac dziecko, i
        jednoczesnie kupowac nowy sprzet za gruba kase, ktorego w najlepszym razie nie
        bede mogla uzywac przez jakies minimum 1,5 roku ( ciaza + okres po, podobno tez
        pare miesiecy - rok nie mozna na basen/morze/ itp, bo latwo zlapac jakiegos
        syfa). To on mi na to, ze przesadzam. I przesadzam, bo kazalam kota zbdac na
        toxo, i przesadzam bo kaze i jemu codziennie jesc warzywka i owoce, zeby nie
        zlapac jakiegos bakcyla grypy, bo niebezpiecznie w ciazy, a jednoczesnie jedzac
        warzywka i sycylijskie pomarancze - naszpikowac sie kwasem foliowym i wit.
        C...
        To ja panikuje, czy on sie nie przejmuje???!!!
        • lilith76 Re: Azot a plod 21.11.05, 14:54
          natka110, może on tak za całokształt "kampanii prokreacyjnej". z mężczyzny stał
          się producentem silnych plemników big_grin
          każesz mu rezygnować z super zabawki i jeść zdrowo, warzywka - większosć
          facetów by się zdenerwowała big_grin
          • Gość: natka110 Re: Azot a plod IP: *.pool8288.interbusiness.it 21.11.05, 15:49
            Wiesz lilith ze ja Cie uwielbiam za stanie na ziemi na 2 mocnych nogach!!! MOj
            mezczyzna niby nie m,a nic przeciw, i wcale nie stal sie nagle dawca plemnikow
            i tyle, ale naprawde zaczyna przeginac z niezdrowym trybem zycia. Fakt, ze od
            miesiaca ma nowych wspolnikow i zasuwa jak maly samochodzik, pracuej na nasz
            nowy dom i w sumie na to dziecko potencjalne tez, ale... Nie mozna przeciez
            zywic sie kanapkami, popijac piwem albo coca cola, i spac po 4 h na dobe...
            wykonczy sie moj Niedzwiedz zanim zdolamy splodzic tego potomka...pomijam, ze
            jak mam do pioruna zajsc w ciaze, jak sie widujemy przelotnie i krotko??? na
            odleglosc??? pomijam, ze podobno mozna nìzajsc w ciaze na odleglosc- jesli
            odleglosc jest mniejsza niz dlugosc, hahaha...

            Dziekid ziewczyny za wsparcie. Lilith - moge do ciebie na priv??? mam pytanie,
            a tu mi joisana wytnie jak bedzie do ciebie skierowany post.
            • lilith76 Re: Azot a plod 21.11.05, 16:05
              bo dla faceta dziecko staje się realne gdy weźmie je na ręcę.
              dla ciebie to sprawa zdrowia - twoje ciało będzie brało aktywny udział w ciąży
              i porodzie, dla niego problem jak utrzymać was na dobrym poziomie - będziecie
              przez wiele miesięcy pod jego opieką.
          • Gość: natka110 Re: Azot a plod IP: *.pool8288.interbusiness.it 21.11.05, 15:52
            Aha - i ma kolczyka, bizuterie kupuje, bol znosi kiepsko. jak to faceci...
        • Gość: madzi1 Re: Azot a plod IP: *.acn.waw.pl 21.11.05, 14:55
          on raczej ignoruje, a ty starasz sie zdrowo zyc w trosce o fasolke, tak mysle smile
Pełna wersja