teri_m
17.10.02, 13:35
Długo przygotowywałam sie do tej wizyty, psychicznie i fizycznie. Długo
nosiłam sie z podjęciem decyzji ze chcę zajść w ciążę i urodzić dziecko. Było
we mnie tyle lęków i obaw. Wyobrażałam sobie jak to bedzie wejdę do gabinetu
i powiem że chcę zajść w ciążę i zrobić wszystko aby urodziło sie zdrowe.
Chcę przygotować swój organizm, wykonać wszystkie badania, chcę mieć pewność,
ze zrobiłam wszystko co w mojej mocy. Na wizytę umówiłam sie w 10 dzień cyklu
żeby przy okazji zrobić cytologię. Kiedy weszłam do gabinetu i powiedziałam o
tym wsystkim lekarzowi dowiedziałam sie że badania sie robi dopiero w ciąży,
żebym przyszła do niego jak mi się miesiączka zatrzyma, cała rozmowa trwała 2
minuty, poinformował mnie ze mam współżyć od 14 dnia cyklu codziennie
wieczorem raz dziennie i tyle.
a ja nawet nie wiem jaką mam grupe krwi, ja nic nie wiem co powinnam zrobić,
poza tym, że poczułam sie jak maszynka, jak instrument, ze jestem jeszcze nie
zapłodniona i nie mam o czym rozmawiać.
Jest mi smutno, właściwie to nie mam z kim o tym porozmawiać. nadal szukam
dobrego ginekologa w Krakowie, wartego polecenia i uwagi.
pozdrawiam serdecznie wszystkie planujące i oczekujące

T.