Skrajne metody leczenia - POMOCY!!!

22.10.02, 08:27
Witam,
3 lata temu zdiagnozowali mi PCO (wysoki testosteron - T=5,3, nieregularne
miesiączki - do 50 dni, pęcherzyki na jajnikach wykazane w USG dopochwowym i
pozostałe badania hormonalne). Od tego czasu biorę tabletki (na początku
Diana - 35, później Mercilon), gdyż zgodnie z opinią lekarza ma to zapobiec
następstwom jakie niesie za sobą nieleczone PCO. Tabletki toleruję bardzo
dobrze, w zasadzie przyzwyczaiłam sie już do nch.
W zeszłym roku przeprowadziłam się do Warszawy - ale i tak korzystałam z
porad mojego lekarza. Wczoraj zauważyłam, że skończyły mi sie recepty - więc
postanowiłam pójść do lekarza w Warszawie - polecanego zresztą na tym Forum.
No i się narobiło... Przedstawiłam całą historię choroby, łącznie z wynikami,
kartą choroby itd. i lekarz stwierdził, że nie wierzy w to, że mam PCO (!?)
Poza tym był bardzo oburzony tym, że nie robiłam żadnych prerw w braniu
tabletek... Po skończeniu ostatniego listka mam odstawic tabletki (chyba
docelowo) i wykonać serię badań (USG, badanie krwi, hormonów)...
Dziewczyny... mam straszny dylemat. Nie wiem co o tym myśleć... boje się
troche odstawić te tabletki... dlaczego podejście do tej choroby jest tak
skrajne??? Co o tym myślicie????
Pozdrawiam
Ola
    • agat1 Re: Skrajne metody leczenia - POMOCY!!! 22.10.02, 09:25
      Ja myślę, że prawda może leżeć trochę pośrodku. Może nowy lekarz chce jeszcze
      raz Cię przebadać i postawić własną diagnozę, co nie musi oznaczać, że byłaś
      xle leczona. Niemniej jednak ja z identycznymi objawami bylam inaczej leczona w
      warszawie, kiedy tam jeszcze mieszkalam, a inaczej w miescie, gdzie mieszkam
      teraz. Coś w tym musi być. Generalnie zawsze uważalam, że utytułowany lekarz w
      Warszawie ma większe doświadczenie, widział więcej podobnych przypadków i może
      lepiej wiedzieć, jak daną dolegliwość leczyć. Zaufaj mu i już, bo bez tego
      trudno podjąć leczenie.
      A można wiedzieć, do jakiego lekarza trafiłaś w Warszawie?
      Pozdrawiam
      • lefkara Re: Skrajne metody leczenia - POMOCY!!! 22.10.02, 09:35
        Trafiłam do dra Krzywdzińskiego w LUX Medzie (tam mam abonament służbowy).
        Chciałam podkreślić, iż mój lekarz z Gdańska też jest bardzo dobrym i znanym
        lekarzem??? I tego łaśnie nie rozumiem. Chciałam się umówic na jeszcze jedną
        wizytę do jeszcze innego lekarza, by o tym porozmawiać... ale lekarze do
        których warto pójść mają wolne terminy dopiero w połowie stycznia 2003 roku ...

        Ola
        • agul1 Re: Skrajne metody leczenia - POMOCY!!! 22.10.02, 10:55
          ja żałuję, że nie trafiłam na takiego lekarza, który by mi kilka lat temu kazał
          zrobić przerwę w tabletkach i porobić wszystkie badania. A tak przestałam
          dopiero jak chcę zajść w ciążę i teraz nagle okazało się że tez mam całe
          jajniki otoczone jakimiś zmianami, nie wiadomo, co to jest i najprawdopodobniej
          czeka mnie operacja. Ja na Twoim miejscu zrobiłabym te badania, przecież niczym
          nie ryzykujesz, przerwa w tabletkach nie zadziała na Twoją szkodę.
          Pozdrawiam.
          • agat1 Re: Skrajne metody leczenia - POMOCY!!! 22.10.02, 11:55
            A swoją drogą, warto by się udać w tej sprawie do endokrynologa ; niekiedy mają
            oni trochę inne spojrzenie na problem, niż ginekolodzy. Wiem o tym, bo sama też
            przeszłam wiele badań i kuracji związanych z hormonalnymi zaburzeniami
            miesiaczkowania. Na szczęście drugi raz jestem w ciąży i mam nadzieję na drugie
            zdrowe maleństwo.
            Pozdrawiam i życzę zdrowia
            • lefkara Re: Skrajne metody leczenia - POMOCY!!! 22.10.02, 12:00
              Agat 1,
              Zarówno jak mój lekarz w Gdańsku tak i dr Krzywdziński jest endokrynologiem
              smile)) Z tym, że jak widzę, każdy z nich ma inne podejście do sprawy.
              Tak strasznie sie martwie o te cholerne PCO, moją przyszłą ciążę... nie ma
              dnia, żebym o tym nie myślała sad((
              Pozdrawiam serdecznie i też dużo zdrówka!!!
              Ola
              • agat1 Re: Skrajne metody leczenia - POMOCY!!! 22.10.02, 14:30
                Wiesz, zanim zaczniesz się martwić, zrób badania po odstawieniu tabletek i
                dopiero się wtedy okaże.
                Może Cię to trochę pocieszy, ale też byłam podejrzewana o PCO, co jeden z
                lekarzy wytłumaczył mi w ten sposób - Diane 35, którą przyjmowałam, hamuje
                owulację, co daje w usg obraz zbliżony do PCO, czyli dużo drobnych pęcherzyków,
                z których żaden nie dojrzewa na tyle, aby mogło dojsć do zapłodnienia. Ale
                nawet jeśli się to ma, można - jeśli inne metody zawiodą - dokonać zabiegu
                nacięcia jajników w laparoskopii, żeby któryś z nich się uwolniłi żeby doszło
                do zapłodnienia. Ja już sie przygotowywałam do takiego zabiegu, kiedy okazało
                się, że udało nam się bez tego. Bylo to cztery lata temu, a synek juz chodzi do
                przedszkola.
                Tobie też się uda.
                Pzodrawiam
                • lefkara Re: Skrajne metody leczenia - POMOCY!!! 22.10.02, 15:48
                  Agat 1,
                  Wiesz, zanim zaczełam brać tabletki (3 lata temu) miałam robione wszystkie
                  badania (łącznie z USG dopochwowym) i potwierdzono PCO. Więc nie wiem czego sie
                  moge teraz spodziewać po tych badaniach? Przecież PCO nie da sie wyleczyć?
                  Kwestia czasu a testosteron znowu wybije sad(( I tak całe życie??? Może lekarz
                  sam che się przekonać i na nowo zdiagnozowac przypadek??? Nie wiem...
                  Ach, mam nadzieję, że też kiedyś będę szcześliwą mamą - taką jak Ty smile))
                  A tak poza tym, to bardzo się boje odstawić te tabletki... nie wiem jak wygląda
                  życie bez nich...przy PCO???
                  Pozdrawiam wierząc, że wszystko będzie OK
                  Ola
                  • jostro Re: Skrajne metody leczenia - POMOCY!!! 05.11.02, 11:11
                    Ja mogę Ci powiedzieć, jak wygląda życie bez pigułek przy PCO, ale absolutnie
                    nie powinno, Cię to zniechęcać.
                    Po kilku latach brania Diane 35, potem Cilestu nadzsedł czas na odstawienie,
                    trochę za radą lekarza, a trochę z chęci, żeby przekonać się, czy wrócą
                    normalne cykle (wcześniej 40-50 dni). Też mam lekko podwyższony testost. i
                    leciutko PRL oraz dużo torbielek na jajnikach. Efekt - mam dzisiaj 131 dc (!) i
                    muszę pójść po kolejne tabletki na wywołanie. Koło się zamknie.
                    Ale nie ma tu reguły, naprawdę. U ciebie może byc inaczej. Ja jednak długo
                    brałam tabletki...
    • kini Re: Skrajne metody leczenia - POMOCY!!! 23.10.02, 10:15
      Szczerze powiedziawszy, nie rozumiem postawy twojego nowego lekarza. Gdy idę do
      lekarza, który jawnie i bez żadnych tłumaczeń podważa zdanie swojego
      poprzednika, natychmiast robię się podejrzliwa. Co to znaczy, że on nie wierzy
      w to, że masz PCO? Czym to umotywował? I dlaczego oburzył się, że nie robisz
      przerw w braniu pigułek? Ja biorę w tej chwili Diane-35 i moja lekarka
      powiedziała mi, że mam je odstawić dopiero wtedy, kiedy będę chciała zajść w
      ciążę. Bo inaczej od razu wracają objawy PCO. A wcale do nich nie tęsknię.
      Zresztą po co miałabym je odstawiać, skoro i tak nie dostanę normalnego okresu,
      tylko będę musiała mieć po raz kolejny wywoływany progesteronem? Bez sensu. W
      tej chwili nawet zupełnie zdrowe kobiety nie muszą robić przerw w braniu
      pigułek.
      • roma52 Re: Skrajne metody leczenia - POMOCY!!! 23.10.02, 10:37
        Mi się wydaje, że nie ma co tak potepiać tego lekarza. Ja też mam pco, kilka
        lat brałam Diane 35 i lekarz kazał mi robić przerwy w przyjmowaniu, szczerze
        mówiąc pierwszy raz słyszę,że należy anty przyjmować bez przerw, mi zawsze
        mówiono, że maks to 2 lata przerwa i można od nowa. Ja brałam kilka lat
        Dianę35, potem lekarz mi ją odstawił, przeszłam na Duphston, mimo,że jeszcze
        nie chciałam dziecka ale,żeby organizm się przestawił.
        I radzę ci zrób te badania, bo ja dopiero po 5 latach leczenia trafiłam na
        lekarza, który odkrył u mnie insulinoodporność, i po latach bezowulacyjnych
        cykli mam od 3 m-cy naturalne owulacje, szkoda tylko,że tak długo to trwało.
        • lefkara Re: Skrajne metody leczenia - POMOCY!!! 23.10.02, 11:17
          Zrobię te badania i odstawię tabletki... chociaż po to, by zobaczyć co tak
          naprawdę jest ze mną nie tak. Zawsze przecież można do tabletek wrócić - o ile
          bedzie taka potrzeba. Tylko tak bardzo sie boję, jak będzie teraz wyglądało
          moje życie bez hormonów z PCO... sad(( Mój poprzedni lekarz powtarzał to co
          napisała Kini - czyli brac tabletki do momentu ciąży. Więc brałam i brałam - a
          że czuję się po nich dobrze, wszystko było OK.
          Ach, życzę wszystkim dużo zdrówka i żeby życie było prostsze smile
          Pozdrawiam
          Ola
          • roma52 Re: Skrajne metody leczenia - POMOCY!!! 23.10.02, 11:31
            Nie masz się co tak przejmować. Poprostu zobaczysz jak twój organizm działa bez
            prochów, można coś ci pomogły, może ci się coś w organiźmie zmieniło. Tak jak
            piszesz w razie czego możesz wrócić do nich. a nie planujesz na razie dziecka?
            • kini Re: Skrajne metody leczenia - POMOCY!!! 23.10.02, 11:41
              U mnie w miarę upływu czasu zmienia się na gorsze... sad((
              • lefkara Re: Skrajne metody leczenia - POMOCY!!! 23.10.02, 13:29
                Chciałabym już miec maluszka - ale ślub mam w sierpniu, a do ślubu z brzuchem
                jakoś mi nie pasuje wink Nic to... jakoś będzie smile
                Pozdrawiam
                Ola
                • roma52 Re: Skrajne metody leczenia - POMOCY!!! 23.10.02, 14:16
                  Życzę ci jak najlepiej ale przy pco niestety tak szybko się w ciążę nie
                  zachodzi (chociaż są napewno wyjątki) więc ewentualnie nie masz się co
                  stresować smileJak odstawisz leki to przede wszystkim się przekonasz czy masz
                  owulację a to już plus smile)) Pozdrawiam
    • won Re: Skrajne metody leczenia - POMOCY!!! 23.10.02, 16:14
      Mnie przydarzyło się to samo.Jeden lekarz stwierdził PCO, a po roku inny
      zaprzeczył. Jednak przy pigułkach polecił pozostać.
      Też nie wiem co o tym sądzić, więc z niecierpliwością będę czekać na opinię
      Pani Doktor.
      Muszę powiedzieć, że również boję się odstawienia pigułek.
      Gdyby coś się wyjaśniło w Twojej sprawie to daj znać na forum.
      S.
    • monika.antepowicz Re: Skrajne metody leczenia - POMOCY!!! 26.10.02, 16:56
      Bardzo przepraszam,ze się wtrącam-ale moje wytłumaczenie jest takie: przez
      okres przyjmowania pigułek zaburzenia związane z pco zostały zahamowane a
      sztandarowe objawy zniknęły- Aby wykonać wiarygodne badania powinno sie
      odstawić pigułki na co najmniej 3 miwesiące, poobserwowac miesiączkim i wykonac
      badania hormonalne i badanie usg z oceną jajników.
      • lefkara Re: Skrajne metody leczenia - POMOCY!!! 05.11.02, 10:29
        Witam serdecznie!
        Nie wiem jak się to stało - ale widnieję pod dwoma loginami (thira i
        lefkara???), ale ja jestem jedna wink))
        Długo myślałam na ten temat i postanowiłam, że przed odstawieniem pigułek
        skonsultuję tę sprawę z lekarzem z Novum (polecanym zresztą na tym Forum).
        Myślę, że jest to rozsądne rozwiązanie przy tak skrajnych opiniach.
        Pani Doktor poruszyła to co nie dawało mi spokoju - tak sobie myuślę... jakich
        wyników oczekuje ten lekarz po 3 latach brania tabletek, bez odczekania
        dłuższego okresu ma tzw. "powrót natury"???
        Pozdrawiam i odezwę sie po wizyciesmile
        Ola
        • citomed Re: Skrajne metody leczenia - POMOCY!!! 07.12.02, 09:40
          witam ,

          Rozpoznanie PCO ustala sie na podstawie
          1. stosunku LH do FSH we wczesnej fazie folikularnej ( po miesiaczce ) - w PCO staje sie wyzszy niż 3:1. Czyli oznaczenie LH i FSH .
          2. oceny funkcji tarczycy
          3. PRL
          4. USG

          testosteron w razie potrzeby .

          Leczenie :

          1. Analogi GnRH - dla chcacych zajśc w ciążę
          2.Klomifen
          3. Progestageny - Provera , Gestomikron itd są nieskuteczne !
          4.Danazol
          5. Klinowa resekcja jajników ( usunięcie części jajnika ) została zarzucona ze względu na ryzyko zrostów pooperacyjnych - szanse na sukces sa jeszcze mniejsze

          pozdrawiam Citomed
          • citomed Re: Skrajne metody leczenia - POMOCY!!! 07.12.02, 09:52


            Przepraszam , czytałem kilka wątków . Informacja dotycząca Danazolu i progestagenów dotyczy ENDOMETRIOZY

            pozdrawiam Citomed
Pełna wersja