Dodaj do ulubionych

jestem w ciąży;-))..z pewną taką nieśmiałością...

23.12.05, 20:49
Dziewczyny!
No i okazalo sie, ze ja tez zaciązyłam. Gin sam nie wierzy, ja zreszta tez
nie, bo ten cykl mial byc na 100% na straty!!
Sama nie wiem jak to jest mozliwe.. No ale widac jest!!smile)
Jeszcze nie bylam na usg-wiec jestem w panice. Na poczatku lekko plamilam,
ale bhcg rosnie prawidlowo. Zaczynam miec nadzieje!
ALe boje sie zapeszyc....
No panika po prostu!!!
Moze wreszcie mi sie uda...??
kask
Obserwuj wątek
    • majah1 Re: jestem w ciąży;-))..z pewną taką nieśmiałości 23.12.05, 22:01
      Kask, jezeli jesteś w tej upragnionej, wyczekanej ciąży, to ja się bardzo,
      bardzo cieszę. Od samego początku jestem tu z Tobą na forum c.pozamacicznej.
      Sama ryczałam na maxa, zarowno po swojej jak i po Twojej. Boże ale superowo,
      taki słodki prezent na gwiazdke. Naprawde się ciesze!!!
      Wielkie gratulacje. To wielka nadzieja, innym dziewczynom też sie kiedyś uda.
      Ah, fajnie czytać takie posty.
      smile
    • akasz12 Re: jestem w ciąży;-))..z pewną taką nieśmiałości 24.12.05, 00:48
      Moja droga!!!!
      Przyjmnij z serca płynące gratulacje!!!
      Pamiętam, jak chyba we wrześniu czy październiku mówiłaś, że do końca roku
      dajesz sobie czas. I widzisz wyszło na twoje!!!
      Tak więc świętujcie, informuj na bieżąco co u Ciebie, a przede wszystkim dużo
      odpoczywaj. Jeszcze raz GRATULACJE, powodzenia. Akasz
      • aga2811 Trzymam kciuki!!!!! 24.12.05, 10:01
        O rany, nawet nie wiesz jak się cieszę. Mikołaj bardzo łaskawy jest dla nas
        tego roku. Mamy wysyp ciążsmileJeszcze kilka dni temu pisałaś, że u mnie będzie
        dobrze, teraz ja mogę Ci pogratulować. Trzymam kciuki, na pewno się uda.
        Pozdrawiam, Aga.
    • kask77 Re: jestem w ciąży;-))..z pewną taką nieśmiałości 25.12.05, 17:03
      Kobitki, dziekuje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      Jesteście wspaniałe!!!!smile))))
      Dalej nie plamie, ale pojawil sie bol z jednej strony, który mnie mocno
      niepokoi...Jutro ide na usg. Jestesm spanikowana rowno.Boze, moze wreszcie
      przyszla kolej na mnie i uda mi sie tym razem...
      Smiac mi sie chce, bo ostatno zalilam sie na forum, ze pms mi zyc nie daje...A
      to nie byl pms...smile)
      Oj, byle do jutra....Chyba nie zasne...
      Pozdrawiam
      kask
    • kask77 Re: jestem w ciąży;-))..z pewną taką nieśmiałości 27.12.05, 11:11
      Dziewczynki, dziekuje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      Spłakałam się jak norka czytając wasze posty.... Jestescie
      wspaniałe!!!!!!!!!!!!!
      Ja dzis troche ochlonełam, choc noc byla ciezka-złapały mnie skurcze-ale
      przeszły na szczescie. Troche najadlam sie strachu...
      Martwie sie tylko o ta torbiel, bo jest w bezposrednim sasiedztwie cialka
      zoltego. ALe wierze, ze bedzie dobrze...
      To najwspanialsze swieta w moim zyciu.. W pierwsza c.pozamaaiczna zaszlam
      wlasnie tuz przed swietami-od tego czasu zle mi sie kojarzyly nieststy.
      Ale teraz moze wreszcie wszystko sie zmieni..
      Pozdrawiam Was bardzo goroaco. Pszczolasiu, jezcze da sie objac w pacie!! Mam
      nadzieje, ze to sie zmieni...hi!hi!
      kask
    • jovanka76 Re: jestem w ciąży;-))..z pewną taką nieśmiałości 29.12.05, 17:55
      Kask WIELKIE GRATULACJE i życzę Ci oby wszytsko było w jka najlepszym pożądku.
      Tak na marginesie to kilka dni przed tym jak napisałaś, że jest jesteś w ziąży,
      mówiłam mojemu mężowi, ze najwspanialsza rzecza bedzie jak załozycielka forum -
      czyli Ty - zajdziesz w ciążę. Że będzie top znak dla wszytskich, że należy
      próbować i wierzyć. I nagle taka wspaniała wiadomość. Az mi serducho mocniej
      zabiło.
      A ja byłam dziś u nowego gina, ponieważ poprzedniego chciałam zmienić z
      różnych powodów i powiedział mi abym nie słuchała opowiesci dziwnych treści,
      chodzi o różne niepotrzebne badania i niepotrzebne przeciaganie ponownych
      starń. Mówi ze przede wszytskich to kiedy zaczniemy zależy ode mnie. Czyli od
      mojej pozycji psychicznej i fizycznej. A zarowno pod jednym jak i p[od drugim
      wzgledem czuje sie dobrze to myslimy o rozpoczeciu staran. Zwlaszcza ze czas
      ucieka a my nie mlodniejemy. Poza tym powiedzial jeszcze ze czesto sres i nawet
      ukryta obawa powoduja ze i tak od razu sie nie zachodzi. takze bedziemy
      probowac i dam znac o postepach. no i Ty informuj na biezaco. Pozdrowjkka
      I trzymaj sie cieplutko.
    • kask77 Re: :-(((((((( 03.01.06, 13:44
      Dziewczyny, dzieki za wszystkie cieple slowa. nIeststy nie mam dobrych
      wiadomosci. Na usg, okazalo sie, ze pecherzyk ma 2,5cm a zarodek jest za maly
      w stosunku do tego pecherzyka. Lekarz mowi, ze nie wyglada to dobrze. Mdlosci
      okropne, piersi bola, pecherzyk rosnie, a zarodek za mało... Lekarz kazal
      zrobic bhcg i wyszlo 42 358 mlU/ml. Mam powtorzyc jutro, po 48h i zoabaczyc
      czy przyrosnie. Wyglada na to, ze zarodek sie nie rozwija prawidlowo, chociaz
      lekarz powiedzial, ze moze jeszcze cud sie zdarzy...
      Ja nie wiem, dlaczego mnie to spotyka...
      • jolusl Re: :-(((((((( 03.01.06, 13:59
        Boze kask nie wiem co ci napisac.musisz wierzyc w to ze wszystko bedzie
        dobrze,ze ten cud sie wydarzy!!!!
        Ja wiem ze to nie jest proste,ale nie wiem jak mam cie podniesc na duchu.trzymam
        kciuki zeby wszystko bylo ok.nie poddawaj sie,trzymaj sie cieplutko i daj znac
        co dalej.Pozdrawiam cie cieplutko i pamietaj ze nie jestes sama,my jestesmy caly
        czas z toba.buziaczki
      • lapromyczek Re: :-(((((((( 03.01.06, 16:06
        kurcze Kask. Strasznie mi smutno. Czekaliśmy z mężem na jakieś wieści od
        Ciebie.Czekamy na cud!! Ja ciągle wieżę,że kiedyś w końcu te wszystkie nasze
        smutki i cierpienia zostaną wynagrodzone. Mam nadzieję,że dzidziuś się weźmie
        do roboty i zacznie rosnąć.Jesteśmy z Tobą.Trzymaj się dzielnie.Przytulam smile
      • akasz12 Re: :-(((((((( 03.01.06, 18:09
        Kasku drogi !!!
        Musisz być dobrej myśli, że wszystko skończy się dobrze. Trzymam za ciebie
        kciuki!!!Może zarodek jeszcze urośnie - niestety nie znam się na tym, ale życzę
        ci, aby tak było. Informuj na bieżąco.
        A ja wierzę, że zdarzy się CUD, bo przecież w ciążę zaszłaś, chociaż jak sama
        napisałaś miał to być cykl stracony. I zdarzył się cud. Więc teraz też wszystko
        będzie dobrze. Trzymaj się, napisz jutro co i jak, pozdrowienia
    • kask77 Re: jestem w ciąży;-))..z pewną taką nieśmiałości 04.01.06, 13:51
      no i juz po wszyskim...Wyglada na to, ze fasolka obumarła..
      Bhcg przez 48h uroslo z 42385 na 50157 mlU/ml....
      Nie wiem, co teraz zrobie, jak ja to przezyje. Modle sie, zeby obylo sie bez
      lyzeczkowania-bo wtedy nastepna pozamaciczna mam jak w banku. W dodatku mamy
      konflikt serologiczny..
      Ja juz nie chce nastpny raz zajsc w ciaze. Nie przezyje kolejnej porazki. Nie
      wiem nawet jak ta przezyje..
      Dziewczyny, dziekuje wam za kibicowanie!
      • lapromyczek Re: jestem w ciąży;-))..z pewną taką nieśmiałości 04.01.06, 15:22
        No nie! Proszę Cię! Nie pisz takich okropnych rzeczy,że już nie chcesz zajść w
        ciążę. Zobacz, jak strasznie chciałaś dzieciaczka i po tylu ciążach
        pozamacicznych udało się. Trafił we właściwe miejsce.Wiara czyni cuda. Przecież
        to trzeba traktować jak dobry znak. Wiele kobiet ma po kilka poronień.Niektóre
        mają zdrową gromadkę i nagle buch-obumarła.Zresztą co ja Ci będę pisać-sama
        wiesz. To nie jest jeszcze wyrok.Wiem,że się boisz.Sama się boję.Jestem po
        poronieniu (grudzień).Aktualnie badam betę.Mój lekarz mnie pociesza: zamiast
        doszukiwac się rzeczy strasznych i załamywać, każe się cieszyć,że tak szybko po
        cp udało się.Może to i fakt.Może trzeba tak właśnie na to spojrzeć i mieć
        wiarę, bo bez tego to wszystkie już dawno dałybyśmy za wygraną. Nie martw się.
        Widać tak miało być. My,czyli wszystkie forumowiczki, dalej będziemy
        kibicować.Teraz trzymamy kciuki,żeby to wszystko rozwiązało się jakoś
        pomyślnie.Przykro nam i jesteśmy z Tobą.Doszukuj się w tym wszystkim plusów a
        nie minusów, bo plusy pomagają a z tymi minusami, to można zwariować smile
        Zobaczysz,że doczekasz się ślicznego bobaska.Fakt, nie będzie to tak łatwe jak
        u niektórych kobiet.Cierpienie, wylane łzy, złe wspomnienia, ale dzieciaczek
        będzie dla Was najwspanialszą i najbardziej wyczekiwaną nagrodą za wszystkie
        cierpienia.Przytulamy i czekamy na wiadomości.
        • akasz12 Re: jestem w ciąży;-))..z pewną taką nieśmiałości 04.01.06, 20:17
          Nie wiem Kochana jak cię pocieszyć. Czy już na pewno po wszystkim, czy może
          jest jeszcze jakaś szansa?
          Nawet jeśli ta ciąża miałaby się tak skończyć, jak piszesz to wyciągnij twgo
          pozytywne wnioski. Byłaś w ciąży, w prawidłowo umiejscowionej ciąży czyli
          możesz zajść w ciążę.
          Ja nadal wierzę, że jeszcze dla Ciebie zaświeci Słoneczko. Jeśli nie teraz, to
          następnym razem na pewno się uda. Nie załamuj się, ty nas wszystkie tyle razy
          podnosiłaś na duchu, że teraz to nasze zadanie pocieszyć Ciebie. Ty i twoje
          posty zawsze dawały mi siłę, gdy miałam jakiś dołek albo gdy już nie wierzyłam,
          że może być lepiej. Więc Kasku nie poddawaj się , walcz, jesteśmy z Tobą.
          Pozdrawiam
    • silje0 :-( 05.01.06, 16:28
      Kask nie wolno Ci sie załamywać. Jestes nadzieją dla nas wszystkich. Jest mi
      niewyobrażalnie przykro... łączę sie z Toba w bólu i przesyłam Ci resztki moich
      sił na pokonanie tego piekła.
    • kask77 Re: jestem w ciąży;-))..z pewną taką nieśmiałości 10.01.06, 13:22
      Dziewczyny!
      Jestescie wspaniale. Wszystkie wasze wypowiedzi sa nisamowite i opelne ciepla!
      nIe wiem, jak wam dziekowac!!!
      Oto, co sie okazalo. ni episalam, bo leze i nie moge wstawac do kompa. Wczoraj
      poszlam na usg, zeby dowiedziec sie, czy fasolka obumarla. No i okazalo sie, ze
      bije serduszko!!!! Fasoleczka jest ok, urosla (nadrobila zaleglosci) i Żyje!!
    • kask77 Re: jestem w ciąży;-))..z pewną taką nieśmiałości 10.01.06, 13:24
      Musialam podzielic post na 2 czesci, bo nie chcial sie wyslac...
      Krwawie od dwoch tygodni-ale na usg wyszlo, ze mam krwiak, bo w jednym miejscu
      odkleja sie kosmowka. Leze wiec plackiem pod kroplowka i zbieram sily. Staram
      sie wierzyc, ze bedzie dobrze.
      Jeeszcze nie moge w to uwierzyc!! :-0
      Nawet moj doktor przyznal ise, ze byl przekonany, ze bedzie musial potwierdzic
      wczoraj poronienie-a to co zobaczyl przeroslo jego najsmielsze oczekiwania!
      dZiewczyny! Wstapila we mnie nowa nadzieja!!!!!!!!!!!
      Moze wreszcie sie uda!!
      Jeszcze raz za wszystko Wam dziekuje! NIe bede teraz zagladac na forum, bo
      musze lezec plackiem. Dam znac co i jak, jak tylko bede mogla.
      Pozdrawiam i sciskam
      kask
    • kask77 Re: jestem w ciąży;-))..z pewną taką nieśmiałości 18.01.06, 15:21
      Kobitki, powracam...ale dalej z pewna niesmialoscia...bo doktor pozowlil mi
      tylko na chwile wstawac-ale dzieki temu czasem cos wystukam na forum...
      Dzis bylam na usg. Zaczyna sie 10 t.c., fasoleczka "podgonila", urosła, bije
      serducho...Lekarz mowi, ze wszystko jest ok, ale mam dalej brac" dopalacze" i
      lezec... Moge tylko troche i ostroznie lazic po domku...wiec korzystam.
      Dzis troche sie juz uspokoilam. Jeszcze 2 dni temu krwawilam od nowa-i bardzo
      sie denerwowalam. Tak bardzo boje sie zapeszyc...tyle razy stracilam fasolke...
      Ale zcaynam wierzyc,ze wreszcie sie uda.
      Dziewczyny, chce wam bardzo podziekowac za wszystko! Jestescie wspaniale!
      DZIEKUJE!!
      kask
    • kask77 melduje!!! 23.02.06, 20:06
      Meduje co u mnie. Wlsanie w poniedzialek wrocilam ze szpitala...znowu...
      Lezalam ponad 10 dni i lezalabym dluzej, gdyby nie glosne i wyrazne zyczenie
      wyjscia. A trafilam tam, bo - dla urozmaicenia- zaczelam miec skurcze!!! A
      potem jeszcze przyplatala sie ropna infekcja na skorze i musieli mi podawac
      dozylnie antybiotyk, zeby chronic malucha...Powoli przerabiam cala ksiazke do
      ginekologii sad( Czyli u mnie tradycyjnie-jak nie urok to s... !
      Ale teraz juz jest ok i moge lezec w domku. To ulga, bo szpitalne lezenie
      dobija-zaczeli mi robic nawet badania genetyczne-i poziom stresu siegnal
      zenitu..
      Teraz staram sie wyluzowac i skupic na malenstwie. Mam nadzieje, ze nie bedzie
      juz niespodzianek. Za tydzien usg genetyczne-brrr...!
      Mam jednak szlaban na chodzenie a tym bardziej na wyjazd gdziekolwiek w II
      trymestrze. Tyle u mnie!
      Buziaki!
      kask
      • jolusl Re: melduje!!! 24.02.06, 10:20
        Kurcze kask trzymaj sie napewno wszystko bedzie dobrze.Dbaj o siebie i
        malenstwo.Wlasnie niedawno zastanawialam sie co u ciebie.
        Ja dzisiaj ide na usg zobaczyc czy serduszko bije,czy....nawet nie chce o tym
        myslec!!!!
        Ale strasznie sie boje,a jak nie zobacze????Boze ale sie boje,jeszcze kilka
        godzin.Kask trzymam za was kciuki.Oszczedzaj sie!!!!
        Buziaczki i pozdrowionka.
        • kask77 jolusl 24.02.06, 11:04
          jolusl, wszystko bedzie super!!! Wiem, jakie to trudne i stresujace, bo mialam
          podobnie jak wiesz. Trzymam za Was kciuki az kostki bieleja!!! Melduj zaraz jak
          poszlo!!!
          kask
      • dziurki-ma Re: melduje!!! 24.02.06, 10:30
        Kochana Kask wiem co Ty przezywasz z tymi szpitalami. Tak dla otuchy napiszę,
        że ja w ciąży leżałam w szpitalach sześć razy i srednio po 10 dni i też
        wszystko się do mnie przyplątywało, a każde badanie to wielki strach.A w domu
        leżenie plackiem Jednak poród szybki i malenstwo jest nagrodą za wszystkie te
        trudy. Dlatego warto czasami troszkę niestety poleżeć. Leż i odpoczywaj, bo
        potem to już nie bedzie czasu na odpoczynek ha,ha,ha. A na kiedy masz termin i
        który to tydzien?- jak badanie genetyczne to pewnie tak koło 20??
        Buziaki dla Was
        Monika
        • kask77 dziurki-ma 24.02.06, 11:07
          Kochana, dziekuje!!!! Ja jestem teraz w 15 t.c. i robia te wszystkie testy
          potrojne, etc. A potem w 20 t.c. usg genetyczne. Wyglada na to, ze moja ciaza
          przebiega podobnie do twojej, bo ja leze w szpitalu a potem w domu i tak na
          zmiane... Ciesze sie, ze Tobie sie udalo i szczesliwie donosilas ta ciaze. To
          bardzo, bardzo dodaje otuchy!!!
          Pozdrawiam!
          kask
          • dziurki-ma Do Kask 24.02.06, 18:18
            No musi być dobrze. Moja ciąza ma już jedynaście miesięcy i rozrabia. przesyła
            całuski dla Twojej dzidzi i Ciebie. Ja testów nie robiłam ale usg bardzo
            często. U Was też będzie wszystko dobrze tylko musisz jeszcze poczekać troszkę.
            Buziaki
            Monika
        • basiula1111 Re: jestem w ciąży;-))..z pewną taką nieśmiałości 27.02.06, 19:48
          Kask, tak sie ciesze, ze Twoje malenstwo okazalo sie malym uparciuchem i
          postanowilo spojrzec Tobie w oczy za kilka miesiecy! Zgadzam sie z
          dziewczynami, ze Twoja ciaza po tylu przejsciach napawa nas wszystkie wielka
          nadzieja. Przykro mi, ze czesto zagladasz do szpitala, bo wiem jakie to
          stresujace. Mam nadzieje, ze teraz juz wszytko bedzie dobrze. Ostatnio bylam
          odwiedzic kolezanka, ktora musiala przelezec ostatnie dwa miesiace swojeje
          pierwszej ciazy i strasznie na to narzekala. Bylam na nia wsciekla, bo
          wiedziala o mojej bardzo swiezej pozamacicznej. Przeciez ja bym wszystko dala
          zaby sie z nia zamienic i jakby trzeba bylo to moglabym cale 9 miesiecy lezec.
          Strasznie mi bylo przykro jak tak narzekala, ale w Twoim przypadku to az milo
          sluchac takich narzekan, bo wiadomo, ze Twoj maluszek sie rozwijasmile
          Dbaj o siebie i jak tylko bedziesz miala okazje to dziel sie z nami ta cudowna
          nowina.
          • kask77 basiulu1111 28.02.06, 10:39
            odpisalam ci o MTX na twoim watku. Sluchaj, dziekuje Ci bardzo za cieple slowa.
            Moje narzekanie, wiaze sie obawa i strachem przed kolejna strata, ktorych jak
            wiesz mialam troche w karierze, a bron Boze nie z niedogodnosciami lezenia w
            szpitalu. Baiulu, jak wierze, ze Ty tez dolaczysz do szczesliwie zaciazonych po
            ciazy pozamacicznej. Ciesze sie, ze zagladnelas do nas na forum, bo juz balam
            sie, ze bhcg ci nie spadalo i nie piszesz ze wzgledow zdrowotnych. Tak wiec
            sczescie w nieszczesciu, ze wracasz do zdrowie-ale psychika musi jeszcze troche
            odpoczac. Daj sobie troche czasu, te przezycia sa dla Ciebie jeszczse chyba
            zbyt bolesne. Trzymam za ciebioe kciuki-i wierz mi-wiem, co mowie-czas leczy
            rany. Ja po pierwszej c.p. zalamalam sie totalnie. Ale to tez minelo Pozdrawiam!
            kask
            • basiula1111 Re: basiulu1111 28.02.06, 19:27
              A teraz moja kolej podziekowac za cieple slowa.
              Rzeczywiscie nie odzywalam sie przez jakis czas, bo podrozowalam a potem byla u
              mnie rodzina. A wiesz jak to trzeba robic dobra mine wsrod otaczajacych nas
              ludzi, bo czuja sie niezrecznie w naszym towarzystwie.
              Teraz mam troche czasu na rozmyslanie i mysle, ze tego wlasnie mi potrzeba zeby
              jakos sie wziac w garsc. No i gadania na tym forum (i na gimbli.)
              musze przyznac, ze mimo faktu ze otacza mnie duzo kochajacych i wspolczujacych
              osob, czuje sie bardzo samotna z moim smutkiem. Tylko osoby, ktore przezyly tego
              typu tragedie potrafia zrozumiec co czuje. Dlatego dziekuje Ci za to forum-nawet
              nie wiesz jak bardzo.
              A teraz koncze przynudzac. Sciskam Cie z calego serca i modle sie za Twojego
              maluszka.
              PS: wyjezdzam na kilka dni, ale jak wroce to mam pare pomyslow na nowe watki.


                • hortika cześć 03.03.06, 13:22
                  cześć dziewczyny, dawno nie zaglądałam.. Kask trzymam kciuki żeby już żadnych ,
                  ale to żadnych kłopotów nie było! Za inne dziewczyny z fasolkami też, a te
                  oczekujące na swój prywatny cud -żebyscie Kochane jak najkrócej musiały czekać!!
                  Ja też mam termin na sierpień.. Tylko kilka dni wcześniej-ok 18. Niesamowite!
                  Po początkowych kłopotach (krwiak) teraz już jest ok, czuję się bardzo dobrze i
                  czekam na pierwsze kopniaczki. Uściski!!
                  • 011p877p Re: cześć 03.03.06, 16:55
                    bardzo sie ciesz ze jest nas coraz to wiecej z pozytywnymi
                    zakonczeniami,niestety ja jeszcze musze troszke poczekac,a zarazem boje sie
                    zaczynac strach jest duzy ale wy dajecie mi duzo szczescie i wierze ze i mi sie
                    uda . trzymam kciuki gosia
    • kask77 Re: cześć 06.03.06, 11:53
      hortika, sierpnioweczko!! Ja mialam termin na 23.08 ale sie opoznia...Jak tak
      dalej pojdzie, to przesune sie na wrzesien... Moj krwiak tez zniknął, mioesniak
      sie nie powieksza. Wczosraj bylam na usg. Czuje pierwsze ruchy. Zaczynam powoli
      wierzyc, ze teraz juz wszystko bedzie dobrze!!!Pozdrawiam seredecznie!
      kask

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka