"Nadżerki nie trzeba usówać"??

28.12.05, 21:35
Witam,

Pewien ginekolog, u którego byłam pierwszy raz stwierdził, że mam nadżerkę i
że nie będzie jej usówał, ponieważ w przyszłości mogę poronić, bo jest to
wycięcie kawałka macicy. Wywaliłam tylko gały, bo kiedyś miałam nadżerkę
usówaną i 4 miesiące temu urodziłam córkę, a ciąża przebiegała rewelacyjnie.
Czy wy też spotkałyście się z taką opinią lekarza?? Kleżanki moje też były
zdziwione i powiedziały "zmień gina". Oczywiście sama wpadłam na to, że
wybiorę się do innego lekarza.

Pozdrawiam
    • Gość: ala Re: "Nadżerki nie trzeba usówać"?? IP: *.toya.net.pl 28.12.05, 21:39
      na 100% się nie usówa, co najwyżej można usunąć
    • ninka71 Re: "Nadżerki nie trzeba usówać"?? 28.12.05, 21:40
      a możę chodziło o konizację?-czyli ścięcie kawałka szyjki macicy, co faktycznie może skutkować w utrzymaniu ciąży.Jeżeli nie to faktycznie zmień gina.
      • Gość: Jolka Re: "Nadżerki nie trzeba usówać"?? IP: *.lublin.mm.pl 30.12.05, 13:49
        ninka 71! To nie jest ścięcie kawałka macicy! Co ty za bzdury wypisujesz
        kobieto!To o czym mówisz to wypalanka, która stosuje sie u kobiet które juz nie
        planują dzieci!!! A nie u młodych kobiet w wieku produkcyjnym! Jest to
        wypalenie części szyjki macicy. Dlatego u młodych kobiet stosuje się zamrażanie
        lub usuwanie laserem lub metodę kionizacji co nie szkodzi przy ciąży!
        Jolka
        • ob-gynaec Re: "Nadżerki nie trzeba usówać"?? 30.12.05, 13:58
          Gość portalu: Jolka napisał(a):

          > ninka 71! To nie jest ścięcie kawałka macicy! Co ty za bzdury wypisujesz
          > kobieto!To o czym mówisz to wypalanka, która stosuje sie u kobiet które juz nie
          >
          > planują dzieci!!! A nie u młodych kobiet w wieku produkcyjnym! Jest to
          > wypalenie części szyjki macicy. Dlatego u młodych kobiet stosuje się zamrażanie
          >
          > lub usuwanie laserem lub metodę kionizacji co nie szkodzi przy ciąży!
          > Jolka


          A kim Ty, dziewczyno jesteś, że uznajesz się za nie wiadomo jaki autorytet?
          Jesli uważasz, że masz rację, a ninka71 się myli, to sie grubo mylisz - jest
          akurat zupełnie odwrotnie. I nie pisz już nic, bo wiekszych głupot dawno tu nie
          widziałem.
    • Gość: martta Re: "Nadżerki nie trzeba usówać"?? IP: *.dolsat.pl / 85.219.248.* 28.12.05, 22:44
      przejrzyj forum bo jest tu gdzieś na forum wątek w ktorym jest baaardzo
      dokładnie opisane dlaczego nie usuwać nadżerki, bodajrze ten wątek nazywa
      sie "nadżerka po łyżeczkowaniu albo wyłyzeczkowaniu"
      a lekarza nie zmieniaj, własnie on dobrze ci poradził zeby jej nie usuwać
      • Gość: anka spokojnie IP: 192.168.2.* / 213.199.252.* 29.12.05, 07:18
        tez slyszałam,że w pOLSCE problem nadżerki się demonizuje. Lekarze czeszą kasę
        na wypalaniu i wymrazaniu. Mój gin.tez nie każe jej ruszać. Trzeba coś z nią
        robic jak daje jakieś dolegliwości..a jak cicho siedzi i jest dobry wynik
        cytologii to nie trzeba ruszać
        • Gość: martta Re: spokojnie IP: *.dolsat.pl / 85.219.248.* 29.12.05, 10:16
          dokładnie, ja też mam nadżerke ale ponieważ nie mogę wyleczyć się z grzybicy to
          będę miała smarowanie solcogynem i mam nadzieje że w końcu bedę miała z tym
          spokójsmile
    • Gość: K. Re: "Nadżerki nie trzeba usówać"?? IP: *.kalisz.mm.pl 29.12.05, 10:26
      Dzewczyno popracuj troche nad stylem i ortografia!!!!
      • Gość: Ara Re: "Nadżerki nie trzeba usówać"?? IP: *.6th.pl / *.6th.pl 30.12.05, 11:51
        może usónąć ze słownika kurz
    • Gość: jolka Re: "Nadżerki nie trzeba usówać"?? IP: *.lublin.mm.pl 30.12.05, 13:42
      Nadżerkę miałam przez 4 lata i czułam sie fatalnie (stany zapalne, plamienia
      przed okresem).Ktoś się zapyta dlaczego jej nie usunięto? Prosta odpowiedz-
      grupa cytologiczna 2 i nie potrzeba ruszać może tak być -usłyszałam od lekarza
      prowadzącego moją ciążę. Dwa miesiące temu miałam jednak zabieg (przy 2 grupie)
      kionizacji. Nie jakieś tam zamrażanie, bo ponoć nie daje efektu i nadżerka może
      pojawić się znowu, nie wypalania części szyjki macicy, bo planuje jeszcze jedno
      dziecko a to moze spowodowac skracanie się tej szyjki w czsie ciąży i
      przedwczesny poród.Metoda kionizacji jest w zasadzie bezbolesna nie tak jak w
      przypadku usuwania laserem (za pierwszym razem usunięto mi tylko część i
      zostało 20 procent)ładnie się goi czego o laserze nie moge powiedzieć!I nie
      jest to usuwanie jakiejś tam częśći macicy tylko zdjęcie chorego nabłonka.Moja
      nadżerka była duża lekarz mówił, że między 2 a 5 zł.A cena jaka zapłaciłam w
      prywatnej klinice to 300 zł. Iwreszcie okres zaczyna mi sie krwią -Jolka

      • ob-gynaec Re: "Nadżerki nie trzeba usówać"?? 30.12.05, 13:46
        Gość portalu: jolka napisał(a):

        Dwa miesiące temu miałam jednak zabieg (przy 2 grupie)kionizacji.

        A oświeć mnie i wytłumacz, co to za magiczny zabieg "kionizacja"???
        • Gość: jolka Re: "Nadżerki nie trzeba usówać"?? IP: *.lublin.mm.pl 30.12.05, 13:57
          Sorry za moje przejęzyczenie nie kionizacja tylko konizacja!
          • ob-gynaec Re: "Nadżerki nie trzeba usówać"?? 30.12.05, 14:01
            No to jesli myslisz, że konizacja to tylko zdarcie nabłonka, to chyba dałaś sie
            naciągnąc na trzy stówy...
            • Gość: Jolka Re: "Nadżerki nie trzeba usówać"?? IP: *.lublin.mm.pl 30.12.05, 14:44
              Nie dałam miałam robione metodą fotokoagulacji! A metoda kionizacji miała bć
              zastosowana w przypadku 3 grupy ale jestem zadowolona nawet za naciagnięcie za
              te trzy stówy!
              • invicta1 Re: "Nadżerki nie trzeba usówać"?? 30.12.05, 14:46
                estem zadowolona nawet za naciagnięcie za
                > te trzy stówy!

                jeśli masz jeszcze jakąś wolną kase, to chętnie coś Ci usune
                pisz na priv
              • ob-gynaec Re: "Nadżerki nie trzeba usówać"?? 30.12.05, 15:04
                Gość portalu: Jolka napisał(a):

                > Nie dałam miałam robione metodą fotokoagulacji! A metoda kionizacji miała bć
                > zastosowana w przypadku 3 grupy ale jestem zadowolona nawet za naciagnięcie za
                > te trzy stówy!

                Dałaś, dałaś...
                No to w końcu jaki miałaś zabieg - konizację, kionizację, czy konizację metodą
                fotokoagulacji? Twoje zeznania są sprzeczne wink
            • Gość: Jolka Re: "Nadżerki nie trzeba usówać"?? IP: *.lublin.mm.pl 30.12.05, 14:45
              tzn.konizacji
Pełna wersja