Dziwny guzek w dziwnym miejscu. Proszę poradźcie..

04.01.06, 09:39
Być może to czyrak?? Nie wiem, ale chyba nie. Wczoraj rano było wielkości
groszka i zrobiło się mniej więcej w miejscu najcięcia podczas porodu.
Nacięcie miałam siedem lat temu - podczas pierwszego porodu. W dzień nie
odczuwałam żadnych dolegliwości. Nic mnie nie bolało, a nawet o tym
zapomniałam... Podczas wieczornej kąpieli okazało się, że to urosło
przynajmniej czterokrotnie. Jak nie trochę więcej. To jest twarde i dzisiaj
zaczęło boleć. Nie wiem czy to czyrak (czasami mi się robią - rzadko - i nie
w takich miejscach). Kiedyś miałam coś podobnego tylko mniejsze i zginęło po
dwóch dniach, ale teraz się zdenerwowałam nie na żarty. Nie mogę za bardzo
iść do ginekologa bo to nie te dni sad Jak myślicie co to może być?? A może
któraś miała coś takiego?? Jak poznać czy to czyrak?? Dodam, że ostatnio
jestem trochę osłabiona i przeziębiona. Ehhh..... Dzięki za wszystkie
odpowiedzi. Z.
    • zebra55 Re: Dziwny guzek w dziwnym miejscu. Proszę poradź 04.01.06, 10:11
      Dziewczyny pomóżcie mi. Proszę. Może któraś miała coś podobnego. Dzięki z góry.
      • Gość: anka Re: Dziwny guzek w dziwnym miejscu. Proszę poradź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 10:13
        no przecież jedyna rozsądna pomoc to wysłać cię do lekarza...
        • zebra55 Re: Dziwny guzek w dziwnym miejscu. Proszę poradź 04.01.06, 10:26
          Wiem to sama, ale napisałam że dzisiaj ani jutro nie mogę a pytałam bo miałam
          nadzieję, że ktoś może miał podobny problem. Dziękuję. Z.
      • Gość: Anna Re: Dziwny guzek w dziwnym miejscu. Proszę poradź IP: *.pwradio.pl 02.02.06, 18:28
        Jestem już starą kobietą i mam dużą praktykę jeśli chodzi o czyraki, chcę Ci
        poradzić jak leczyć tego typu schorzenia. Należy utrzeć ziemniak, zawinąć w gazę
        i przyłożyć na kilka godzin ten opatrunek. Powtórzyć tak kilkakrotnie aż do
        wyleczenia.Ziemniak wyciąga stany zapalne na zewnątrz.
    • Gość: zuza Re: Dziwny guzek w dziwnym miejscu. Proszę poradź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 10:25
      lekarz
      moze byc czyrak, moze byc zapalenie gruczołu, niby dlaczego dziwne miejsce?
      i co ci te dni przeszkadzają? przy porodzie to sie dopiero na twoją krew
      napatrzył
      • zebra55 Re: Dziwny guzek w dziwnym miejscu. Proszę poradź 04.01.06, 10:30
        Dziękuję bardzo. Jutro się wybiorę. Przed tym pójściem do lekarza to takie
        opory psychiczne. Wiem, że niesłuszne, ale przy porodzie nie było wyjścia.
        Teraz jest i dlatego wlę poczekać dzień czy dwa. I dziękuję za odpowiedz.
        • ela696 Re: Dziwny guzek w dziwnym miejscu. Proszę poradź 04.01.06, 11:03
          Możliwe, że to ropień gruczołu Bartholina. Wpisz to hsło w wyszukiwarkę i
          poczytaj sobie. Jeżeli masz właśnie to, to czeka Cie zabieg w szpitalu. Nie
          zwlekaj z pójściem do lekarza.
          Pozdrawiam
          • zebra55 Re: Dziwny guzek w dziwnym miejscu. Proszę poradź 05.01.06, 21:50
            Byłam u lekarza ;-( to ten ropień. Jestem podłamana bo jest w miejscu w którym
            miałam nacięcie podczas pierwszego porodu. Mój ginekolog poradził abym udała
            się do chirurga lub zastosowała maść ichtiolową. To może samo pęknie. Tak bym
            chciała. Czy którejś udało się bez skalpela, a jeżeli nie to czy to boli i jak
            długo się goi??
            Proszę. Odpiszcie. Dzieki z góry.
            • ela696 Re: Dziwny guzek w dziwnym miejscu. Proszę poradź 05.01.06, 22:04
              Do chirurga? Dziwne.... Powinien sie tym zająć ginekolog i to jak najpredzej.
              Nie powinnaś zwlekać. Moja znajoma leży własnie w szpitalu. Ropień cały czas
              rósł i był wielkości kurzego jaja, nmiała bardzo bolesną operację, dwa razy ją
              usypiali ma poszyty nawet pośladek. Tak więc im szybciej to załatwisz tym
              lepiej. Podobno ropień lubi sie odnawiać, dlatego dobrze jest iśc do szpitala i
              zrobić z tym porządk raz na zawsze. Maść ichtiolowa to głupota. Jeżeli masz to
              bardzo małe, to może pomóc nacięcie i spuszczenie ropy i jakiś silny antybiotyk.
              Przepraszam ,ze Cię nastraszyłam, ale uwierz mi nie ma co czekać. Poszukaj
              innego lekarza. Pozdrawiam Cie bardzo!

              • zebra55 Re: Dziwny guzek w dziwnym miejscu. Proszę poradź 05.01.06, 22:16
                Wiesz Elu, nie wiem dlaczego mój lekarz tego nie zrobił?? Nie chcę go
                tłumaczyć - prowadził moje dwie ciąże (z czego jedna naprawdę bardzo zagrożona)
                i spisał się na medl. Tydzien temu zmienił gabinet, nie ma jeszcze go
                urządzonego - może to (głupi) ale zawsze powód?? Nie wiem. Poradził abym
                pojechała do jego szpitala i do jego kolegi. Ale uwierz mi - strasznie się
                boję! Naprawdę! Co prawda po przeczytaniu Twojego postu jeszcze bardziej, ale i
                tak nie mam wyjścia. Muszę poczekać do jutra bo teraz nie mam z kim zostawić
                dzieci. Mam tylko jedno pytanie - jak myślisz dlaczego takie coś się robi??
                Jestem ponad 10 lat mężatką - nikt nikogo nie zdradził a tu czytam o rzeżączce
                i takich tam. Jejku! Dbam o higienę a naprawdę nie wiem dlaczego u mnie takie
                coś??
                • ela696 Re: Dziwny guzek w dziwnym miejscu. Proszę poradź 05.01.06, 22:33
                  Wiedziałam, że Cię przestraszę. Może u każdego to troochę inaczej wygląda, nie
                  martw się na zapas. Podobno zabieg jest bolesny a do domu wypuszczają w
                  zależności od stopnia zaawansowania czyli wielkości ropnia, zakarzenia. Moja
                  znajoma będzie około tygodnia w szpitalu, ale leżała z nią na sali kobieta w
                  ciąży która miała to samo, tylko malutkie i była chyba 3 dni, też miała narkozę.
                  Z czego się to bierze nie wiadomo, jakaś infekcja bakteryjna.
                  Ja z kolei często mam infekcje pęcherza i mój urlog tłumaczył mi, że bakterie są
                  wszęszie, na rękach, na ręczniku, na ubraniu. nie musi to byc pochodzenia
                  rzeżączkowego, może inne bakterie to wywołały. Moja znajoma przestrzega bardzo
                  higieny, ma jednego partnera i nie uniknęła zakażenia.
                  Pozdrawiam.
                  Gdybyś maiła jeszcze jakies pytania to mój nr GG 4631322
                  • zebra55 Re: Dziwny guzek w dziwnym miejscu. Proszę poradź 06.01.06, 15:09
                    Wiem, pomyślisz że jestem zacofana, ale ja tak strasznie boję się
                    jakiegokolwiek nacinania itp. że jestem w stanie sięgnąć po bardzo dziwne
                    rzeczy byle tylko sobie pomóc. I tym sposobem - postanowiłam jeszcze zaczekać
                    do jutra rana. Dzisiaj Babcia (moja) powiedziała mi, że jak była młoda to
                    bardzo często takie coś się jej robiło (tak, że nie mogła chodzić). Wyleczyła
                    to sobie aloesem (to taka roślinka). Ja ją mam. Przez całą noc (z
                    częstotliwością co dwie godziny robiłam sobie opatrunki z maści ichtiolowej).
                    Dzisiaj od rana przykładam tłuczony aloes. I godzinę temu jak wymieniłam
                    opatrunek był cały w.... (może bez szczegółow) Trochę zeszło, mogę chodzić i
                    już tak nie boli. Założyłam nowy opatrunek. Postaowiłam że poczekam z
                    chirurgiem do jutra rana i tak zrobię. Wiem, że może to świadczyć o zacofaniu
                    (a jestem osobą po wyższych studiach - ale sobie kadzę tak na marginesie) ale
                    wychodzę z założenia, że kiedyś nie było lekarzy i kobiety sobie jakoś radziły.
                    No nie wiem, może to będzie skuteczne - jak nie to jutro jadę sad
                    • ela696 Re: Dziwny guzek w dziwnym miejscu. Proszę poradź 06.01.06, 16:34
                      Nie jesteś zacofana, to normalne, że się boisz skalpela, ja też bym sie bała.
                      Jeżeli chcesz to poczekaj troszkę, ale nie za długo. Jeżeli zobaczysz, że sie
                      powiękasza, to nie zwlekaj. Jeżeli chodzi o aloes to sama nim czasami leczę
                      przeziębienie smile

                      Pozdrawiam
                    • psottka Re: Dziwny guzek w dziwnym miejscu. Proszę poradź 06.01.06, 16:55
                      No ja sobie kiedyś sama zrobiłam taką operację... brrr igła wymoczona wyparzona
                      we wrzątku i wymoczona w spirytusie, zacisnąć zęby i nakłuć... chodziłam wtedy
                      do liceum a wizyty u ginekologa bałam się jeszcze bardziej...
                      _______
                      Psottka
    • meeegggiii Re: Dziwny guzek w dziwnym miejscu. Proszę poradź 23.01.06, 10:06
      To nic innego jak zapalenie groczołu bartholina. U mnie lekarz zalatwil to
      skierowaniem do szpitala. Przychodzisz jednego dnia drugiego mozesz juz wyjsc..
      Ja wyszlam nawet tego samego po wieczornym obchodzie. Naciecie robia pod
      znieczuleniem ogolnym tzn ze cie uśpia. Za pierwszym razem mialam tylko
      naciecie i załozony sączek.. niestety po kilku tygodniach znowu sie to
      powtorzyło. Czekalam caly rok z pojsciem do lekarza.. aha no bo sa dwie odmiany
      zapalenia groczołu: stan zapalny ostry i przewlekły. chociaz ten drugi nawet po
      dosc długim czasie prowadzi do pierwszego. Za drugim razem tez mnie uspili
      tylko ze nie zakładali sączka tylko normalnie zaszyli szwami. Szwy zdjał juz
      mmoj lekarz w gabinecie po tygodniu.. To bylo dwa lata temu i narazie spokoj.
      lekarz moj powiedzial ze niestety bartholini lubi powracac. Zapalenie gróczolu
      nie robi sie tylko z rzeżączek i tym podobnych ale takze z roznych błachych
      powodów. Jezeli w toalecie uszkodzi sie podczas podcierania np jakas mikro
      ranka sie zrobi i potem sie rozwinie.. lub jesli w ostatnim okresie bylas
      leczona na owsice, z koronkowych majtek ; stringów i obcislych spodni.. co nie
      znaczy ze kazda kobieta ma sie nie ubierac w stringi bo jej to grozi.. no po
      prostu kazdy organizm reaguje inaczej na jakies raniki i tym podobne...
      powodzenia w leczeniu..
Pełna wersja