Usunięcie macicy...dziś mija rok

IP: *.ssnet.pl 07.01.06, 21:43
Jak ten czas zleciał!!! Łomatko. Jest OK, czuję się dobrze. Warto było.
Pozdrawiam stare znajome.
    • joisana Re: Usunięcie macicy...dziś mija rok 07.01.06, 22:28
      Wineczko moje ulubione smile. A ja tchórz ciągle zwlekam sad.
      • Gość: Wina_smak Eeeetam IP: *.ssnet.pl 07.01.06, 22:54
        Żaden tchórz! Ja, gdybym nie "stanęła pod ścianą" może też bym się tak szybko
        nie zdecydowała. Ale szybko się zapomina o bólu, "ciągnięciu". A potem to już
        jest tylko lepiej, czego i Tobie życzę.
        • koma8 Re: Eeeetam 10.01.06, 10:10
          Czy mogłabym skontaktować się z Tobą na priva?
          • Gość: Wina_smak Można IP: *.ssnet.pl 11.01.06, 20:49
            Można pytać, pisać. Odpowiem na pewno.
      • ma-riola Re: Usunięcie macicy...dziś mija rok 10.03.06, 22:04
        Jestem po operacji usuniecia macicy 6 lat wszystko jest w porzadku teraz mam 51
        lat od 4 stosuje kuracje hormonalna nie mam zadnych dolegliwosci nawet seks o
        dziwo sprawia mi wiecej radosci jednak zmienilam partnera i po kilku stosunkach
        zapytal ze cos mu tam nie pasuje jestem przerazona ze to dla niego wazne byly
        maz nie wiedzial ze nie mam i nie zorientowal sie bylo nam dobrze chce Was
        zapytac o zdanie co zrobic czy przyznac sie ? dla mezczyzn podobno posiadanie
        tego organu jest b.wazne .prosze doradzcie,pozdrawiam.
        • Gość: Anka Re: Usunięcie macicy...dziś mija rok IP: 80.54.169.* 10.03.06, 22:11
          dla mezczyzn podobno posiadanie
          > tego organu jest b.wazne .prosze doradzcie,pozdrawiam.

          Ciekawa jestem do czego jest potrzebna facetowi macica u kobiety 5o letniej.
          W jaki sposob jest w stanie rozpoznac czy kobieta jest posiadaczka macicy czy
          też nie.Też chyba nie masz większych zmartwien jak zastanawianie sie nad tym co
          dla niego ważne a co nie.Ciesz sie zdrowiem a nie tym co mu nie pasuje.Zawsze
          możesz go wymienić na nowszy model.

          • ma-riola Re: Usunięcie macicy...dziś mija rok 11.03.06, 15:40
            Aniu dziekuje za wsparcie tez jestem zdania ze mezczyznie do niczego to
            niepotrzebne jednak znam sytuacje kiedy przed moja operacja kolezanka przeszla
            to samo i jej dobry dotad maz zostawil ja uzaszdniajac ze juz nie jest
            kobieta.Napisze Wam moje doswiadczenie zwiazane z operacja po to byscie byly
            dociekliwe przed operacja.Otoz przed miesiaczki mialam regularne ale b.obfite
            musiano zrobic czyszczenie macicy,material poslano do badania
            histopatologicznego i za dwa tyg dostalam list ze szpitala zeby zglosic sie
            natychmiast do dalszego leczenia byl to piatek musialam czekac do poniedzialku
            byl to najdluzszy wickend w moim zyciu poniewaz przypuszczalam ze jest powazny
            problem.W szpitalu zrobiono konsylium naradzano sie co dalej nie wiedzialam o
            co dokladnie chodzi bylam mimo to przerazona,nie chciano mi
            powiedziec /jeszcze/o co chodzi po wieczornej wizycie przyszedl lekarz i
            OZNAJMIL MI ze badanie wykazalo komorki rakowe i trzeba usunac macice,nie byla
            dla mnie wazna macica ale strach przed rakiem!!!! zostalam w lozku sama na cala
            dluga noc i walczylam z myslami co zrobic!!! Strach przezwyciezyl chcialam sie
            jak najszybciej tego pozbyc,rano pomogla mi lekarka starsza pani zaprosila mnie
            do gabinetu i dodala otuchy ze jezeli nie planuje dzieci to lepiej usunac BO TO
            TYLKO ORGAN POTRZEBNY DO CIAZY I ZE TO TYLKO MIESIEN KILKU CENTYMETROWY I
            PODJELAM DECYZJE za dwa dni bylam po operacji nikt nie wiedzial poniewaz bylam
            w szpitalu w innym miescie i wyobrazcie sobie ze po dwoch tyg dostalam wyniki z
            materialu po operacji nie bylo zadnych komorek rakowych!!!! bylam wsciekla
            najprawdopodobniej pierwszy material do badania zostal przez czyjas nieuwage
            zamieniony !!!! tylko taka mozliwosc widzial lekarz moje dobre wyniki dostala
            inna kobieta i zyla z przeswiadczeniem ze jest zdrowa !!!! a to jej powinno sie
            usunac macice a ja dostalam jej zle wyniki !!!Pisze Wam to po to byscie przed
            podjeciem waznej decyzji zadaly ponownego sprawdzenia by byc pewnym o
            koniecznosci operacji,pozdrawiam i zycze zdrowia .Aniu jeszcze raz dziekuje za
            wsparcie
            • Gość: Anka Re: Usunięcie macicy...dziś mija rok IP: 80.54.169.* 11.03.06, 19:37
              Ma-riolko napisz do mnie na Ulka32@gazeta.pl.Napiszę Ci coś więcej w tym temacie
            • Gość: Ma Re: Usunięcie macicy...dziś mija rok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.06, 21:28
              Myślę, że przynajmniej połowa tych wyciętych macic (czy odciętych piersi) wcale
              nie musiała być amputowana. Takie jest moje zdanie znając - "fachowość" i
              uczciwość naszych lekarzy. Już oni tak potrafią przedstawić pacjentce swoje
              racje, że i tak na wszystko się zgodzi, w imię swego życia, czy zdrowia.
              Zapewniam was... a że lekarz się pomylił, albo zamieniono wyniki...kogo to
              interesuje...przecież to wszystko tylko mięso. Nawet potrafią zafauszować obraz
              na rentgenie... wię niby czemu nie można zrobić z pacjentów królika
              doświadczalnego. Jestem przekonana, że to się praktykuje. Prawdziwi lekarze już
              dawno odeszli z tego świata, zostały bezduszne maszynki do robienia szmalu...
    • Gość: sara Re: Usunięcie macicy...dziś mija rok IP: *.pth0512.pth.iprimus.net.au 10.01.06, 10:22
      mi tez to lekarz proponowal ale ja tchorz jak cholera i biore hormony
      • Gość: AnkaK Re: Usunięcie macicy...dziś mija rok IP: *.enterpol.pl 10.01.06, 17:10
        A u mnie za 2 tygodnie minie rok jak jestem po.Też czuję się cudownie tylko,że
        po HTZ przytyłam niestety i mam inne jeszcze dolegliwości.Nie wiem czy to już
        tak do końca życia?Może przerwać kurację?Ale nie wiem czy moje otoczenie ze mną
        wytrzyma.
    • cobako Re: Usunięcie macicy...dziś mija rok 10.01.06, 21:17
      ja miałam operację pół roku temu i nadal mam ból i krwawienia przy stosunku, a
      wy?
      • Gość: JoAnka Re: Usunięcie macicy...dziś mija rok IP: *.enterpol.pl 11.01.06, 14:03
        Nie żartuj!Idż jak najszybciej do lekarza!Nikt Ci nie powiedział,że przez
        conajmniej 7-8 miesięcy trzeba powstrzymać się od stosunku?Nie mogłaś
        wytrzymać?Przecież to Twoje zdrowie!Facet nie będzie się tym przejmował!
        Biegiem do lekarza!!!
        • Gość: Gośka Re: Usunięcie macicy...dziś mija rok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.06, 14:40
          A u mnie to już prawie dwa lata i ciągle jest nie tak,brzuch wciąż mam za duży
          jakiś taki wrażliwy wezmę coś cięższego to mnie taki skurcz łapie,drentwieje
          całe podbrzusze,lekarz mówi że wszystko jest w porządku a mnie to ciągle
          przeszkadza.Kochane kobietki powiedzcie jaki rodzaj HTZ stosujecie
        • cobako Re: Usunięcie macicy...dziś mija rok 11.01.06, 20:54
          lekarz mi powiedział, że od stosunku mam się powstrzymywać 6 tygodni, po tym
          okresie kazał jeszcze czekać 2 tygodnie a teraz twierdzi, że można mimo tych
          opisanych przeze mnie objawów. Teraz to już nie wiem co jest grane, jak to jest
          z tym bzykaniem u was, robicie to czy nie i co lekarz wam powiedział
        • apple19 Re: Usunięcie macicy...dziś mija rok 13.01.06, 13:28

          Odpowiadasz na :

          Gość portalu: JoAnka napisał(a):


          6 tygodni a nie miesięcy
    • monjan Re: Usunięcie macicy...dziś mija rok 11.01.06, 15:03
      sory za pytanie ale dlaczego??
      • Gość: kwiatuszekxx dlaczego usuwacie ? IP: *.aster.pl 12.01.06, 11:07
        może moje pytanie bedzie troche infantylne... ale zaryzykuje. przy jakiej
        chorobie, zaburzeniu usuwa się macicę ??? Przy raku szyjki ?
        • Gość: tess Re: dlaczego usuwacie ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.06, 13:36
          Ja mam usuniętą z powodu mięśniaków , już 3 lata temu, czuję się wspaniale,
          stosuję HTZ, z seksem nawet lepiej niż przed operacją
        • Gość: Pacjentka Taaak, najlepiej wszystko powycinać, no nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.06, 21:42
          Najłatwiej pousuwać, powyrywać, powycinać - nasz personel medyczny nie potrafi
          leczyć, więc usuwa i wciska bałachy, że tak powinno być. A potem pozostaje
          faszerownie hormonami, które wcale nie są tak do końca bezpieczne, jak się
          powszechnie myśli...Mojej mamie też takie głupoty opowiadali, ale nie zgodziła
          się na amputacje - i co? I nic, żyje wszystko jest w porządku. A straszyli ją
          najgorszym. Czasami kobieta instynktownie wie, co jest dla niej dobre, a co nie.
          I nie dajcie sobie wmawiać głupot, bo niestety często doktorki się mylą, a
          bujać się z problemem musi pacjent...ale w końcu kogo to interesuje. Często na
          medycynie stosuje się zasadę 3xZ, a praktyka to coś zupełnie innego - na
          nieszczęście dla pacjenta.
    • nikag1 Re: Usunięcie macicy...dziś mija rok 12.01.06, 15:01
      Dziś właśnie byłam w szpitalu i zapisłam się na operację wycięcia macicy mam 43
      lata i zastanawiam się nad usunięciem jajników chociaż są w porządku(mama
      zmarła na raka jajnika ale miała 70 lat).Boję się operacji ale jeszcze bardziej
      samopoczucia i wczesnej menopauzy.Przyjmowałam hormony tylko w trakcie leczenia
      i czułam się bardzo źle.Robiłam wczoraj usg i lekarz bardzo się zdziwił
      rozmiarami macicy(30cm.)i dużymi mięśniakami (10,8,5).Wasze doświadczenia po
      operacji trochę podnoszą na duchu.Pozdrawiam.
      • Gość: Wina_smak Będzie dobrze IP: *.ssnet.pl 12.01.06, 21:12
        43 lata to młody wiek i jeszcze wiele lat jajniki będą pracować. Co własne
        hormony to własne, te "cudze" nie zawsze nam dobrze "pasują". Ja mam jajniki.
        Mimo, że mama chorowała Pani nie musi. Tylko kontrolować i cieszyć się życiem!
        Trzymam kciuki i GRATULUJĘ ODWAGI (zaklepany termin operacji to już coś!)
        • Gość: Karimata Re: Będzie dobrze IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 13.01.06, 14:13
          Osobiście uważam,że o usunięciu jajników zadecyduje lekarz,ale jeśli jest się
          już po 40-ce i nie zamierza rodzić to dla pewności usuwa się jajniki.Dla
          zdrowia.Nigdy nie wiadomo czy zmiany chorobowe nie przeniosą się na jajniki i po
          co drugi raz dawać się kroić?
    • Gość: solange Re: Usunięcie macicy...dziś mija rok IP: *.localhost / *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.06, 14:12
      Moja mama jest dwa lata po usunięciu macicy. Przez kilka tygodni po operacji
      musiała się oszczędzać (dzwiganie, sprzątanie itp)ale tato stanął na wysokości
      zadania.Ponieważ rodzice mieszkają sami trochę się o mamę martwiłam ale
      niepotrzebnie.Od początku stosuje HTZ i regularnie bada. W tej chwili mama ( lat
      57) czuje się bardzo dobrze, nie ma żadnych dolegliwości i gdyby nie blizna,
      której prawie już nie widać to by zapomniała o operacji. Ma o wiele więcej
      energii ode mnie, wygląda lepiej, czuje sie lepiej niż jak była młodsza (to jej
      słowa). Dużo spaceruje i się rusza - (trochę schudła ale zawsze była "w sam
      raz") i nikt nie wierzy, gdy mówi ile ma lat. Mam nadzieję, że odziedziczę po
      niej jak najwięcej tych dobrych genów. Pozdrawiam.
      32-latka
      • Gość: Gośka Re: Usunięcie macicy...dziś mija rok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.06, 15:59
        Drogie moje ponawiam pytanie jaki rodzaj HTZ stosujecie?A pytam dlatego że ja
        stosuje plastry Systen Conti i niezbyt dobrze sie chyba po nich czuje kłopoty z
        brzuchem wzdęcia.Na początku stosowałam Climarę 50 tylko po niej miałam
        uderzenia gorąca,lekarz zmienil mi ca Systen no i ten brzuch(((Pytałam drKoale
        mb i ona napisała mi że Systen nie jest dla kobiet bez macicy że zawiera
        progestagen i nie jest on obojętny dla zdrowia,a w przypadku braku macicy jest
        zbędny.Rozmawiałam z lekarzem ale powiedział mi że to nie ma żadnego znaczenia
        a te wzdęcia pewnie mam od czegoś innego.Zastanawiam się czy nie zmienić
        lekarza ale bardzo bym tego nie chciała,w małej miejscowości trudno jest o
        lekarza tak taktowniego jak mój.Proszę napiszcie mi jakie plasterki używacie.
        • Gość: solange Re: Usunięcie macicy...dziś mija rok IP: *.localhost / *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.06, 16:51
          Jeżeli chodzi o moją mamę to na początku stosowała Systen Conti ale niezbyt
          dobrze jej organizm tolerował te plasterki. Potem zmieniła na Climarę 50 i od
          tej pory nie ma żadnych dolegliwości. Ponadto ostatnio zapytała lekarza czy na
          pewno musi przyjmować taką ilość hormonów, które znajdują się w całym plasterku
          skoro się dobrze czuje i lekarz powiedział, że może "poeksperymentować". W tej
          chwili przykleja połówki i czeka na wyniki. Jeżeli będzie się źle czuła to ma
          wrócić do całego plasterka. Dr Koala miała rację.
        • cobako Re: Usunięcie macicy...dziś mija rok 13.01.06, 18:50
          ja stosuję Estradiolum Fem 7 w plastrach, czuję się dobrze, nie mam rzadnych
          uderzeń, nie przytyłam, nie boli mnie głowa, gdyby nie dolegliwości, o których
          pisałam wcześniej, powiedziałabym, że nic się w moim samopoczuciu po operacji
          nie zmieniło
          • Gość: AnkaKw Re: Usunięcie macicy...dziś mija rok IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 13.01.06, 21:37
            Zaraz po operacji lekarka która mnie operowała przypisała mi plastry Fem-7 lecz
            po 4 miesiącach ich stosowania stwierdziłam,że niestety nic mi nie
            pomagają.Dalej miałam zlewne poty,twarz czerwoną jak
            burak,bezsenność,poirytowanie.Ale muszę tu nadmienić,że mam chorobę zakrzepową
            żył głębokich-tak to się mądrze nazywa i z tego powodu w ogóle HTZ u mnie jest
            niewskazane.Ale dlaczego ja mam się tak męczyć?Lekarz do którego poszłamkierował
            mnie na operację )dał mi zastrzyk Gynodian depot.Czułam się po nim świetnie!Ale
            mniej świetnie moja portmonetka - 70 zł.Jestem na wcześniejszej
            emeryturze,bardzo skromnej i niestety nie stać mnie co miesiąc wydawać 70
            zł.Poszłam do przychodni i poprosiłam lekarkę o pomoc na moje dolegliwości.Sama
            poprosiłam o konkretny lek - Estradiol Depot.10 zastrzyków kosztuje niecałe 12
            zł!Moja koleżanka,również po takiej samej operacji to stosuje.Fajnie,pani doktor
            mi to bez gadania wypisała.
            Tylko ,że : Bardzo bolą mnie żylaki;do piersi nie mogę dotknąć - są tak bolesne
            i ...swędzące!I chyba ,do jasnej ciasnej - przytyłam!!! Jeszcze tego mi brakuje!
            Do lekarza prywatnie nie pójdę,bo mnie nie stać!Czuję się nieciekawie i nie wiem
            co mam robić.Odstawić Estradiol?To będę znowu miała te potworne buraczane
            policzki!Próbowałam pseudoleków soyowych - Menostop.Moim zdaniem to wyrzucony
            pieniądz.Nic się nie poprawiło.A teraz robię się coraz bardziej załamana.Co mam
            robić?
            • Gość: Gośka Re: Usunięcie macicy...dziś mija rok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.06, 21:55
              Dzięki kochane kobietki muszę to poważnie przedyskutować z moim lekarzem.
            • Gość: Anka Re: Usunięcie macicy...dziś mija rok IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.06, 13:52
              tez mialam w zastrzykach Estradiol ale bardzo blaly mnie piersi wiec w piatek
              p.doktor zmienila mi na Gynodiian Depo tez w zastrzu ciekawe jak bede sie po
              nim czula moze ktos sie wypowie pozdrawiam
    • Gość: bianka Re: Usunięcie macicy...dziś mija rok IP: *.it-net.pl 11.03.06, 11:22
      Mam pytanko, czy po tym zabiegu są orgazmy wewnątrzpochwowe?
      • Gość: saruniaa Re: Usunięcie macicy...dziś mija rok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 14:35
        to zależy, czy przed usunięciem je miałaś..
      • cobako Re: Usunięcie macicy...dziś mija rok 13.03.06, 20:38
        będzie ciężko, raczej te łechtaczkowe
    • Gość: aaa1 Re: Usunięcie macicy...dziś mija rok IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.03.06, 15:25
      kiedy można zacząć ćwiczyć żeby zrzucić ten okropny duży brzuch? mi minie
      niedługo pół roku jak pozbawiono mnie tego organu
      • Gość: Wina_smak Re: Usunięcie macicy...dziś mija rok IP: *.ssnet.pl 13.03.06, 19:16
        No nie chcę Cię martwić i smucić ale mnie "okrągły brzuszek" mimo usunięcia
        organu pozostał. A taką miałam nadzieję na płaski. Najpierw się buntowałam,
        ćwiczyłam ale coś się tam pozmieniało i wklęsnąć nie chce. Kocham go i taki.
        Byle zdrowie było...no nie?
      • Gość: L. Faceci to często kretyni... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.06, 21:32
        Kopcie w tyłek takie kreatury, które twierdzą, że bez macicy nie jesteści
        kobietami.
        Tylko kretyni mogą tak twierdzić i dajcie sobie z takimi spokój i niech im to i
        owo uschnie i odpadnie!
    • izabela_741 Jak wyglada zycie po operacji? 23.03.06, 14:56
      Jak wygladaja pierwsze tygodnie po operacji? Czy i w jakim stopniu dozwolona
      jest gimnastyka, ruch?
      Ile utrzymuje sie krwawienie, jaki czas nalezy powstrzymywac sie od
      dzwigania/seksu/wysilku fizycznego?
      Czy od razu nalezy zaczac stosowanie terapii hormonalnej?
      Przepraszam za zarzucenie pytaniami ale moja Mama ze strachu o operacje nie
      pyta lekarza...
      • Gość: Gośka Re: Jak wyglada zycie po operacji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 16:13
        W pierwszych tygodniach trzeba maksymalnie się oszczedzac,nie wolno
        dzwigac,podnosić rąk do góry,prasować na stojąco,gimnastyka raczej też nie
        wchodzi w grę.Jeżeli chodzi o seks to 6 tygodni abstynencji a potem w
        zależności od samopoczucia.Terapię zastepczą stosuje się wtedy gdy usunięte są
        też jajniki.Powiedz Twojej Mamie że strach ma wielkie oczy,generalnie nie ma
        się czego bać,jestem 2 lata po operacji i dzieki temu żyję a to jest
        najważniejsze.Pozdrawiam i życzę dużo zdrowia,gdybyś jeszcze chciała coś
        wiedzieć to bardzo proszewink
        • Gość: Wina_smak Re: Jak wyglada zycie po operacji? IP: *.ssnet.pl 23.03.06, 19:36
          A jak Gosiu Twój brzuszek, płaski? Jakie generalnie widzisz u siebie różnice w
          stosunku do stanu przed operacją?
          • Gość: Anka Re: Jak wyglada zycie po operacji? IP: 80.54.169.* 23.03.06, 23:00
            Ja jestem dokładnie 13 m-cy po operacji usunięcia macicy z przydatkami.Przez 2
            tyg.po operacji oszczędzałam sie.Ale zaraz zaczęlam życ normalnie,prasowałam na
            stojąco,gotowałam,zmywałam gary,chodziłam mimo dolegliwości bólowych związanych
            z dośc duż blizną na bardzo długie spacery.Starałam sie nie pieścić z sobą.Nie
            dzwigałam nic cięzkiego przez 2 czy 3 miesiace ale pozniej juz cos tam
            niewielkiego ale jednak przyniosłam z osiedlowego sklepu.Bardzo szybko
            zapomniałam o zabiegu i nic do tej pory nie daje mi żadnej dolegliwości bólowej
            zwiazanej z tym zabiegiem.Pozdrawiam wszystkie dziewczyny po zabiegu a tym przed
            zabiegiem radze zeby sie nie martwiły i zycze powodzenia.
          • Gość: Gośka Re: Jak wyglada zycie po operacji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.06, 16:45
            Niestety brzuszek nie jest płaski i pewnie tak już pozostanie;-(((poza tym
            czuję się dobrze róznic w zasadzie nie widzę no może czasami mam podły nastrój
            i to wszystko.Pozdrawiam.
            • pielegniareczka Re: Jak wyglada zycie po operacji? 24.03.06, 19:57
              Gość portalu: Gośka napisał(a):

              > Niestety brzuszek nie jest płaski i pewnie tak już pozostanie;-(((poza tym
              > czuję się dobrze róznic w zasadzie nie widzę no może czasami mam podły
              nastrój
              > i to wszystko.Pozdrawiam.


              Na brzuszek nie ma rady poprostu po wycieciu macicy w to miejsce poukladaly sie
              jelita i poprostu wypycaja brzuch
      • Gość: Atena Re: Jak wyglada zycie po operacji? IP: *.law.uni.torun.pl 24.03.06, 11:03
        Witam,
        Jestem dokładnie miesiąc po operacji usunięcia macicy (jajniki zostały). Czuję
        się bardzo dobrze, nadspodziw. Obolała byłam tak naprawde przez dobry tydzień,
        były kłopoty ze wstaniem ze szpitalnego łóżka, schylaniem się itp. Po operacji
        miałam problemy z krtanią (przez rurkę, którą zakładaja na czas operacji do
        tchawicy)i kaszlałam - to dopiero był koszmar - ból rozrywający całego brzucha
        i może dlatego inne odczucia nie były dla mnie aż tak straszne. Do tej pory się
        oszczędzam, nie noszę ciężarów itd., ale czy kobieta w domu może tak całkiem
        nic nie robić? Oczywiście nie i dlatego już powoli pozwalam sobie na sprzatanie
        (ale nic specjalnie męczącego), gotowanie, zmywanie naczyń itp. zajęcia.
        Rana zagoiła się bardzo dobrze, wnętrze praktycznie już mnie nie boli - czuję
        tylko takie "ciągnięcie", ale wiem że takie czucie może być odczuwalne nawet do
        pół roku. Chodzę na niezbyt długie spacery, powoli wdrażam sie do codziennego
        życia. Naprawdę nie ma czego sie bać. Jest to poważna operacja, ale konieczna w
        pewnych przypadkach.
        Pozdrowienia dla Towjej mamy.
    • Gość: mirka Re: Usunięcie macicy...dziś mija rok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.06, 08:17
      jestem 3-tygodnie po operacji jajników i macicy czuję się dobrze właściwie nic
      nie robie ,wyręczają mnie domownicy .moje pytanie nikt nie przepisał mi zadnej
      kuracji hormonalnej chociaż pytałam o to lekarza co prawda są uderzenia gorąca
      ale nie takie silne da się przeżyć,może jeszcze za wcześnie proszę o radę
      • cobako Re: Usunięcie macicy...dziś mija rok 25.03.06, 16:47
        mi lekarz przepisał hormony po sześciu tygodniach - w plastrach o nazwie Fem 7.
        Bardzo dobrze się po nich czuję, nie przytyłam, chociaż brzuch mam nieco
        większy niż przed operacją mimo instnsywnej gimnastyki, którą rozpoczęłam kilka
        miesięy po operacji, pozdrawiam.
    • Gość: dusza Re: Usunięcie macicy...dziś mija rok IP: *.sdl.vectranet.pl 24.03.06, 11:11
      Przez ostatnie lata bylam uzalezniona od swojej miesiaczki.Krwotoki nie
      pozwalaly mi normalnie funkcjonowac.Leczylam sie ,bez skutku.Przeszlam 3
      lyzeczkowania macicy,pomogly doraznie,po miesiacu bylo to samo.MOja macica byla
      jednym wielkim miesniakiem .Mam 49 lat i nie mialam jeszcze objawow
      menopauzy.Miesiaczki mialam regularnie ,zadnych potow,goraca ,lomotania serca
      itp.Prowadze aktywny tryb zycia,czuje sie mlodo,jedze na rowerze,w zimie na
      nartach.Sex sprawia mi radosc i zadowolenie.Ostatni urlop w lipcu byl pod
      znakiem miesiaczki .Zaczela sie w dniu wylotu i skonczyla po 6 tygodniach.Bylam
      spakowana i juz mialam isc w desperacji na operacje ale okres sie skonczyl i
      znowu pomyslalam jakos to bedzie.W 2005 r.podczas rutynowych badan wykryto u
      mnie grozna niedokrwistosc.Bralam leki,krwawilam i kolo sie zamykalo.Wszyscy
      mieli mnie dosyc.Lacznie z moim lekarzem.Wszystko planowalam z
      kalendarzem.Wyjezdzalam albo po albo przed okresem i nie daj Boze jak nie
      trafilam.Sylwestra mialam spedzic w Szczyrku .Wszystko bylo zaklepane.I nagle
      okazalo sie ze,1 dzien miesiaczki wypadnie 26.XII.Tragedia !!!!4.XII poszlam do
      lekarza i poprosilam o skierowanie do szpitala.Okazalo sie ze 1 wolny termin to
      30.XII.Powiedzialam ok'.Przez pierwszy tydzien po operacji bylo kiepsko,wrocilam
      do domu i maz opiekowal sie mna przez 2 tygodnie.Amputowano mi trzon
      macicy,zostawiono szyjke-cytologia 1 i jajniki ktore powinny jeszcze troche
      normalnie funkcjonowac,zeby organizm nie doznal szoku hormonalnego.Wszystko
      super sie zagoilo,chociaz blizna jest od biodra do biodra.Wyniki sa dobre,nie
      znaleziono komorek rakowych.Sex zaczal sie 7 tyg.po operacji.Oboje
      wystraszeni,wiec smiesznie.Ale potem bylo juz super .Usuniecie macicy w niczym
      nie przeszkadza.Jest jeden plus-sex jest bezpieczny.KObieta funkcjonuje tak jak
      przed operacja.Ja mam pozostawiona szyjke,wiec od dolu nic sie nie zmienilo.Ale
      do udanego sexu potrzebna jest milosc i pozadanie.Dzisiaj czuje sie dobrze.Na
      razie nie biore zadnych lekow,jestem pod kontrola.Gdybym zauwazyla jakies
      niepokojace objawy ,lekarz zastosuje terapie hormonalna.Czuje moje jajniki raz w
      miesiacu ,tak jakbym miala jajeczkowanie.Znak ze funkcjonuja.Tydzien temu
      zaszalalam w Szczyrku na nartach i pojawilo sie plamienie.Lekarz stwierdzil
      ze,nie bylo to najmadrzejsze .Wiec mimo dobrego stanu fizycznego i psychicznego
      trzeba bardzo uwazac.Przez rok odpuscic .
      pozdrawiam wszystkie odwazne a bojacym -glowa do gory ,balam sie przez kilka lat
      a teraz mam to z glowy.
      dusza
      • Gość: Wina_smak Re: Usunięcie macicy...dziś mija rok IP: *.ssnet.pl 25.03.06, 15:58
        To fakt, nie było to mądre. Narty po 2,5 miesiąca to zdecydowanie zbyt
        wcześnie.
        Ja nie szalałam na nartach i dziś w nocy...plamiłam. Odrobinę, ale się
        WYSTRASZYŁAM! I do tego silny ból w dolnej części pleców. Wiem, wiem trzeba
        szybko do ginekologa...Ale dziś sobota a krwawienie było niewielkie i zaraz
        ustało tylko ból pozostał. Ki diabeł? We wtorek idę do ginekologa. Nie wiem co
        o tym myśleć...
        • Gość: Aga Re: Usunięcie macicy...dziś mija rok IP: 80.54.169.* 25.03.06, 20:34
          : Wina_smak napisał(a):

          Ja tez miałam usuwaną macice i pamiętam jak na ktorymś z watków pocieszałas mnie
          ze bedzie ok.To mnie trzymało na duchu i jest narazie ok.Powiedz mi czy tobie
          usuwali także przydadki.Bo z czego miałoby być to krawawienie?Pozdrawiam CIę.
          • Gość: Wina_smak Re: Usunięcie macicy...dziś mija rok IP: *.ssnet.pl 27.03.06, 20:06
            Na szczęście jajniki mam. Krwawienie było minimalne i chyba wiem dlaczego...-wink)
        • Gość: Dorotka Re: Usunięcie macicy...dziś mija rok IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.06, 09:58
          Witam Cię Wino. Czy jesteś już po wizycie u gin. Jaka była przyczyna
          krwawienia. Przepraszam za ciekawość, ale jestem po takiej samej operacjiPonad
          rok) i chciałabym wiedzieć czego mogę sie spodziewać? Pozdrawiam.
          • Gość: Wina_smak Re: Usunięcie macicy...dziś mija rok IP: *.ssnet.pl 29.03.06, 18:43
            Przyczyna? Powiedziałabym tak "zbyt spontaniczny sex"...Ale już jest OK.
            • Gość: dusza Re: Usunięcie macicy...dziś mija rok IP: *.sdl.vectranet.pl 29.03.06, 20:39
              sex...na pierwszym badaniu kontrolnym po operacji moj lekarz ktory prowadzi mnie
              od kilku lat zbadal co trzeba ,powiedzial ze wszystko w porzadku ale ja mialam
              zadanie bojowe od meza -zapytac czy juz mozna.Wiec gadamy sobie ,jak to dobrze
              ze ,juz po wszystkim ,ze strach ma wielkie i takie sympatyczne ble ble.Czuje ze
              powinnam juz isc bo nastepne Panie czekaja(chodze prywatnie wiec mam komfort
              czasowy )wiec czujac jak sie czerwienie wypalilam -Panie doktorze a sex?Lekarz
              zamarl(ma okolo 40 ja prawie 50)widze ze zrobil sie czerwony i wyjakal -tak prosze?
              Ja na to -czy juz mozna? ON-a kiedy byla operacja.Ja-wtedy i wtedy.On-widze ze
              liczy w myslach .Spojrzal na mnie i widzac moje oczekiwanie
              odpowiedzial-tak,mozna ale ostroznie.NIe pytalam jak bardzo ostroznie,w kazdym
              razie pierwszy raz po operacji bylo nam bardziej do smiechu niz do
              sexu.Acha,mialam sie zapytac czy naprawde juz nie zajde w ciaze.Lekarz
              potraktowal to bardzo powaznie i chcial nawet dac na pismie.Ale szalejemy(lepiej
              niz dawniej)i jest wszystko ok'.Na razie odpukac ,zadnych dolegliwosci
              .Pozdrawiam
              • arusak Re: Usunięcie macicy...dziś mija rok 31.03.06, 17:26
                Dziewczyny a po jakim czasie ten sex bo ja mma opory po operacji ze znowu cs mi
                sie stanie, peknie albo co? I jeszcze chce zapytac kiedy mozna zaczac cwiczyc
                zeby brzuch wielki skasowac.Pozdrawiam
                • Gość: Wina_smak Re: Usunięcie macicy...dziś mija rok IP: *.ssnet.pl 01.04.06, 19:21
                  Brzuszka niestety nie skasujesz. Taka już pooperacyjna uroda, no chyba, że są
                  jakieś wyjątki z płaskim brzuszkiem - odezwijcie się.
                  • Gość: Dorotka Re: Usunięcie macicy...dziś mija rok IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.06, 15:17
                    Ja mogę pochwalić się plaskim brzuchem. Może dlatego, że nie mogę pochłonąć od
                    razu zbyt dużo jedzenia. Mam wrażenie, że żołądek skurczył mi się.Tak jest od
                    momentu "po operacji". "Przed" było inaczej. Teraz jem mniej ale często.
                    Co mi pozostało to ciężkie siadanie z pozycji leżącej. Nadal boję się że coś mi
                    pęknie. Gorąco pozdrawiam wszystkie kobietki i te pooperacyjne i te co jeszcze
                    wszystko przed nimi. A Ciebie Wino szczególnie.
    • ewam81 do kogo na usunięcie macicy-krwotoczne miesiaczki 01.04.06, 20:35
      witam
      pytanie takie jak w temacie. czy może mi ktoś polecić dobrego lekarza do
      usuniecia macicy? najlepiej z warszawy...
      mam 26 lat, czy będę musiała przyjmować hormony, jeśli jajniki zostaną? czy
      przejdę wcześniejsza menopauzę? wiem, ze powinna o to wszystko wypytać lekarza,
      ale szok zrobił swoje smile pozatym inaczej teoretycznie, inaczej praktycznie...
      • Gość: Wina_smak Re: do kogo na usunięcie macicy-krwotoczne miesia IP: *.ssnet.pl 02.04.06, 12:29
        Jak jajniki zostaną nie grozi Ci przedwczesna menopauza ani przyjmowanie
        hormonów. Bądź dobrej myśli i trzymaj się dzielnie. Taka operacja to nie koniec
        świata tylko "malutkie trzęsienie ziemi".
    • Gość: sara Re: Usunięcie macicy...dziś mija rok IP: *.pth0601.pth.iprimus.net.au 02.04.06, 13:08
      a czemu masz miec usuwana macice w tak mlodym wieku czy to koniecznosc??????
    • izabela_741 Re: Usunięcie macicy...dziś mija rok 05.04.06, 10:55
      Dziękuje bardzo za odpowiedzi. Mama już jest po zabiegu (2 tygodnie), czuje się
      dobrze. Brzuch już nie boli tylko "ciągnie" ale blizna ładnie się goi.
      Lekarz polecił Jej oszczędzanie się przez najbliższe 3 miesiące (tj.
      wstrzymanie z seksem, dźwiganiem i wysiłkową gimnastyką).
      Co do hormonów, lekarz na razie się nie wypowiedział (Mamie usunięto macicę i
      przydatki).
      Jest bardzo zadowolona z zabiegu i opieki po nim.
      Pozdrawiam od siebie i od Mamy, której przeczytałam Wasze wypowiedzi. smile)
      • Gość: maria Re: Usunięcie macicy...dziś mija rok IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.06, 13:47
        poadrowienia dla mamy .jestem pol roku po takim samum zabiegu po miesiacu brak
        hormonow zaczal dawac znac:uderzenia goraca,zaburzenia snu.Teraz jestem na
        plasterkach czuje sie dobrze
        • Gość: Gośka Re: Usunięcie macicy...dziś mija rok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.06, 15:10
          mario jakie masz plasterki bo ja ciągle mam z tym problemy ostatnio odstawiłam
          wszystko ale niestety mam uderzenia gorąca i pewnie będę musiała coś mieć tylko
          już nie wiem co?
          • Gość: Jolka Re: Usunięcie macicy...dziś mija rok IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.04.06, 09:43
            Ja tez juz bralam chyba wszystko(plastry,tabletki,zastrzyki)i ciagle jest cos
            nie tak juz sama nie wiem co robic myslalm ze tylko ja jestem
            taka "inna"Pozdrawiam
            • Gość: gosia Re: Usunięcie macicy...dziś mija rok IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.06, 12:32
              nie jestes inna tylko moze zmien lekarza
              • Gość: basia Re: Usunięcie macicy...dziś mija rok IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.04.06, 13:09
                u mnie dzisiaj mija rok po zabiegu czuje sie w miare dobrze jestem na
                plastrach .morfologie i zelazo mam super pozdrawiam
    • Gość: Rurka88 Re: Usunięcie macicy...dziś mija rok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.06, 19:59
      No to teraz możesz się kochać ile wlezie i z kim chcesz i nie zajdziesz. Fajnie
      masz, zazdroszczę ci.
      • Gość: BASIA Re: Usunięcie macicy...dziś mija rok IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.04.06, 12:44
        CHYBA NIE O TO TU CHODZI !!!!
    • Gość: mola Re: Usunięcie macicy...dziś mija rok IP: 193.59.172.* 27.04.06, 17:06
      Nie bójcie się usuwania macicy! Jestem w rok po zabiegu i jest wspaniale.
      Przydatki zostały i pracują, hormony niepotrzebne, brzuch spadł po paru
      miesiącach aquaaerobiku, pełna swoboda - koniec z pamiętaniem o antykoncepcji.
      Jeśli macie taka możliwość, decydujcie się na laparoskopię - trzy małe nacięcia
      na brzuchu, dziś już ledwo widać ślady, ale bardziej istotne, że po dwóch
      dniach wraca się do domu praktycznie bez dolegliwości, poza ogólnym osłabieniem
      po narkozie. Ja w każdym razie polecam wszystkim potrzebującym. Laparoskopię
      robiłam w szpitalu na Madalińskiego w Warszawie w ramach ubezpieczenia.
      • Gość: Gośka do Rurki88 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.06, 17:28
        Rurka88 chyba coś z tobą nie tak że wypisujesz takie głupoty,jak Ci nie
        wstyd!!!!!!!!!
      • Gość: maliola Re: Usunięcie macicy...dziś mija rok IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.06, 10:56
        jestem prawie rok po usunieciu macicy (miesniak).przy okazji usunieto jajniki
        na jednym byla torbiel a na drugim tez cos .Czuje sie roznie ciagle mam cos
        nowego )plastry,tabletki) Jakos nie monzna trafic pozdrawiam
        • Gość: Gośka Re: Usunięcie macicy...dziś mija rok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.06, 15:00
          Ze mna jest tak samo, miałam juz rózne hormony, ostatnio mam Systen50 narazie
          jest dobrze ale to dopiero miesiąc więc się jeszcze nie cieszę.Pozdrawiam
          • wzg23 Re: Usunięcie macicy...dziś mija rok 08.05.06, 22:09
            Jak można mówić - usuwajcie macicę, jest wspaiale. To nie operacja
            upiekszająca - to konieczność.I mniemam, że nadużywana przez lekarzy. Miałam
            trzydzieści lat i żadnej terapii hormonalnej /dla mojego bezpieczeństwa/.
            Człowiek jest w stanie wiele znieść, ale chociaż minęło dziesięć lat, cierpię,
            czuję sie okaleczona i nie mówcie mi, że to partnerowi nie
            przeszkadza.Ewentualnie nic nie mówi/ spotkałam się też - w prasie kobiecej -
            z takimi, którzy że odeszli albo stracili ochotę na seks/ . Dusza miała
            szczęście, że w dole pozostało bez zmian. Jeżeli dzielicie się swoimi
            doświadczeniami to piszcie szczerze, nie upiększajcie, wtedy i szok dla
            podejmujących decyzję będzie mniejszy.Mnie też mówiono, że to nic wielkiego.
            • Gość: Anka Re: Usunięcie macicy...dziś mija rok IP: 80.54.169.* 09.05.06, 11:25
              wzg23 napisała:
              To nie operacja
              > upiekszająca - to konieczność.I mniemam, że nadużywana przez lekarzy.

              Tak niestety ,to koniecznosc i lekarz i pacjentka musi wybrać mniejsze zło.
              Też przeszłam takową operację moze nie w tak młodym wieku jak ty ale nie czuje
              sie okaleczona.Czuje sie szczęsliwa ze wszystko przebiegło pomyślnie a ja jestem
              zdrowa i nie musze sie martwic co by było gdybym z tym zwlekała.Ciesze sie i
              prosze Boga oby nic gorszego mnie nie spotkało w życiu.



              i nie mówcie mi, że to partnerowi nie
              > przeszkadza.Ewentualnie nic nie mówi/ spotkałam się też - w prasie kobiecej -
              > z takimi, którzy że odeszli albo stracili ochotę na seks/

              Bądz łaskawa i napisz w czym przeszkadza partnerowi brak macicy,chyba tylko w
              tym ze nie może zapłpodnić partnerki.Szkoda mi takich kobiet ktore sa związane z
              takimi prostymi facetami ktorzy traktuja swe partnerki jak materiał zarodowy.

              . Jeżeli dzielicie się swoimi
              > doświadczeniami to piszcie szczerze, nie upiększajcie, wtedy i szok dla
              > podejmujących decyzję będzie mniejszy

              Ja jestem szczera,urodziłam dwóch synów,spełniłam sie w macierzyństwie,posiadam
              kulturalnego mężczyznę ktory jest szczęsliwy ze skończyły mi sie problemy
              zdrowotne i oboje cieszymy sie życiem.Jeszcze jedno jestem rok po zabiegu i nie
              biore żadnych hormonów.Gdybym miała taki problem jak ty opisujesz ze partner
              miałby wątpliwości ci do kobiecosci osob bez macicy to pewnie ja zastanowiłabym
              sie co dalej robic bo nikt z nas nie zna dnia i godziny co komu mogą wyciąc.
              Pozdrawiam.

              • wzg23 Do Ani 09.05.06, 16:17
                Cieszę się, że wszystko u Ciebie w porządku - tak trzymaj. Psychika kobieca
                jest jednak złożona. Napisałam, że w moim przypadku minęło dziesięć lat.
                Zdrowie było najważniejsze - zawierzyłam lekarzom. Powiem Ci jednak, że nie
                wiem czy dzisiaj bym się zgodziła na taką rozszerzoną operację. Nie wiem i nie
                umiem powiedzieć co by było, gdyby... Żałuję, że nikt mi nie zaproponował wtedy
                tzw. oszczędzającej, czy wówczas takich nie wykonywano, czy też łatwiej usunąć
                wszystko, nie umiem odpowiedzieć.
                Napisałaś:
                ,,Bądz łaskawa i napisz w czym przeszkadza partnerowi brak macicy,chyba tylko w
                > tym ze nie może zapłpodnić partnerki.Szkoda mi takich kobiet ktore sa
                związane
                > z
                > takimi prostymi facetami ktorzy traktuja swe partnerki jak materiał zarodowy."

                Spróbuję Ci odpowiedzieć. Nie chodzi o macicę, chodzi o szyjkę, którą można
                zostawić / o czym ja wówczas nie miałam pojęcia/, oczywiście w niektórych
                przypadkach.I to jest bardzo ważne dla kobiety, bardzo. Kobiety pytają czy
                facet wyczuje brak macicy, mężczyzna wyczuje brak szyjki!Niby nic, ale dla
                niektórych to bardzo dużo.
                • wzg23 C. d. do Ani i nie tylko 09.05.06, 18:52
                  Przepraszam, ale musiałam odejść od komputera.
                  Napisałaś Aniu:
                  ,,Przposiadam
                  kulturalnego mężczyznę ktory jest szczęsliwy ze skończyły mi sie problemy
                  zdrowotne i oboje cieszymy sie życiem.Jeszcze jedno jestem rok po zabiegu i nie
                  biore żadnych hormonów."
                  Wyobraź sobie, że mój facet jest w miarę kulturalny, ciągle ten sam. Uprawiamy
                  seks, ale czasami chce mi się wyć, że ja to nie ja, chociaż on ani słowa nie
                  powiedział, że mu coś nie pasuje, że coś jest nie tak. Trudno mi o tym mówić,
                  bo to jest bolesne, ale nie da się ukryć prawdy, że czegoś brakuje,
                  niestety.Dawno temu przeczytałam historię kobiety, która usłyszała od swojego
                  męża, że jest tylko pustym workiem. Żałosne, straszne, obrzydliwe, on -nicpoń,
                  drań, cham i co z tego, takich kobiet jest więcej, chociaż się nie
                  ujawniają .Cały czas wydaje mi się, że to ja jestem odbiorczynią tych słów.
                  Dzięki Bogu, że mi się tylko wydaje, że je słyszę.
                  • Gość: Anka Re: C. d. usunięcia macicy IP: 80.54.169.* 10.05.06, 09:29

                    Odpowiadasz na :

                    wzg23 napisała:

                    .Dawno temu przeczytałam historię kobiety, która usłyszała od swojego
                    > męża, że jest tylko pustym workiem.

                    Kilka lat temu mojej przyjaciółki brat młody mężczyzna ,żonaty dowiedział sie że
                    ma raka jądra.Zrobiono wszelkie badania ktore to potwierdziły i jądro niestety
                    usunięto a za jakis czas drugie.Teraz jest dobrze a chłopak niestety tez
                    okaleczony.Co powinna zrobic jego młoda żona?pewnie odejsc,zostawic go i niech
                    sobie radzi.Do atrakcyjnych juz nie należy i niewielkie ma szanse.Otóz nie,żyja
                    razem choć to stało sie w rok po slubie i jak widac tak tez mozna zyc jak sie
                    kogos kocha.Wydaje mi sie wzg23 ze za bardzo dobrałas sobie do głowy problem i
                    nawet twoj maz pewnie tak nie mysli jak ty.Seks to nie tylko szyjka to
                    przysadka i czy on bedzie wspaniały to ona o tym decyduje i u mężczyzny
                    również..Jesli cie takie mysli nachodza to zawsze pomysl o tych młodych
                    kobietach ktore maja problemy nowotworowe czasem nieodwracalne.To jest problem a
                    nie czy facet czuje czy nie.Pozdrawiam Cię.
                    • Gość: mariola Re: C. d. usunięcia macicy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.05.06, 09:51
                      macie racje to jest koniecznosc ,wcale nie jest wspaniale.Na seks nie mam tak
                      czesto ochoty jak przed zabiegiem dobrze ze mam cudownego meza pozdrawiam
                    • wzg23 Re: Do Ani 10.05.06, 14:09
                      Witam ponownie. Nie rozumiesz mnie, Aniu. Chciałam tylko zasygnalizować problem
                      natury psychicznej. Najpierw jest radość z odzyskania zdrowia/ wtedy nawet nie
                      wypada mmówić o przyjemności płynacej z seksu/, a potem, niestety, często
                      pojawia się nowy dramat. Nie wszystkie kobiety są w tak szczęśliwym położeniu,
                      że mąż kocha do końca świata i jeszcze jeden dzień dłużej. Gdybyś uważnie
                      przeczytała wszystkie posty powyżej, zrozumiałabyś że nie zawsze bywa tak
                      cudownie w sferze seksu.Jeżeli ,,zaatakujesz" każdą, że jej mężczyzna to
                      prostak, bo nie widzi w niej kobiety,a ty jesteś posiadaczką wyrozumiałego
                      faceta, to nigdy nie uda Ci się zrozumieć problemu. Otwórz się na słuchanie,
                      inaczej kobiety, ktore mają kłopoty, nie opowiedzą o nich, nie wyżalą się, bo
                      pomyślą, że są gorsze. Zgadzam się z Tobą, że seks to ,,mózg", ale czasami jest
                      bardzo TRUDNO, nawet wtedy, gdy to się już wie. Obyś nigdy nie była w dołku.
                      Pozdrawiam.
                      • Gość: Gośka Re: Do Ani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.06, 14:47
                        wzg23 dakładnie tak jest jak napisałaś nie zawsze świadomość że seks to "mózg"
                        wystarcza aby nie mieć dołków,nie zawsze też wyrozumiały partner zapewnia
                        psychiczny komfort.
                        • apple19 Re: Do Ani 10.05.06, 19:09
                          Gość portalu: Gośka napisał(a):

                          Wiem co mówie i jestem przekonana ze gdyby mój mąz w jakikolwiek sposób dał mi
                          odczuc ze ma problemy seksualne spowodowane przezemnie przebyta operacja nawet
                          pieciu minut bym sie nie zastanawiała aby przy nim pozostac.Co by było gdybym
                          miała nieuleczalna chorobę?wtedy tez pewnie musiałabym sie zgodzic na nową
                          partnerkę w naszej sypialni.Cóż to za przyjaciel ktory podkresla badz tez nie
                          ale widac jego niezadowolenie.No cóz kobiety sie jak widac z tym godza i wpadają
                          w dołki.
                      • Gość: Anka Re: usunięcie macicy IP: 80.54.169.* 10.05.06, 22:09

                        Odpowiadasz na :

                        wzg23 napisała:

                        Witam.Doskonale rozumiem problem i czytałam wszystkie posty kobiet majacych
                        problemy z tegoż powodu.Powtorze jescze raz ze nie potrafie zrozumiec ani
                        mężczyzny ktory mysli tylko tym narzadem i nie widzidz nic innego w swojej
                        partnerce oprócz szyjki i macicy ani kobiety ktora oprocz tego ze sama nie
                        bardzo moze sobie poradzic z tym problemem bo jak to nazwałas została okaleczona
                        patrzy czy jej mężczyzna osiaga rozkosz z kontaktow seksualnych.Rozumiem jej
                        potrzeby rowniez choc moga one byc mniejsze po zabiegu ale z czasem jak sie
                        kogos kocha to i to wraca.

                        Jeżeli ,,zaatakujesz" każdą, że jej mężczyzna to
                        > prostak, bo nie widzi w niej kobiety,a ty jesteś posiadaczką wyrozumiałego
                        > faceta, to nigdy nie uda Ci się zrozumieć problemu.

                        Nikogo nie atakuje bo to nie leży w mojej naturze ale nie powiesz mi chyba ze
                        zachowanie takiego partnera jest normą.Dla mnie taki mąz i ojciec moich dzieci
                        w tej sytuacji straciłby wszystko w moich oczach.Czasem odnosze wrażenie ze to
                        kobiety staraja sie zadawalac swoich partnerów nie odwrotnie bo uwazaja ze
                        inaczej odejda do innej a gdzie prawdziwe uczucie,czy małżeństwo to tylko seks.
                        To bardzo ważne ale ja znam tez inne wartosci i moj zwiazek opiera sie na
                        prawdziwej miłości na dobre i złe.Przykro mi ze sa kobiety ktore maja inaczej i
                        nie bardzo moga sobie z tym poradzic.Ja twardo stąpam po ziemi.
                        • Gość: Do Anki Re: usunięcie macicy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.05.06, 07:49
                          Czy mogłabyś powiedzieć coś więcej np. czy stosujesz HTZ? czy zwracasz uwagę na
                          dietę aby zawierała dużo fitohormonów? czy w ogóle stosujesz jakieś preparaty
                          zawierające fitohormony? Ja jestem dwa miesiące od operacji i czasami czuję się
                          bardzo źle, np. bolą mnie stawy zwłaszcza rano, są sztywne i bolące(wcześniej
                          nigdy), inne objawy dość uciążliwe i niepokojące to sucha skóra (z tego co
                          czytałam na temat estrogenów to mają bardzo duży wpływ na skórę. Jestem trochę
                          przerażona że się szybko zestarzeję. Chciałabym wiedzieć jak to jest z tą skórą
                          u innych kobiet po jakimś dłuższym czasie po operacji.
                          Aha, jeśli chodzi o mnie to nie mogę stosować HTZ. Biorę "Klimaktobon"
                          zawierający fitohormony.
                          • Gość: jaa Re: usunięcie macicy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.05.06, 07:55
                            ale jestem rozkojarzona smile to ta przedwczesna menopauza. Post wyżej to ja,
                            czyli powinno być "jaa" autor, a nie "do Anki" (to miał być tytuł)
                            • Gość: Anka Re: usunięcie macicy do jaa IP: 80.54.169.* 11.05.06, 09:58
                              Piję siemię lniane zmielone.Codziennie 3 łyżeczki od herbaty popijając ciepła
                              wodą. Mielę sama w młynku aby było zawsze świeżę.Siemie jest bogate w
                              fitoestrogeny.Zawam witaminę E 2x1kaps.Kupuje wapno musujące 500mg 1
                              tabl.dziennie.No skore wiadomo ze nalezy nawilzac ,natłuszczac,jest bardzo dużo
                              kosmetykow tylko trzeba cos sobie dobrać.Witamina E bardzo wtedy pomaga na
                              skórę.Jeśłi chodzi o stawy to tez mam ten problem ale jakos spobie radze,czasem
                              wezme cos przeciwbolowego no niestety nie mamy innej alternatywy.Poprostu trzeba
                              wzmacniać kości i robic raz w roku Densytometrie.
                              • Gość: Anka Re: usunięcie macicy do jaa IP: 80.54.169.* 11.05.06, 10:03
                                Nie moge brac HTZi nawet lekarz mi nie proponował.Przed operacja brałam
                                Orgametril na obfite miesiaczki i miałam zakrzepy żylne.Więc HTZ
                                naprawdopodobniej by to spotęgowało.
                                • Gość: jaa Re: usunięcie macicy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.05.06, 18:01
                                  dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam smile
                            • Gość: Anka Re: usunięcie macicy Do jaa IP: 80.54.169.* 12.05.06, 07:33

                              Odpowiadasz na :

                              Gość portalu: jaa napisał(a):

                              Kupiłam wczoraj dobry balsam do ciała Dr Irena Eris podam ci całą nazwę,jest
                              ponoc super

                              Under Twendty
                              Balsam superujędrniający

                              ujędrniajacy wyciąg z czerwonych alg
                              wygładzający wyciąg z pomarańczy

                              WHITE "TOUCH
                              high-performance
                              friming BODY BALM
                              Dr.Irena Eris
                              250 ml

                              Tak wyglada opis na opakowaniu.Jest to butelka płaska platikowa biała mleczna,z
                              różowym zamykaniem i ma opis jak powyzej.
                        • Gość: meana Re: usunięcie macicy IP: *.elblag.dialog.net.pl 11.05.06, 16:48
                          > Nikogo nie atakuje bo to nie leży w mojej naturze ale nie powiesz mi chyba ze
                          > zachowanie takiego partnera jest normą.Dla mnie taki mąz i ojciec moich dzieci
                          > w tej sytuacji straciłby wszystko w moich oczach.Czasem odnosze wrażenie ze to
                          > kobiety staraja sie zadawalac swoich partnerów nie odwrotnie bo uwazaja ze
                          > inaczej odejda do innej a gdzie prawdziwe uczucie,czy małżeństwo to tylko
                          seks.
                          > To bardzo ważne ale ja znam tez inne wartosci i moj zwiazek opiera sie na
                          > prawdziwej miłości na dobre i złe.Przykro mi ze sa kobiety ktore maja inaczej
                          i
                          > nie bardzo moga sobie z tym poradzic.Ja twardo stąpam po ziemi.

                          Anka zgadzam sie z Tobą w 100%
                          Mi wycięto macicę po 4 dziecku 10 mies.temu z powodu wrośniętego łożyska.Moja
                          kobiecosc ulokowana jest w macierzyństwie,a nie w organie,którym jest
                          mięśniem ,jestem spełniona jako matka i kobieta.Od początku z mężem nie
                          robilismy z tego powodu problemu oboje dziękujemy Bogu,że zyję i możeby razem
                          wychowywać dzieci.Bo było tragicznie po trzecim i czwartym dziecku krwotoki.A
                          jeśli mąż robiłby mi jakie kolwiek problemy to po mimo tego,ze go kocham
                          powiedziałabym paszoł won!!!!!i wcale bym mu nie dogadzała choć całe życie
                          okazywałam mu duzo miłosci
                          • Gość: Gośka Re: usunięcie macicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.06, 17:49
                            W moim przypadku wcale nie chodzi o męża bo mam wspaniałego,natomiast chodzi o
                            moją psychikę,jestem matką,jestem kobieta ale czasami moja psychika wysiada nie
                            wiadomo z jakiego powodu.wstaje rado i nie mam ochoty na cokolwiek,idę ulicą i
                            przyglądając sie kobietom zastanawiam sie która jest po operacji a która
                            nie,miewam napady płaczu bez powodu i gdyby nie mój wspaniały mąż to nie wiem
                            jak bym z tym żyła.Więc chyba nie do końca jest tak że nasze samopoczucie
                            zalezne jest od tego jak spostrzegają nas nasi mężowie,myśle więc ze rady
                            typu"nie spojrzałabym" "paszoł won"itp są po prostu nie na miejscu.Pozdrawiam.
                            • Gość: meana Re: usunięcie macicy IP: *.elblag.dialog.net.pl 11.05.06, 21:34
                              Gośka ja nie pisałam o przypadku kiedy kobieta ma sama ze sobą problem tylko o
                              mężu,któremu trudno zaakceptować żonę bez macicy.Znałam kiedyś pewnego
                              człowieka,który owdowiał i wieku 65 lat szukał drugiej zony.Troszke to trwało
                              bo był bardzo wymagajacy jeśli miała wycięty woreczek żółciowy to juz jej nie
                              chciał .Znalazł w końcu kobietę z woreczkiem w wieku 70 lat i po 2 latach
                              odszedł na drugi swiat.Oto jak ludzie potrafią robić problemy z niczego.
                              Jak dla mnie to szkoda mojego czasu aby dołować się takimi rzeczami.Życie jest
                              tak krótkie,ze są w nim ważniejsze rzeczy jak brak macicy.Chyba,że kobieta ma
                              jakies powikłania po operacji to już jest inny problem i dopiero wtedy jest to
                              powód,aby się martwić
Pełna wersja