Gość: Meganka
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
13.01.06, 08:31
Jestem po prostu załamana

(. Powód wizyty - wypryski, głównie na dekolcie
i ramionach, plecach, niewiele na buźce. I co mi lekarka zapisuje -
Tetralysal na prawie 3 miesiące (!). Na osłonę żołądka nic, bo ponoć jest
świetnie tolerowany. Wrzuciłam lek tu w wyszukiwarkę i myślałam, że się
popłaczę. Same złe rzeczy o nim piszecie! I teraz nie wiem - brać? nie brać?
Wydałam na niego ponad 100 zł, tyle samo na wizytę i wszystko psu o budę
rozbić....Cholerny internet, już nie wiem, komu mam ufać - tym, co go
stosowały, czy pani, która ma przed nazwiskiem tytuł prof. dr hab. i ponoć
jest uznanym dermatologiem... A na koniec mi powiedziała, że w zasadzie to
się kwalifikuję do leczenia Roaccutanem (!!!!) Ostudziły ją trochę moje
wypowiedzi na temat stanu wątroby po tabletkach antykoncepcyjnych, ale
normalnie zbaraniałam... bo jak w takim stanie jak teraz ona by we mnie
chciała władować Roaccutane, to nie wiem, co by mi zapropnowała jakieś 10 lat
temu - chyba przeszczep skóry! Jestem ZAŁAMANA... żyć się odechciewa przez tę
walkę o gładką skórę... poddaję się już...