Gość: K
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
24.02.06, 13:54
Dziś byłam u ginekologa w poradni K. Lekarz badał mnie 2 sekundy (tylko
palcem, bez wizernika), nawet na mnie nie spojrzał, na moje pytania, czy
można coś zrobić z bólem piersi, złym nastrojem itp po tabletkach anty
powiedział, że muszę się z tym liczyć, gdy zaczęłam go pytać o skutki uboczne
tabletek, to się wydarł, że zadaję głupie pytania. Mam w rodzinie przypadki
raka piersi, więc się niepokoję, ale oczywiście lakarz nie zbadał mi piersi i
się ywdarł, że nie można przewidzieć, czy w wieku 50 lat nie będę miała raka!
Do tego wszystkiego zawsze jak szłam do ginekologa, najpierw rozmawialiśmy,
potem się rozbierałam i było badania, a tu trzeba się było rozebrać PRZED
wejściem do gabinetu- a wchodzenie do gabinetu bez majtek było dla mnie dość
krepujące... czy jestem przewrażliwona? czy to normalne?