mjerominek
26.02.06, 19:54
Jestem ogólnie załamana...mam 22 lata, moja pierwsza wizyta u ginekologa była
już w wieku lat 9, czyli zaczęłam dosć szybko.
W życiu miałąm tylu ginekologów, że ho ho ho, ale nie w tym rzecz.
od podsawówki mam notoryczne nawroty chorób dotyczących miejsc intymnych -
winikało to z ciągłego brania antybiotyków. Nawracjaące zapalenia różnego
typu, regularne wizyty raz w miesiacu niektózy ginekolodzy mieli mnei juz
dosyć

2003 roku przeszłam operacje zrosty żylaki macicy, endometrioza (a nie
wiem co to). aktualnie mam co dwa trzy miesiace torbiela w prawym, a później w
lewym jajniku o wielkości 4,5-5 cm, który po podaniu lekó znika i tak w kólko
macieju

Mam serdecznie dość

Nie wiem co mam robić, aby moje wizyty u
ginekologa, nie było jak mycie zębów;/ jadłam wszystkie mozłiwe hormony na
rynku i nic, globuleczki, czopki, maście te z najniższej jak i najwyższej
półki niesą mi opce.
Niektózy mi móią, że ciąża, bo później to moge w ogole nie mieć ;/ wierzyć czy
nie wierzyć?