juz mam dosyc...czy wiecie co z tym zrobic?

IP: *.chello.pl 28.02.06, 15:45
po raz trzeci w przeciągu roku dopada mnie ropień gruczołu bartholina. pewnie
znowu wyladuje w szpitalu na zabiegu. mam juz tego dosyc. uwazam na siebie
jak nie wiem co!!!juz nawet zapomnialam co to sex....co mozna zrobic by
unikac tych sensacji????słyszałyscie cos???
    • majka995 Re: juz mam dosyc...czy wiecie co z tym zrobic? 28.02.06, 15:58
      Ja mam torbiel tego gruczołu i mam iśc na zabieg. Bardzo się boję, bo pierwszy
      raz mnie to spotyka. Jeśli mozesz to odezwij sie do mnie na gg 6027741
    • Gość: ona Re: juz mam dosyc...czy wiecie co z tym zrobic? IP: *.it-net.pl 28.02.06, 16:16
      Miałam to i już nie mam, moje gg 5934343, poradzę Ci co ztym zrobić,żeby się go
      pozbyć.
      • majka995 Re: juz mam dosyc...czy wiecie co z tym zrobic? 28.02.06, 16:32
        napisałam do ciebie na gg. Dzięki że sie odezwałaś bo ja się boje,bo nie wiem
        co mnie czeka.Pozdrawiam
      • Gość: gosia Re: juz mam dosyc...czy wiecie co z tym zrobic? IP: *.chello.pl 28.02.06, 21:28
        napisalam na gg,ciekawa jestem bardzo co z tym zrobilas. ja bylam u lekarza
        dzis i stwierdzil po raz z reszta drugi ze nie wycieli mi calej torbieli i
        dlatego sie odnowilo.....rece opadaja. poza tym zastawiam sie czy to czesta
        przypadłość jest wsrod kobiet???
    • Gość: gosia Re: juz mam dosyc...czy wiecie co z tym zrobic? IP: *.chello.pl 01.03.06, 11:59
      zaczynam myslec o usunieciu tego gruczolu bo wiem ze to mozliwe, tylko do konca
      nie jestem pewna konsekwencji oporcz tego ze bedzie male nawilzenie pochwy,co
      prowadzi do dyskomfortu przy stosunku....no ale mozna uzywac nawilzaczy...czy
      cos jeszcze??wiecie cos?
Pełna wersja