aladar
09.12.02, 00:39
Witam!
Tydzień temu w piątek powinnam mieć miesiączkę. Do tej pory nic- tylko
zmienny ból brzucha, jakby miała mi się lada dzień pojawić. I tak czekam...
W maju przerwałam branie pigułek Logest (brałam je 6 m-cy) z powodu b. złego
samopoczucia, jakiejść nagłej "zapaści" (pewnego wieczoru), duszności, bólów
w klatce piersiowej, kołatania serca, etc. Miałam badane serce (EKG),
stwierdzono jedynie nerwicę. Od tamtej pory nie za fajnie sie czułam, ale
coraz lepiej. Wprawdzie to nagłe przerwanie brania pigułek (w środku cyklu)
troszkę mnie rozregulowało, ale później miałam okres dość regularnie. Aż do
tego miesiąca: już 9-ty dzień mija od spodziewanego terminu i nic. Siódmego
dnia (piątek) zrobiłam test ciążowy- wynik negatywny, w ciąży raczej nie
jestem.
Czy mam sie śpieszyc do lekarza? Co ze mną nie tak?
Pozdrawiam serdecznie
Ala