Gość: gigler
IP: 212.160.172.*
24.03.06, 10:45
W styczniu miałam zabieg łyżeczkowania. Bardzo mało krwawiłam, po czterech
tygodniach dostałam okresu. Na wizycie lekarz oznajmił że wszystko doskonale
się leczy i z doborem antykoncepcji poczekamy do nastepnej miesiączki.
Zaczynam sie już denerwować bo mineło juz 38 dni a ja okresu ja nie mam tak
nie mam. Czy ktos miała podobne doświadczenia? Jak to u was wygladało?
Dziewczyny bardzo prosze o rade, bo źle psychicznie zniosłam juz sam zabieg a
teraz bez okresu nie czuje sie kobieta. Prosze odezwijcie sie!