karmienie a nadcisnienie BLAGAM O POMOC

02.04.06, 19:15
Dziewczyny mam 3-tyg. synka. Kilka dni temu stwierdzono u mnie bardzo wysokie
cisnienie (do 170/100-110) i polecono brac leki. Problem w tym, ze ginekolog
zapisujacy lek uwaza ze jest on bezpieczny dla dziecka (karmie piersia), a
pediatra - ze absolutnie nie i nalezy dziecko przestawic na butelke, a ja
bardzo ale to bardzo chcialabym tego unikac... Moze macie podobny problem,
moze znacie lek, ktory jest w bezpieczny dla karmionego piersia dziecka. Za
wszelka cene chce utrzymac synka przy piersi. Niestety, na razie wpadlam w
jakies bledne kolo. Denerwuje sie tym, ze musialabym przejsc na butle, wiec
cisnienie rosnie... BLAGAM, pomozcie jakos
Dodam, ze w ciązy cisnienie mialam idealne (120/80), to co dzieje sie teraz
to pewnie efekt 2-tyg. leczenia w szpitalu i zwiazanego z tym stresu, ale od
tygodnia jestesmy w domu, a cisnienie nadal szaleje
    • iwonka50 Re: karmienie a nadcisnienie 02.04.06, 19:20
      A jaki masz lek? Na pewno można stosować to co w ciaży czyli metyldopę,
      preparat Dopegyt.
      • janka39 Re: karmienie a nadcisnienie 02.04.06, 19:41
        w szpitalu brałam m.in. dopegyt, ale czułam się po nim jak po silnym narkotyku,
        wiec lekarze kazali dostawic. Ostatecznie zostawili tylko metocard - ponoc tez
        bezpieczny, ale nie dla pediatrow sad Od 2 dni biore pol minimalnej dawki
        dziennej (50mg) - bez skutku, jesli bede brac 100, pediatra kaze przejsc na
        butle sad(((
        a jakby tego bylo malo z tych nerwow, zaczyna mi pokarmu brakowac sad((
        Boje sie, nie wiem co robic... Wiem, ze butelka to nie koniec swiata, ale to
        nie tak mialo byc. Juz dosc sie moj synek wycierpial w szpitalu, teraz
        chcialabym dac mu to, co najlepsze i nie moge...
        • iwonka50 Re: karmienie a nadcisnienie 02.04.06, 20:18
          Wiesz co? Mniej szkodliwe będzie dla dziecka jeśli pobierzesz trochę tego
          metoprololu niż jak masz się denerwować i stracić pokarm. Ja też mam
          nadciśnienie, szczególnie duże miałam w ciąży i brałam labetalol (coś podobnego
          do metoprololu tylko "mocniejszy") i nikt mi nie mówił, że mam dziecko odstawić
          od piersi. Kazali brać lek i karmić piersią. Też się bałam ale ciśnienie na
          szczęście się ustabilizowało gdzies miesiąc po porodzie. Swoją drogą dziwne, że
          u Ciebie wyszło to po ciąży. Jak chcesz to jutro się dowiem bo pracuję z
          lekarzami co jeszcze ewentualnie jest bezpieczne. Myślę też, że powinnaś w tej
          kwestii słuchać raczej ginekologa bo ten pediatra to jakiś trochę nawiedzony.
          Pozdrawiam. Iwona
          • anisr Re: karmienie a nadcisnienie 02.04.06, 20:25
            A jeśli chcesz się upewnic do zadzwoń do Komitetu Upowszechniania Karmienia
            Piersią-oni maja dokładne i aktualne dane co do leków dopuszczalnych przy
            karmieniu-mi tez pomodli.Numeru nie mam juz ale pewnie jest na ich stronie.I
            nie denerwuj siesmile))
            • ponton Re: karmienie a nadcisnienie 02.04.06, 20:41
              Koniecznie zbij ciesnienie - to nie zarty. Dziecko na butle bez dwoch zdan a Ty
              bierz tyle leku ile trzeba zeby cisnienie spadlo. Chcesz skonczyc z wylewem????
              To jest naprawde duzo powazniejsza sprawa niz karmienie piersia.
          • janka39 Re: karmienie a nadcisnienie 02.04.06, 21:00
            byłabym b. wdzięczna smile
            ale moj ginekolog sprawdzal te leki (i dopegyt i metocard) i oba sa ponoc
            dopuszcone do stsowania przy karmieniu piersią
            ale pediatrzy uwazaja inaczej, zgadzja się na pol minimalnej dawki, a to mi
            wcale nie pomaga sad

            wyszo po porodzie - z nerwow i emocji pewnie - dziecko sie rozchorowalo w
            szpitalu...
        • janka39 do Iwonki 02.04.06, 21:01
          ten poprzedni post to do Ciebie...
          pozdrawiam
        • mika_p Re: karmienie a nadcisnienie 02.04.06, 21:03
          Poczytaj tutaj:
          www.laktacja.pl/leki/alfabet.html#M
          Twój metocard metoprolol.

          A jesli dzidzius ma 3 tygodnie, to nie pokarmu ci brakuje, tylko skok
          rozwojowy smile
    • przedszkolak2 Re: karmienie a nadcisnienie 02.04.06, 21:25
      Janko, metoprolol możesz stosować zarówno w ciąży, jak i w czasie karmienia
      piersią. Nie martw się, jeżeli w ciąży było OK, jest wysoce prawdopodobne, że
      po odespaniu, odstresowaniu się ciśnienie się obniży.
      Jeżeli masz ochotę napisz do mnie.
      • janka39 Re: karmienie a nadcisnienie 02.04.06, 22:15
        Wielkie dzieki smile
        Postaram sie napisac, jesli tylko synek mi pozwoli...
    • anik801 Re: karmienie a nadcisnienie 02.04.06, 21:45
      Gdy miałam 15lat stwierdzono u mnie nadciśnienie.Od tamtej pory do dnia
      dzisiejszego jestem na lekach.Bałam się jak to będzie w ciąży i potem.Przez
      całą ciążę oraz po porodzie brałam dopegyt.Wszystko jest ok.Dziecko zdrowe(ma
      teraz prawie 2,5r.).Wiem,że ten lek zalecają kobietom w ciąży i karmiącym.A do
      tego lek ten jest tani.
      • janka39 Re: karmienie a nadcisnienie 02.04.06, 22:19
        dopegyt brałam w szpitalu, dwa razy po dwie tabletki i czulam się po nim jak po
        narkotyku (nawet mówiłam znacznie wolniej...). Lekarze zdecydowali, że tzreba
        odstawic
        Ale moze bylo tak dlatego, ze w tym czasie bralam jeszcze dwa inne leki (nawz
        nie pamiętam, jeden jakis moczopędny)
        Ostatnio bralam metocard i działał (ale dawka 100mg/dobe). Wychodząc ze
        szpitala miałam 130/90. Teraz jednak boje sie sięgnąc po taka dawkę. Coz, co
        lekarz, to inne zdanie...
      • lizbetka Re: karmienie a nadcisnienie 02.04.06, 22:23
        Janko mam mamę , teściowa i siostrę - cała trójka ma b. duże nadciśnienie więc
        jestem bogata w wiedzę smile.
        Mojej siostrze nadciśnienie ujawniło się w pierwszej ciąży - od tej chwili
        bierze leki . To już 14 lat ! W tym czasie urodziła trójkę dzieci i dwójke
        karmiła po 3 lata . Ostatnie dziecko ma 10 miesięcy i siostra równiez karmi -
        biorąc leki oczywiście . Z tego co wiem bierze na pewno Dopegyt /2x dziennie / +
        jakiś lek wspomagający . W razie b. wysokiego ciśnienia zwieksza dawke Dopegytu
        do 4 tabletek dziennie i wtedy dodatkowo bierze też Dihydrolazynę .
        Nikt nie kazał jej dzieci odstawiać od piersi a ciśnienie ma naprawdę wysokie .
        W ostatniej ciąży , przez końcowe tygodnie sięgało 200/120 - miała wtedy
        zatrucie ciążowe .
        Teraz , przy lekach nie spada poniżej 150 .



        Więc idź do lekarza internisty lub ginekologa i zastosuj leki w dawkach jakie on
        przepisze - a nie do pediatry .
        I nie bój się po właściwych dawkach leku ciśnienie się wyreguluje a maleństwu
        nic nie będzie . Pozdrawiam Lizbetka
        • janka39 Re: karmienie a nadcisnienie 02.04.06, 22:35
          Lizbetko, lek zapisał mi ginekolog (dopegyt) i internista (metocard), ale kiedy
          pediatra dowiedziała się co biore, złapala się za głowe...
          Pewnie stanie na tym, ze cos bede brała i nie zrezygnuje z piersi, ale z tyłu
          głowy zawsze juz będzie taki alarm, że może jednak nie powinnam... Wiem, za
          bardzo sie tym wszytskim przejmuje. Potzrebuje większego dystansu, ale jakos
          nie potrafię. Te dwa tygodniew szpitalu z chorym syneczkiem wywarły niezatarte
          piętno. Teraz juz zawsze będe o niego drzała

          Dziekuje jednak za wszytskie rady. Jestescie nieocenione smile
    • przedszkolak2 Re: karmienie a nadcisnienie 02.04.06, 22:32
      Janko, jeszcze jedno:
      Jeżeli stosowane 50mg metokardu będzie nieskuteczne, nie ma konieczności
      zwiększania dawki, można, a nawet byłoby celowe, dodanie leku z innej grupy
      (amlozek, plendil lub inny Ca-bloker). Leki, o których mówię też są bezpieczne
      dla karmiącej matki, a zastosowanie dwóch różnych leków w mniejszych dawkach
      zawsze pomaga uniknąć ewentualnych efektów niepożądanych. Jednak na początku
      zaproponowałabym Ci dodanie do metokardu leku uspokajającego (np. hydroksyzyna-
      bezpieczna), pomoc do dziecka- jeżeli to możliwe i trochę relaksu u boku
      wspierającego Cię męża. Poza tym, z nadciśnieniem zgłoś sie do internisty,nie
      do ginekologa.
      Pozdrawiam.
      • janka39 Re: karmienie a nadcisnienie 02.04.06, 22:38
        Lezalam w szpitalu 2 tyg. wiec widzial mnie i ginekolog (zapisal dopegyt) i
        internista (zamienil na metocard - 100 mg na dobe - zadziałało...)

        Przedszkolaku, serdecznie Ci dziekuję smile))
        • iwonka50 Re: karmienie a nadcisnienie 03.04.06, 15:14
          Odpowiedziałam Ci na emamie.
    • andersena Re: karmienie a nadcisnienie 03.04.06, 15:41
      a mnie to zawsze bawi, że pediatrzy tak prostestują przeciwko wszystkim lekom
      serwowanym karmiącym matkom przez innych lekarzy, ale sami jakoś nie mają
      skrupułów żeby zapisywać silne sterydy na odparzenia niemowlęcej pupy po
      pieluszkach albo szastają antybiotykami dla rocznych dzieciaków.

      nie zastanawia was to?
Pełna wersja