Dodaj do ulubionych

cytologia II i III st.

IP: *.skynet.net.pl 07.04.06, 19:41
mam 27 lat i co roku regularnie odwiedzałam ginekologa. zaczęłam współżyć w
wieku 21 lat i miałam dwóch partnerów. dopiero rok temu lekarz zaproponował mi
cytologię, która nie wykazała żadnych zmian. a teraz, po roku, w cytologii
wyszły mi zmiany II i III stopnia. lekarz poinformował mnie, że to stan
przedrakowy i zalecił kolposkopię. Czy jest możliwe, by do tego typu zmian
doszło w przeciągu roku? I jeśli tak, to jak wyglada dalsze postępowanie w
tego typu przypadkach? Jakie są szanse wyleczenia, a następnia urodzenia
dziecka - dotychczas nie bylam w ciazy. Czy istnieje ryzyko nawrotów i czy w
takim wypadku nalezy amputowac szyjkę macicy? Zależy mi na rzetelnej,
szczegółowej informacji...
Obserwuj wątek
    • Gość: aga55jaga Re: cytologia II i III st. IP: *.sieci.fonet.pl / 217.98.102.* 07.04.06, 20:22
      powim ci jak było w moim przypadku. Cytologia wyszła w pewnym momencie III. (A
      tez ją przeprowadzałam regularnie).Szybciutko skierowano mnie na kolposkopię
      (oglądanie szyjki pod mikroskopem), a jednocześnie określono miejsca, z których
      należy pobrać wycinki na histopatologię. I właśnie kolejnym krokiem była dobowa
      wizyta na oddziale ginekologicznym, i tu takowe wycinki zostały pobrane.
      Dostałam jakiś środek dożylny, po którym kręciło mi się w głowie i wcale nie
      czułam bólu przy pobieraniu. Wynik dostałam po upływie ok tygodnia, a
      przekładając z języka medycznego na nasz brzmiał, że zalecano ściąć chory
      materiał z szyjki. No ja jeszcze musiałam zaszczepić się najpierw przeciwko
      żółtaczce typu B i odczekać ten czas do podania drugiej dawki szczepionki i
      dopiero wtedy położyłam się na oddział. W moim przypadku, kiedy wyraziłam chęć
      posiadania jeszcze dzieci wykonano częściową amputację szyjki macicy zwaną
      Schtundorff (nie jestem pewna teraz pisowni, nie wiem też dokładnie jak się to
      ma do zabiegu, pewnie chodzi o jakąś technikę jego przeprowadzania) Zabieg był
      przeprowadzony w narkozie dożylnej i trwał ok 30 minut. Krwawienie niewielkie,
      potem, po kilku dniach większe, ale uprzedzono mnie że tak może być. W szpitalu
      leżałam ok 8 dni, po wypisie do domu nakazano mi przez jakiś czas nie nosić
      dziecka (miało 3 lata), i ciężkich zakupów. Skrojoną szyjkę wysłano do
      histopatologii - wynik przyszedł bardzo dobry, linia odcięcia także była bez
      zmian. Oczywiście do momentu dokładnego "wygojenia się" zakazano współżycia z
      mężem. Zabieg miałam w lutym, w marcu byłam na kontroli u gin. Wszystko zagoiło
      się świetnie. Cytologię kontrolną miałam przeprowadzoną ok kwietnia - wyszła I,
      co mnie bardzo ucieszyło. W drugą ciążę zaszłam w lipcu, czyli 5 miesięcy od
      zabiegu. Przebiegała bez większych komplikacji, aczkolwiek bałam się że szyjka
      nie utrzyma ciąży, ale widocznie tyle mi jej zostawiono żebym mogła donosić
      dziecko. Jednocześnie kontrolowałam się częściej, a w 32 tygodniu byłam także
      na obserwacji na patologii ciąży (wiadomo ciągły ruch przy 3 letnim dziecku),
      który opuściłam 2 tyg później. Drugą córeczkę urodziłam w 42 tygodniu ciąży
      (!). Nie wiem, czy to była krótka szyjka, czy fakt, iż rodziłam drugie dziecko
      ale poród odbył się bardzo szybko (od 4 rano pierwsze skurcze o 6,30 już byłam
      zaszywana po wszystkim smile)
      Dziś mam lekką nadżerkę, ponoć bardzo często pojawia się po takich odcięciach
      szyjki. Grupa cytologii II, badam się co pół roku.
      Wydaje mi się że napisałam wszystko i szczegółowo
      Nie bój się najważniejsze to nie panikować. Moja gin powiedziała mi kiedy
      beczałam jej, z powodu tej trójki w fartuch, żebym tak nie przeżywała, gdyż
      najważniejsza jest histopatologia, jej wynik, a chorób dający III gr cytologii
      jest dłuuuga lista, nawet po stan zapalny. Trzymam kciuki. Zobaczysz będzie
      ok smile))
      • wia Re: cytologia II i III st. 07.04.06, 20:37
        Aga55jaga - dzięki , że napisałaś tak dużo smile. Ja właśnie mam się zgłosić na
        pobranie wycinków z szyjki - niestety mam III grupę. Strasznie się boję wyniku
        i znieczulenia...Też mam mieć znieczulenie dożylne. Mnie na codzień kręci się w
        głowie, wyobrażam soboe co będzie po podaniu zastrzyku...Napisz, proszę, czy
        potem po tym znieczuleniu dożylnym długo dochodziłaś do siebie ? Czy np.
        następnego dnia człowiek już normalnie funkcjonuje?
        • Gość: aga55jaga Re: cytologia II i III st. IP: *.sieci.fonet.pl / 217.98.102.* 07.04.06, 21:21
          ja chyba mam zadatki na narkomankę, bo to znieczulenie baardzo mi się
          podobało smile)) dzien przed zabiegiem oczywiście pani anastezjolog przeprowadziła
          ze mną szczególowy wywiad. Od 15 nie pozwolono mi nic już jeść, wieczorem była
          lewatywa (brrrr) i golenie. Następnego dnia rano powtórka z lewatywy (ale
          pewnie każdy szpital ma swoje praktyki w tym względzie). Godzinę przed
          zabiegiem dostałam do połknięcia jakieś dwie tabletuchy, po których zrobiło mi
          się błogo, i został założony cewnik (nic nie bolało). Zawieziono mnie na salę
          operacyjną, i tam dostałam dożylne. Ale miałam sny!!!! Potem przywieziono mnie
          spowrotem, nie pozwalano przez kilka godzin nic pić, potem tylko zwilżac usta.
          Monitorowano mi także przez ok 2 godziny od zabiegu ciśnienie. Po tejże
          narkozie dużo spałam, czułam się bardzo dobrze. Czego i tobie życzę.
          U nas w szpitalu, w zastępstwie tego rodzaju narkozy, można było zamiennie
          zastosować znieczulenie do kręgosłupa.
      • kajaja2 Re: cytologia II i III st. 08.04.06, 20:32
        u mnie zabieg trwal 20 min bylam pod narkoza i normalnie wieczorem wyszlam ze
        szpitala a zabieg byl o 12.00 2 dni przespalam ale samopoczucie ok.bylo
        krwawienie ale tak mialo byc az do oczyszczenia organizmu.odrazu mialam
        biopsje i wynik wiedzialm juz po 2 tyg i tak jak wczesnie wspomnialam jest I
        grupaidz zrob porzadek i bedziesz miala spokoj.a jeszcze jedno jeszce nie
        rodzilam

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka