ciąża po chemioterapii ... optymistycznie

IP: *.clk.net / *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.06, 10:57
Witam,
Proszę o wypowiedź Panie, którym się udało. Bardzo proszę nie umieszczać
pesymistycznych odpowiedzi!!!
Pozdrawiam
    • liina Re: ciąża po chemioterapii ... optymistycznie 17.04.06, 13:37
      Zapytaj na forum "Nowotowory- damy rade"- prywatne forum na ZDROWIU>
    • joisana Re: ciąża po chemioterapii ... optymistycznie 17.04.06, 20:09
      To nie jest kwestia optymizmu czy pesymizmu, ale zdrowego rozsądku.
      Absolutnie niezbędna konsultacja z onkologiem i ginekologiem, który ma
      doświadczenie w prowadzeniu takich ciąż.
      • faustine Re: ciąża po chemioterapii ... optymistycznie 20.04.06, 00:14
        Joisana - konsultacja z onkologiem to fikcja - przerabiałam to dwa lata temu i
        uzyskałam jedynie odpowiedź ile czasu odczekać z zajściem w ciążę po
        chemioterapii.Dodam, że leczyłam się w Centrum Onkologii w Warszawie więc u
        najlepszych specjalistów. A i tak uzyskałam trzy różne opinie.
        Co do ginekologa - ciążę prowadzi zwykły ginekolog położnik ( w tej sprawie
        wypowiadał się specjalista w październikowyn Twoim Stylu z 2005r) . Przebyta
        chemioterapia nie jest wskazaniem do wykonywania żadnych dodatkowych badań ( w
        tym prenatalnych). Konsultowałam to z Instytutem Genetycznym w Warszawie.
        Uparłam się jedynie , że chcę mieć zrobione dobre USG u tzw. " sławy " czyli
        dr Roszkowskiego . Gdy rzuciłam hasło " bo ja po chemioterapii" - usłyszałam :
        No i co z tego - tu ludzie z ciężkimi chorobami przychodzą ,a pani mi głowę
        zawraca. Przecież teraz pani tej chemii nie bierze.
        Chodzi mi oczywiście o USG ciążowe .Bo teraz będzie optymistycznie, tak jak
        sobie autor wątku życzył. Dzidzia skończyła właśnie pół roku, jest
        zdrowiusieńka ,śliczna i kochana .I mam nadzieję ,że w przyszłości będzie
        miała rodzeństwosmileA w ciążę zaszłam bez większego problemu ( II cykl) i czułam
        się bardzo dobrze.
        Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkiego dobrego. OPTYMIZMU również bo bez
        niego i bez wiary ,że się uda nie podjęłabym takiej decyzji.
        • Gość: Agnieszka Stokrotne dziękuję Faustine !!! IP: *.clk.net / *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.06, 15:13
          Wielkie uściski i buziaki za tą odpowiedź! Jesteś KOCHANA! Mi do oddychania, są
          potrzebne takie posty. Błagam jeszcze raz nie piszcie pesymistycznie nie chcę...
          Dajcie mi cieszyć się i żyć przyszłością nie chcę myśleć o tym, co było. O
          konsultacji pamiętam i o tym, że ciąża nie jest przeciwwskazana dla mnie
          upewniłam się. Chcę się rozkoszować takimi postami, są dla mnie tlenem,
          skrzydłami, światłem, nadzieją, niezwykłym "napojem" energetycznym przy nich Red
          Bull wysiada, (choć nigdy go nie piłam smile)
          Stokrotne dziękuję Faustine!!! Nie wiem czy wiesz, ale sprawiłaś mi doskonały
          prezent! Wczoraj były moje imieninysmile
          Agnieszka
          • Gość: ade1 Re: Stokrotne dziękuję Faustine !!! IP: *.pwr.wroc.pl / *.wcss.wroc.pl 21.04.06, 15:19
            a wiec do dziela, zycze pieknego dzidizusia
            • faustine Re: Stokrotne dziękuję Faustine !!! 21.04.06, 17:56
              Kochana Agnieszko!
              Zapewniam Cię , że jak już będziesz oczekiwała na dzidzię (a życzę Ci tego z
              całego serca), to ciemna strona przeszłości zacznie odchodzić w niepamięć. A
              jak juz dzidzia pojawi się na świecie , to wtedy stanie się całym Twoim
              światem i nie będzie ani czasu ani chęci żeby rozmyślać o tamtych smutnych
              dniach.
              Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie i życzę dużo zdrówka z okazji imienin.
              PS Jeśli chciałabyś o coś zapytać to pisz na gazetowego smile
Pełna wersja