ziereal
24.12.02, 20:01
Cóz, zawsze dobrze tolerowałam Cilest, żadnych skutków ubocznych...Libido jak
zawsze(czyli bardzo dużo)..az do tego tygodnia.. Libido spadło do zera- w
czasie"przerwy"-i utrzymuje sie na zerowym poziomie już po rozpoczęciu
kolejnego, 9-go opakowania.Dla mnie to potwornie przykra sytuacja

)nie
wyobrazałam sobie wczesniej , że moze spac do zerac niemalzę zainteresowania
seksem..a co za tym idzie podniecenia. Przeraza mnie mysl , ze to moze sie
utrzymac.mam wiec pytanie, czy to mozliwe , ze przez tabletki- (ale
dopiero ..teraz, i to jest dziwne..) mi sie to libido obnizylo, czy tez to
jakieś chwilowe "niedomaganie".Pójde do lekarza, ale niestey dopiero po
Sylwestrze.. teraz zaś prosze o -wasze zdanie.