Dodaj do ulubionych

pyt. dotyczące wyników Prolaktyny

09.05.06, 13:20
Witam,
Robiłam ostatnio badania hormonalne (22 dc, cykl 32-dniowy, tego samego dnia
usg dopochwowe - obraz po owulacji)- okazało się, że mam podwyższony poziom
prolaktyny. Pierwsze pobranie 27,2 ng/ml (norma 1,3 - 25,0), po godzine (i po
leku) - 389,6. Jaka jest norma odnośnie tego drugiego pobrania? I w stosunku
do którego wyniku lekarz określa, czy konieczny jest Bromergon? W jednym z
ostatnich postów forumowiczka pisze o wynikach rzędu 1100 - stąd moje
pytanie.
Będę wdzięczna za odpowiedź.
Pozdrawiam serdecznie!
Obserwuj wątek
    • Gość: sp Re: pyt. dotyczące wyników Prolaktyny IP: 195.245.213.* 09.05.06, 17:13
      miałam podobne wyniki do twoich - nie sa bardzo złe. troche mi pomógł
      mastodynon. wynik podstawowy spadł o chyba o jakies 7 jednostek po miesiącu,
      ale lekka czynnościowa hiperprolaktynemia pozostała. może w twoim przypadku w
      połączeniu z urlopem (prl to hormon stresu) by zadziałał smile)
      jesli możesz to sprawdz tarczycę - problemy z prolaktyna to czasami skutek
      niedoczynności tarczycy.
      a co lekarzy, to sa rózne szkoły - w moim przypadku na 4, 2 uważało, że nie mam
      się czym przejmować, 2 zalecało bromergon. niektórzy nie bardzo wierza tez w
      ten test z obciążeniem i patrza tylko na wynik podstawowy.
      • ola_c Re: pyt. dotyczące wyników Prolaktyny 10.05.06, 12:01
        Nie wiedzialam, ze prolaktyna jest hormonem stresu - sadzilam, ze kortyzol. A
        zestresowana jestem mocnosad Ostatnio odpoczywalam na dlugiej majowce (ciekawe
        jaki wtedy mialam poziom prlsmile)
        Sprawdzalam tez tarczyce - TSH 2,04, FSH 1,98 (nieznacznie obnizony)
        No wlasnie te rozne szkoly mnie zastanawiaja. Chce sie starac o dziecko i nie
        chce, zeby "wysilki" szly na marne. Biore ten cholerny Bromergon i dopiero
        (przez pierwsze dwa tygodnie po cwiartce, pozniej pol tabletki), po trzech
        miesiacach kontrola prl. Mam troche skutkow ubocznych, m.in. przekrwienie
        sluzowki nosa (dzisiaj rano maly krwotok) i z checia przestalabym brac to
        paskudztwo. Dostalam od razu skierowanie na prl in blanco, wiec moze zrobie, a
        pozniej sciemnie, ze zgubilam (bo moze nie musze juz brac bromergonu). A
        poprzednio wynik podstawowy mialam tuz nad gorna kreska. I nie wiem, co mam
        robicsad
        • Gość: sp Re: pyt. dotyczące wyników Prolaktyny IP: 195.245.213.* 10.05.06, 14:55
          badałam prl w podobnej sytuacji. niektórzy mówią, że wysoka prolaktyna zaburza
          owulację i u starających sie powinna byc raczej w dolnej połowie normy i
          dlatego dobrze zbić. inni, że nawet jak masz wysoką a owulacja jest w porządku
          to prolaktyna nie należy się zajmować - może sprawdż jak u ciebie z owulacją
          (pomiar temperatury, minitoring usg)i na tej podstawie podejmij decyzję?
          przy pierwszym badaniu miałam wynik 27, potem w ciagu dwóch miesięcy skakała mi
          od 15 do 21 bodajże (po mastodynonie). dostałam w końcu parloderl (tez
          bromokryptyna) i ... zaszłam po niecałym tygodniu brania, wiec chyba nie zdążył
          zadziałać. brałam go sobie w sumie ze 3-4 tygodnie i nawet sobie chwaliłam -
          był kłopot ze sluzówką i zaparciami, ale seks jakby lepszy i cera.
          powodzenia życzę smile)
          • ola_c Re: pyt. dotyczące wyników Prolaktyny 10.05.06, 15:37
            Dziękuję za miłe życzeniasmile Od przyszłego tygodnia zaczynamy z mężem starania
            na poważniesmile - wtedy się okaże, czy ta nieszczęsna prolaktyna w czymś
            przeszkadza. W poprzednim cyklu na usg wyszło, że owulacja była i całkiem
            słusznasmile Mam tylko nadzieję (i trzymam za to strasznie mocno kciuki), żeby
            takie owulacje trwały nadal. Stwierdziłam, że - trudno - zainwestuję w testy
            owulacyjne, ale może będzie łatwiej (koleżanka z pracy właśnie dzięki tym
            testom "wstrzeliła się" za pierwszym razem).
            Chciałabym odstawić ten cholerny Bromergon (z deszczu pod rynnę - parę miesięcy
            temu odstawiłam pigułki), ale moja lekarka mówi, że jeszcze po zajściu trzeba
            go brać, a na ulotce wyraźnie, że odstawić. I bądź tu człowieku mądry.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka