Gość: mari
IP: *.autocom.pl
09.05.06, 22:06
dziwnie mi o tym wszystkim pisać na forum ale czuję się już totalnie
zagubiona. Nie wiem też czy to odpowiednie forum ale nie znalazłam innego. Od
kilku miesięcy zupełnie zanikła we mnie ochota na seks. Wcześniej wystarczyło
jedno słowo, delikatny dotyk a teraz na to samo reaguje prawie obrzydzeniem.
Mam bardzo kochającego faceta który na okrągło powtarza mi jaka jestem dla
niego atrakcyjna, jak mu na mnie zależy ale oczywiście męczy go ta sytuacja,
tym bardziej, że wcześniej nie było żadnych takich problemów. Analizowałam
nasz związek, wszystko co mogło się wydarzyć na 1000 sposobów i nadal nie
widzę przyczyny takiej zmiany. Daję się pocałować i przytulić ale wszystko
poza tym mnie odrzuca.
Na początku zrzuciłam całą winę na pigułki, brałam Yasmine po których fatalnie
się czułam, zamieniłam na Harmonet, te też odstawiłam w końcu ale libido jak
nie było tak nie ma. Więcej, ja nie mam _mniejszej_ ochoty na seks (parę lat
temu jak brałam pigułki też po jakimś czasie zaobserwowałam spadek libido, ale
spadek a nie zanik!) tylko nie mam żadnej!
Zwalałam to na przemęczenie, stres, ale wcześniej pracowałam tyle samo i tyle
samo miałam stresu a było ok a nawet myślę że nasz seks był bardzo udany.
Zastanawiałam się nad preparatem Vamea ale na ich stronie jest napisane, że
nie nadaje się dla osób z chorobami tarczycy a niestety należę do takich.
Zastanawiałam się też nad wizytą u seksuologa ale póki co po prostu mnie na to
nie stać.
Jeżeli ktokolwiek ma jakikolwiek pomysł co z tym fantem zrobić to będę bardzo
wdzięczna.
pozdrawiam